05.03.2014/22:03

ZróżnicowanI klienci to dla Gamy wyzwanie

W Gamie w Bielsku Podlaskim wzięli z sieci to co najlepsze, dołożyli własne dokonania spółdzielcze i osiągnęli sukces. A wszystko dlatego, że nareszcie klient znalazł się w centrum uwagi.

Wystarczy telefon, aby starszym lub niepełnosprawnym klientom załoga sklepu Gama PSS Społem w Bielsku Podlaskim przyniosła potrzebne zakupy do domu. Lokalizacja placówki nie tylko w samym centrum miasta, ale i tuż obok osiedla zamieszkałego głównie przez emerytów i rencistów sprawia, że tego typu usługa stała się dla pracowników codziennością.

Zmiana o 180 stopni
Społemowska placówka funkcjonuje na tutejszym rynku od ponad 30 lat. Jednak dopiero w październiku 2011 roku wejście do sieci Gama zapewniło jej możliwość równorzędnego konkurowania z licznymi sklepami sieciowymi działającymi w pobliżu. Kierująca marketem Eugenia Kordielewicz przyznaje, że zarówno dla niej, jak i dla personelu, oznaczało to zwrot o 180 stopni. Dzięki szkoleniom, które przeszli wszyscy pracownicy, generalnie zmieniła się kultura pracy i standardy prowadzenia sklepu oraz obsługi klienta. Nowa organizacja sali sprzedaży, zgodne z zasadami merchandisingu ułożenie towaru na półkach, a także wyraźny spadek cen spowodowały, że sklep zaczął być postrzegany jako nowoczesna placówka handlowa, oferująca zróżnicowany oraz konkurencyjny cenowo i jakościowo asortyment. – Efektem był prawie natychmiastowy wzrost liczby klientów o ponad 30 proc. Zaczęliśmy być nareszcie normalnym sklepem, w niczym nie ustępującym pobliskiej Stokrotce czy Arhelanowi – cieszy się kierowniczka.

Posiłkują się własną produkcją
Zmieniła się także struktura klientów. Nie tracąc tych dawnych, wiernych od dziesięcioleci (obecnie w większości już na emeryturze), pozyskano nowych: urzędników pobliskiego magistratu, skarbówki i banków. Sklep oferuje ponad 5500 produktów, co jak na skromne 185 mkw. można uznać za imponującą. I choć większość zamówień dokonywana jest w oparciu o listę indeksową Tradisu, to wielu klientów trafia tu ze względu na produkty, które decydują o specyfice placówki. Chodzi o wyroby własne spółdzielni, przede wszystkim garmaż oraz niektóre wędliny, a także bardzo szeroki wybór pieczywa. – Dostarcza je kilkanaście piekarni i to nawet 3‑4 razy dziennie. Każdy znajdzie taki rodzaj chleba i bułek, który mu najbardziej odpowiada. Wiele osób przychodzi specjalnie po kiszkę ziemniaczaną, wytwarzaną przez spółdzielczą restaurację Podlasianka. To nie tylko produkt regionalny. Nasza kiszka uważana jest za najlepszą w okolicy. Ponadto mamy własne salcesony, ciasta i szereg innych produktów – podkreśla Kordielewicz. Zauważa, że zróżnicowanie klienteli stanowi dla załogi sklepu kolejne wyzwanie. System zamówień musi bowiem uwzględniać różnorodne potrzeby konsumentów.

Niskie ceny na co dzień
Ostatnie dwa lata to dla handlu detalicznego w Bielsku Podlaskim trudny okres. Spowolnienie gospodarcze dało o sobie znać, klienci zaczęli dokładniej oglądać każdą wydawaną złotówkę i na lokalnym rynku rozpoczęła sie wojna cenowa. Gama radzi sobie dzięki rozsądnej polityce cenowej realizowanej przez Partnerski Serwis Detaliczny (PSD). Sklep ma w ofercie produkty z listy TOP 40 w stałych niskich cenach. I nie są to artykuły marginalne, ale takie, które decydują o kształcie podstawowych zakupów. Towarzyszy temu szeroka gama towarów oferowanych w cenach promocyjnych, prezentowanych w ukazujących się co dwa tygodnie standardowych gazetkach oraz specjalnych wydaniach weekendowych. Prowadzony przez dział handlowy spółdzielni stały monitoring cen u konkurencji wskazuje, że Gamie udało się również pod tym względem zachować konkurencyjność. Trudno w mieście znaleźć świeże gruszki po 3,5 zł/kg lub banany za mniej niż 4 zł. A w Gamie takie ceny są na porządku dziennym. W efekcie utrzymano wartość przeciętnego koszyka zakupów. Eugenia Kordielewicz przyznaje, że spora w tym zasługa programu lojalnościowego. Cieszy się on dużym zainteresowaniem klientów, którzy za zebrane punkty otrzymują bony zakupowe.

Kolejne Gamy w drodze
Bielsk Podlaski liczy 26 000 mieszkańców i charakteryzuje się sporym bezrobociem. A jednocześnie działają tu zarówno najwięksi dyskonterzy, jak i placówki ogólnopolskich (m.in. Stokrotka) czy lokalnych (Arhelan) sieci handlowych. Mimo to społemowska Gama radzi sobie doskonale. I to zarówno dzięki uczestnictwu w sieci, jak i zaangażowaniu 11‑osobowej załogi, która potrafiła doskonale wykorzystać możliwości, które dał jej PSD. Nic więc dziwnego, że spółdzielnia wprowadziła do sieci kolejne sklepy i zapowiada, że na tym nie koniec.















Tekst i zdjęcia
Witold Nartowski

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.