14.09.2016/09:40

Związkowcy wyłamują się? Doradca OPZZ przeciwny zakazowi handlu w niedziele

Piotr Szumlewicz, doradca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, nie popiera pomysłu zakazania handlu w niedziele. Zamiast tego proponuje, aby za to wynagrodzenie obowiązywała 2,5-krotność stawki godzinowej obowiązującej w pozostałe dni tygodnia - donosi "Gazeta Wyborcza".

Zdaniem Szumlewicza, obywatelski projekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, złożony na początku września w Sejmie wraz z ponad 0,5 mln podpisów, "wspiera najbardziej oparty na wyzysku drobny handel". Ten, zgodnie z założeniami projektu, ma być dozwolony m.in. wtedy, jeśli czynności sprzedażowe w sklepie wykonywać będzie właściciel.

Doradca OPZZ proponuje więc, aby handel w niedziele był dozwolony, tyle że z innego rodzaju obostrzeniami. Po pierwsze, pracownicy musieliby wyrazić zgodę na prace w niedziele już przy podpisywaniu umowy z pracodawcą. Po drugie - za czas spędzony w pracy w niedziele mieliby od stycznia 2017 r. dostawać 32,5 zł brutto za godzinę.

Jak zauważa "Gazeta Wyborcza", pomysł Szumlewicza popierany jest przez część pracodawców. Idea podoba się m.in. Konfederacji Lewiatan. Jej doradca, Jeremi Mordasewicz, uważa jednak, że mnożnik stawki godzinowej za pracę w niedziele powinien wynosić nie 2,5, lecz 1,5. Podkreśla też, że podobne rozwiązanie, tzn. wyższa stawka za pracę w niedziele, obowiązuje obecnie we Francji. W kraju tym mnożnik wynosi 2.

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej".

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.