REKLAMAATLANTA POLAND (BAKAL - Konkurs) - Baner Główny  (czerwiec 2018)
Na zdj. sklep sieci Krakowski Kredens

Na zdj. sklep sieci Krakowski Kredens (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Zdaniem Mikołaja Lipińskiego, członka zarządu firmy doradczej BlackPartners, w części biznesu spółki Alma Market, na przejęcie której chętny jest E.Leclerc, może być zawarty Krakowski Kredens. W opinii eksperta, tylko taki scenariusz byłby w wypadku tej transakcji logiczny.

REKLAMAROS-SWEET (MORESO - ORZESZKI) - Baner Główny (24-30.06.2019

Przypomnijmy, że w poniedziałek spółka Alma Market poinformowała w komunikacie giełdowym o złożeniu do Sądu Rejonowego w Krakowie wniosku o zatwierdzenie warunków sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa na rzecz spółki Immomok, która prowadzi hipermarket E.Leclerc na warszawskim Ursynowie (w KEN Center). Transakcja ma opiewać na 94 mln zł.

- Sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa pozwoli na uzyskanie najbardziej korzystnej ceny w postępowaniu upadłościowym, a nadto zabezpieczy przedsiębiorstwo dłużnika przed ewentualnym spadkiem jego wartości, a dodatkowo ograniczy koszty upadłości - podała Alma Market w komunikacie, dodając zarazem, że "proponowana transakcja zmierza do zachowania przedsiębiorstwa dłużnika, a co za tym idzie utrzymanie kilkuset miejsc pracy".

Jak zauważa Mikołaj Lipiński, komunikat Almy "jest bardzo lakoniczny". - Generalnie uważam, że został przesłany tylko dlatego, bo musiał, ale nie informuje w żadnym stopniu o procesie. Bo co to jest "zorganizowana część przedsiębiorstwa"? Wyodrębniony zespół składników majątkowych zdolny do samodzielnego biznesu - zaznacza ekspert.

Przedstawiciel BlackPartners uważa, że w takiej sytuacji chodzić musi albo o sprzedaż marki Alma, albo o Krakowski Kredens. - I mimo wszystko obstawiam Krakowski Kredens, bo dalsza cześć komunikatu mówi o tym, że 94 mln zł pozwolą utrzymać miejsca pracy, a zatem Alma jako byt pozostanie. Bez marki, po co miałaby zostawać? - komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Lipiński.

Zdaniem eksperta, przy okazji omawianej transakcji nie jest kluczowe, jaka spółka związana z działalnością E.Leclerc w Polsce przejmie część Almy. Przypomnijmy, że spółka Immomok nie jest centralą E.Leclerc, a jedynie prowadzi jeden franczyzowy hipermarket pod tym szyldem. - Struktura transakcji jest tutaj drugorzędna - uważa Lipiński.

Warto zauważyć, że nie jest to pierwsze działanie ludzi związanych z E.Leclerc dot. przejęcia Almy. W styczniu br. Tomasz Żarnecki, przedsiębiorca prowadzący na Podhalu sklep E.Leclerc, pożyczył Almie 24 mln zł na pokrycie kosztów postępowania sanacyjnego w firmie. Z myślą o Żarneckim, akcjonariusze Alma Marketu przegłosowali emisję 5,5 mln akcji. Na początku lutego Żarnecki był już największym udziałowcem w spółce. W maju biznesmen sprzedał jednak znaczny pakiet akcji (prawie 1,3 mln), pozostawiając sobie 31,29 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu spółki (wcześniej miał 40,86 proc.).

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 8

  • 7
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~kel 1 ponad rok temu

    pewnie!!!!!................ktoś akcje sprzeda po nowej cenie a potem pójdzie info ze nici z przejęcia i wrócą do wartości groszowej

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony