REKLAMANaturio - baner główny - lipiec 2019
Na zdj. sklep sieci Piotr i Paweł

Na zdj. sklep sieci Piotr i Paweł (fot. materiały prasowe)

Interwencją policji zakończyła się próba zabrania towaru w likwidowanym sklepie Piotr i Paweł w Pabianicach. Franczyzobiorczyni kwestionuje skuteczność wypowiedzenia umowy najmu lokalu, w którym działa, przez Piotra i Pawła.

REKLAMAKAiN - Belka w artykułach (lipiec 2019)

Jak wynika z informacji udzielonych portalowi wiadomoscihandlowe.pl przez osobę znającą sprawę, która pragnie pozostać anonimowa, franczyzobiorczyni sklepu znajdującego się w Galerii Echo otrzymała wypowiedzenie umowy najmu złożone przez Piotra i Pawła w poniedziałek 7 stycznia. Tymczasem wypowiedzenie miało obowiązywać od 4 stycznia. Formalnym najemcą lokalu była bowiem sieć Piotr i Paweł, a franczyzobiorczyni podnajemcą.

Marek Miętka, prezes Piotra i Pawła tłumaczy jednak, że samo zawiadomienie o wypowiedzeniu umowy najmu zostało wysłane jeszcze 21 grudnia. W pierwszym terminie list nie został odebrany, dlatego na początku roku ponowiono korespondencję informującą o konieczności zwrócenia lokalu i wydłużającą termin do 9 stycznia. Franczyzobiorczyni, według informacji z systemu pocztowego, odebrała pierwszą wiadomość 7 stycznia. W efekcie dziś po godz. 8 przed sklepem pojawili się przedstawiciele Piotra i Pawła, którzy chcieli zabrać towar z półek.

Franczyzobiorczyni nie zgodziła się z decyzją sieci oraz uniemożliwiła zabranie towaru. Na miejsce wezwała policję. Ostatecznie, jak donoszą lokalne media, strony miały osiągnąć porozumienie.

O szczegóły interwencji policji zapytaliśmy Joannę Szczęsną, oficer prasową w Komendzie Powiatowej Policji w Pabianicach, jednak nie otrzymaliśmy od niej komentarza.

Do chwili opublikowania artykułu nie udało nam się skontaktować z franczyzobiorczynią Piotra i Pawła z Pabianic. Rozmawialiśmy jednak z prezesem Piotra i Pawła, Markiem Miętką. Jak zadeklarował, wypowiedzenie umowy najmu wynikało m.in. z bardzo dużego zadłużenia sklepu - sięgającego kilku milionów złotów - za towary wysłane z magazynu centralnego Piotra i Pawła. - Od wielu miesięcy spółka z Pabianic zalegała z płatnościami wobec spółek grupy Piotr i Paweł, a jej dług urósł do kilku milionów złotych. W trakcie podejmowanych rozmów, Piotr i Paweł przedstawił kilka rozwiązań tej sytuacji, jednak żadne z nich nie zostało zaakceptowane przez drugą stronę - tłumaczy Marek Miętka.

Jak zaznaczył, brak płatności ze strony zadłużonej spółki powodował narastanie zobowiązań wobec wynajmującego i dalsze pogłębianie problemów w tej lokalizacji. - W konsekwencji została podjęta decyzja o zakończeniu działalności w Pabianicach. Na podstawie zgody sędziego komisarza, zarządca sanacyjny odstąpił od umowy najmu tego lokalu, a Piotr i Paweł zobowiązany jest do jego zwrotu wynajmującemu. W tej sytuacji przedstawiciele naszej firmy stawili się w sklepie w Pabianicach w celu zabezpieczenia należącego do spółek towary i przygotowania lokalu do zwrotu na rzecz wynajmującego. W naszej ocenie dołożyliśmy wszelkich starań, aby polubownie rozwiązać tę sytuację - dodał Marek Miętka.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 7

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~PR.Centrali 6 6 miesięcy temuocena: 88% 

    Kredyty udzielone franczyzobiorcą to kredyty wirtualne nic nie wpływa na konto franczyzobiorcy który następnie nic nie przelewa na konto PIP ale musi to spłacać następnie w ratach do sieci A sieć pokazuje do banków wzrost ze sprzedarzy szkoda tylko że kosztem Pani Kasi takie kwiatki wychodzą na jaw nie dajcie trzymamy za Was kciuki

    oceń komentarz
  • ~Siedzący w tym gownie 5 6 miesięcy temuocena: 100% 

    Sklepy Intermarche I ich franczyzobiorcy są w takiej samej sytuacji jak PiP. Sklepy są zadłużone na milionowe kwoty a centrala czyli Grupa Muszkieterów nie ma pomysłu jak to rozwiązać. Teraz to już ani kredytu ani towaru nie dostarczają na sklepy. Że też nie mogą zająć się tą mafią odpowiednie służby. Prokurator miałby pełne ręce roboty.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Logos 4 6 miesięcy temuocena: 100% 

    Sprzedając sklepy w 2017 roku nikt nie wiedział że sieć ma problemy ???tym powinny zająć się odpowiednie instytucje bo dla mnie to piramida finansowa

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~WacekPlacek 3 6 miesięcy temuocena: 83% 

    Dlaczego tylko wypowiada się Mietnośny? Przecież sytuacja tych sklepów nie zmieniła się teraz te długi narastały przez lata. Centrala nie miała pomysłu jak to rozwiązać więc udzielała kolejnych kredytów. Martwi tylko sposób w jaki PiP traktuje sklepy - zamyka z buta i koniec. Czemu tego wcześniej nie robili? Magazyn to jest obecnie pustka, do maja firma Padnie.

    oceń komentarz
  • ~Franczyzobiorca 2 6 miesięcy temuocena: 92% 

    Dług to w większości udzielony kredyt na zakup sklepu kierownikowi sklepu przez spółkę Piotr i Paweł .Siec PIP sprzedała w 2017 sklep Pani KM za pare milionów udzielając kredytu na 4 lata z rata kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie kierując się tylko tym aby budować swój wynik na papierze dla banków , hermesa , własnego ego , niecały rok później doprowadzają swoimi zarządzaniem do likwidacji magazynu logistycznego , drastycznych spadku obrotów pod logiem pip , fatalnego wizerunku u dostawców teraz przychodzą po towar bo franczyzobiorca nie spłaca rat.Ale tak od kilku lat budowany był wynik spółek Sanacyjnych. Ale to początek tego typu Kwiatków ,Pan Marek niech sprawdzi długi w spółkach w których jest Prezesem

    oceń komentarz
  • ~Bob 1 6 miesięcy temuocena: 85% 

    Czegoś tu nie rozumiem?jeśli miała takie długi to czemu wcześniej sieć tego nie zrobiła tylko teraz jak jest w sanacji???to udowadnia tylko jaką piramidą finansową jest PIP dopuszczczać do takich momentów kiedy ktoś jest w dołku A teraz przypomina im się że pieniądze by się przydały,śmiech na sali

    oceń komentarz
do góry strony