REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)
Abc na Kołach

Abc na Kołach (fot. Michał Kokoszkiewicz)

Są w Polsce miejsca, gdzie do najbliższego sklepu jest pięć, a nawet więcej kilometrów. Dla ludzi tam żyjących mobilny sklep staje się zbawieniem. Zdarzają się klienci, dla których przejście nawet kilkunastu metrów z zakupami jest problemem. Wtedy trzeba pomóc i zanieść je pod same drzwi. To pomaga nawiązać relację, która później przekłada się na realny zysk.

REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BELKA W ARTYKUŁACH (09-24.12.2019)

Czwartek 7.30, hurtownia Grupy Eurocash w Garwolinie. Ruch niewielki, pracownicy krzątają się po magazynie, ustawiają towar na paletach, przenoszą asortyment. Kilku pobliskich detalistów przyjechało po towar do swoich sklepów – wywożą zgrzewki napojów, produktów nabiałowych i suchych z magazynu, prosto do bagażników swoich aut. Pośród nich stoi też samochód należący do samego dystrybutora – dostawczak marki Renault. To samochód sieci abc na kołach, jednego z brandów franczyzowo-agencyjnych Eurocashu, poprzez który firma weszła na rynek handlu obwoźnego.

– Jest już zatowarowany. Zamówienie składam zazwyczaj poprzedniego dnia i po skończonym kursie wrzucam czekający już na mnie towar na samochód. Wczoraj zrobiłem zamówienie na dwa dni. Rano zazwyczaj odbieram tylko pieczywo – mówi Łukasz Morton, przedstawiciel Abc na Kołach, który właśnie szykuje się do wyruszenia w trasę. Spędzi w niej około ośmiu godzin. W tym czasie będzie kierowcą, sprzedawcą, doradcą żywieniowym, pomocnikiem, a nawet swego rodzaju powiernikiem różnych spraw.

Nauczyć się planowania

Nie jest nowy w tej branży, zanim przyszedł do abc na kołach również pracował w handlu mobilnym i objeżdżał pobliskie miejscowości, sprzedając ludziom produkty spożywcze. Mieszka pod Garwolinem, więc porusza się po terenach dobrze mu znanych, co jak się okaże ma duże znaczenie. – Pracujemy przez pięć dni w tygodniu, od wtorku do soboty, choć jeśli ktoś chce, może także pracować w poniedziałek. Ja tak robię, dzięki temu więcej zarabiam – mówi Morton odpalając samochód.

Wyjeżdżamy z hurtowni. On sam jest odpowiedzialny za trzy trasy w okolicach Garwolina, co trzy dni jest na innej. Oprócz niego region, w którym narodziło się abc na kołach obsługuje jeszcze dwóch innych kierowców. Czemu wszedł w ten biznes? – Chciałem spróbować czegoś nowego, poza tym zaproponowano mi całkiem niezłe warunki finansowe, załatwiono praktycznie wszystkie formalności związane z założeniem działalności – zaznacza. Każdy przedstawiciel pracuje na własnej działalności gospodarczej. Na początku wpłaca 3 500 zł kaucji na poczet ewentualnych szkód w powierzonym mu sprzęcie. Potem już tylko otrzymuje przelewy. Podstawa to 4 000 zł na rękę, ale są też premie. Od 1,5% do 4,5% w zależności od wypracowanego obrotu, trzeba jednak przekroczyć barierę 30 000 zł miesięcznie, co w przypadku warunków garwolińskich jest wynikiem całkowicie realnym.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Olaboga 3 6 dni temuocena: 100% 

    Nieźle, za chleb , pieprz , oranzade i ręczniki papierowe zapłacić 43 zł, normalnie delikatesy

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~niki 2 9 dni temuocena: 67% 

    Pewnie jakby były ceny za wygórowane to klienci zrezygnowali by z zakupów i zwolniło by się miejsce dla tańszej konkurencji. Ja tu nie widzę podstaw do oskarżeń o "Żerowanie na starszych niedołężnych ludziach" Co do zakupów na mieście. Drogi panie najpierw trzeba mieć samochód, i pieniądze na samochód,teleportacji jeszcze nie wynaleziono. Następnie dziwi się pan że przedsiębiorca jeździ " od bramy do bramy" że to "znacznie wyższe koszty". Widocznie taki model sprzedaży i osobistego kontaktu ze sprzedawcą daje jednak wyraźnie wyższy zysk. No nieładnie, bardzo nieładnie tak obgadywać przedsiębiorców co odkryli niszę na rynku i wypracowując PKB, płacąc podatki, spełniają społecznie ważną funkcję. Przecież bez takich sklepów emeryci z prowincjonalnych mieścinek musieli by się telepać PKS-em (co pewnie i tak u nich nie jeździ bo zlikwidowany) do miasta a potem z powrotem z siatkami zakupów i to na cały tydzień bo częstsze "wycieczki" drenują i tak mało-zasobną kieszeń staruszków.

    Edytowany: 9 dni temu

    oceń komentarz
  • ~Ddddd 1 11 dni temuocena: 45% 

    Artykuł sponsorowany? Z tekstu wynika, że garstka starszych ludzi kupuje u tego pana -ceny musi mieć zarabiste!. Zerowanie na starszych niedołężnych ludziach. Reszta która ma jakiś pojazd woli jechać do miasta po pewnie znacznie tańsze zakupy... Swoją drogą ja sądziłem, że taki handel odbywa się na zasadzie, przyjeżdża taki sklep do danej wsi i stoi np godzinę a nie od bramy do bramy - przecież to znacznie wyższe koszty.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony