REKLAMAMODERN-EXPO  - Baner Główny (styczeń-luty 2020)
Produkty proteinowe, dawniej kupowane przez sportowców budujących masę mięśniową, upowszechniły się m.in. dzięki modzie na bieganie

Produkty proteinowe, dawniej kupowane przez sportowców budujących masę mięśniową, upowszechniły się m.in. dzięki modzie na bieganie (Fot.Pixabay)

Walka o lepszą kondycję nie dotyczy już tylko młodych sportowców – stała się powszechna wśród różnych grup wiekowych. To przesunęło produkty proteinowe, dawniej uchodzące za specjalistyczne, do mainstreamu. Większość konsumentów uważa je za smaczne i zdrowe, a zatem można je jeść bez wyrzutów sumienia.

REKLAMA

Procenty lub gramy zawartych w produktach protein to komunikat o ich jakości – wynika z badania zatytułowanego „Białko-żercy”, przeprowadzonego przez agencję badawczą IQS. Zawartość białka sprawia, że dany produkt postrzegany jest jako lepszy (51 proc. badanych), a nawet droższy (35 proc.). Za produkty, będące najlepszym źródłem białka, uznawane są kolejno: nabiał (74 proc.), jajka (74 proc.) oraz mięso (65 proc.)

-Obserwujemy, że dla części producentów trend ten jest szansą rynkową wykorzystywaną dwojako – do poszerzenia portfolio produktów bądź też ich premiumizacji  – komentuje Grzegorz Giza z IQS.  

Białko-żercy są świadomi, że produkty wysokobiałkowe należy jeść po wysiłku fizycznym. Takiego zdania jest aż 58 proc. badanych. Niewiele mniej, bo 54 proc., uważa, że dzięki produktom proteinowym można mieć więcej mięśni, a 69 proc. przyznaje, że to doskonałe źródło energii.  

Proteinowych trendsetterów najwięcej jest w najmłodszej grupie wiekowej 18-24 l. Wiele jednak wskazuje na to, że konsumenci poniżej 18 roku życia to także obiecujący target dla produktów bogatych w białko. 

Kolejną dużą grupą docelową dla tego rodzaju produktów są ludzie aktywni fizycznie. Wbrew pozorom rynek produktów wysokobiałkowych jest demokratyczny. Kobiety, ze względu na smak oraz szczególnie silne motywacje dietetyczne są w równym stopniu odbiorcami produktów eksponujących wysoką zawartość białka w swoim składzie, co mężczyźni. Białko jest bowiem postrzegane jako sprzymierzeniec w walce z nadwagą.

Na białko/proteiny najmniej wrażliwe wydają się osoby starsze, powyżej 56 roku życia. Z drugiej strony to ta grupa może być adresatem konceptów odwołujących się do zdrowia i roślinnego pochodzenia białka w wybranych produktach. 

- Bariery dla produktów białkowych dotyczą zarówno braku wiedzy, percepcji produktów i ich składu, jak również wizerunku użytkownika – zaznaczają eksperci Grupy IQS. 

Aż jedna czwarta badanych nie wie, które produkty białkowe są lepszej jakości, a które gorszej, a 15 proc. przyznaje, że nie słyszało o tego rodzaju żywności. Oprócz ceny istotną barierą jest również ich skład – podejrzenie o sztuczność, zawartość „chemii” i konserwantów oraz opinia, że produkty proteinowe są wyłącznie dla osób regularnie chodzących na siłownię, „budujących masę mięśniową”, a więc zasadniczo są „nie dla mnie”.

- Rozwiązaniem jest – o ile to możliwe – podkreślanie naturalności produktów i brak zawartości cukru w składzie. To znacząca szansa dla kategorii nabiału, którego percepcja, jako źródła białka, jest najwyższa – dodaje Giza.
 

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony