REKLAMAPRIM (KABANOS) - GRILL - Baner Główny (29.04-31.07.2020)

(fot. Pixabay)

Ministerstwo Aktywów Państwowych nie ma w planach tworzenia sieci państwowych sklepów spożywczych lub warzywniaków pod nadzorem państwa – poinformował we wtorek w komunikacie resort, zaprzeczając tym samym wcześniejszym deklaracjom wiceministra Artura Sobonia, jakie padły w rozmowie z Money.pl.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

– W resorcie trwają prace nad połączeniem firm z sektora rolno-spożywczego, jakie znajdują się w nadzorze państwa – mówi cytowany w komunikacie Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

Konsolidacja sektora odbywać się ma w oparciu o Krajową Spółkę Cukrową, która już dziś jest obecna co najmniej na kilku rynkach, m.in. rynku cukru, skrobi czy zboża.

Jak podało MAP w komunikacie, "wbrew spekulacjom medialnym Ministerstwo Aktywów Państwowych nie planuje tworzyć sieci państwowych sklepów spożywczych czy warzywniaków. Chce natomiast konsolidować rynek rolno-spożywczy".

– Wspólnie z firmą doradczą KPMG przygotowujemy konsolidację takich aktywów. Zależy nam, by powstał silny holding rolno-spożywczy. Celem zaś jest wejście na te rynki, na których nie jesteśmy dziś obecni – wyjaśnił Artur Soboń w komunikacie.

Jak już informowaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl, analiza jaka powstała dotyczy 48 spółek. Plan deklarowany przez MAP przewiduje, że w czerwcu mają zostać wybrane te, które będą podlegać konsolidacji. Do końca roku powinny natomiast zostać przeprowadzone dokładniejsze badania i analizy dotyczące wybranych podmiotów.

– Celem tych działań jest stworzenie silnego państwowego podmiotu, polskiej grupy spożywczej – dodał wiceminister Soboń. Wyjaśnił, że "chodzi o to, by z jednej strony konsumenci zyskali konkurencyjne ceny, z drugiej zaś, by rolnicy i wytwórcy otrzymywali dobrą zapłatę za swoje produkty".

Co ciekawe, Soboń we wtorkowej rozmowie na antenie Radia24 stwierdził, że na początku lat 90. "pozbywaliśmy się zakładów, które są najbardziej rozpoznawalnymi markami w Polsce, jak Kotlin, Pudliszki, Włocławek, Tymbark, itd.". Nie zauważył, że... trzy z czterech wymienionym marek należą dziś do polskiego Maspeksu.

Soboń swoją wpadkę próbował naprawić w wydanym kilka godzin później komunikacie MAP. Tam pojawił się już następujący cytat: "Takie marki jak np. Kotlin, Włocławek, Lubella, Łowicz czy Tymbark trafiły w ręce jednej prywatnej firmy, która należy do polskiego kapitału. Marki są rozpoznawalne i dobrze się rozwijają. Na takich właśnie przykładach chcemy się wzorować przy tworzeniu naszego holdingu".

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~No geniusze 7 miesiąc temuocena: 100% 

    Jednego dnia wprowadzają do domu kozę, drugiego ją wyprowadzają i wszyscy się cieszą, że już nie śmierdzi.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Mikołaj 6 miesiąc temuocena: 80% 

    Nie wiem co tam myślą w Pisie ale jak ich człowiek zostanie prezydentem to na pewno będzie pełna bolszewizacja i system totalitarny w Polsce i to wszędzie, nie tylko w handlu.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Waldek 5 miesiąc temuocena: 80% 

    Pewex, oto jest odpowiedź. Baltona pod obcym kapitałem doskonale sobie daje radę, a Pewex to bezapelacyjny numer jeden wśród marek z dużym ekwiwalentem sentymentu i rozpoznawalnym logotypem.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~podatnik 4 miesiąc temuocena: 90% 

    elegancko - przynajmniej nie będzie kolejnej studni bez dna i wysoko płatnych stanowisk dla biernych, miernych, głupich i wiernych danej opcji politycznej. Bo to, że ta ewentualna sieć sklepów byłaby jednym wielkim dziadostwem, to wie każdy, kto na własnej skórze przekonał się jak tępi się politycy i cała rzesza urzędników. Państwo nie jest od prowadzenie sklepów spożywczych (szczególnie tak iluzoryczne i z kiepskimi kadrami jak tzw. czecia erpe), ale stworzenia odpowiednich warunków dla rozwoju przedsiębiorczości swoich obywateli - tak, wiem to trudne do zrozumienia dla kogoś kto nigdy nie pracował na swoim bo całe życie pierdzi w poselski stołek i decyduje o życiu innych ludzi, naiwnie wierząc we własną wyjątkowość i nieomylność.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Alex 3 miesiąc temuocena: 33% 

    Wielka szkoda. Czyli nadal będzie drożyzna i ziemniaki z Niemiec.....

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Lucjan 2 miesiąc temuocena: 58% 

    Bardzo dobrze

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~ZAWIEDZIONY 1 miesiąc temuocena: 32% 

    SZKODA ŻE RZĄD REZYGNUJE,BYŁA SZANSA NA ODBUDOWĘ POLSKIEGO ROLNICTWA I PRZETWÓRSTWA.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony