REKLAMAKORAL - Bracia Koral - Rożek - Baner Główny (od 29.05.2020 )

(fot. Pixabay)

Od stycznia sklepikarzom miało być łatwiej. Zwykły kasowy paragon może stać się pełnoprawną fakturą, co pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu. Fiskus ma jednak twarde stanowisko dotyczące tego, gdzie na wydruku powinien być numer NIP – informuje next.gazeta.pl.

REKLAMAFPP/CALPE_belka w artykulach_28.05-04.06.

Przepisy wprowadzone na początku roku, miały być dla sklepikarzy i sieci handlowych wybawieniem. Rząd zgodził się, by paragony na kwoty do 450 zł mogły być równocześnie fakturami. Miało to pomóc oszczędzić czas poświęcany na wystawianie drugiego dokumentu. Jak przypomina next.gazeta.pl, najpierw okazało się, że przepisy są niejasne w kwestii tego co robić, gdy odbiorca paragonu-faktury zażąda jego korekty. Pojawiły się interpretacje, wedle których sklep musiałby nawet płacić podwójny podatek VAT. Dziś okazuje się, że paragony zastępujące fakturę mogą być jeszcze większą pułapką.

Do tej pory prowadzący sklepy sądzili, że paragon staje się fakturą, jeśli tylko na wydruku z kasy fiskalnej znajdzie się numer NIP. Fiskus stwierdził jednak, że firmom, które numer NIP umieszczają na wydruku zbyt nisko, grożą kary. Skarbówka jest nieugięta - dane muszą znaleźć się tzw. fiskalnej części paragonu, czyli na środku - donosi "Rzeczpospolita". Taką interpretację przepisów otrzymała spółka, która próbowała wyjaśnić urzędnikom, że w urządzeniach, które posiada, nie ma technicznej możliwości podania NIP-u jak tylko w stopce dokumentu. Firma podkreśla, że urządzenie ma homologację wymaganą prawem.

Więcej na next.gazeta.pl

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~MR 1 2 miesiące temu

    Wszystko super, tylko autor notatki niedouczony. "Przepisy wprowadzone na początku roku, miały być dla sklepikarzy i sieci handlowych wybawieniem. Rząd zgodził się, by paragony na kwoty do 450 zł mogły być równocześnie fakturami." - półprawda! Rząd zgodził się na to w 2013 roku. "Miało to pomóc oszczędzić czas poświęcany na wystawianie drugiego dokumentu." - półprawda! Takie były intencje rządu w 2013 roku, jednak pomysł się nie przyjął wskutek licznych wątpliwości i oporu księgowych. Skąd zatem "ożywienie" na rynku? Wynika ono z obowiązującego od 1 stycznia zakazu wystawiania faktur VAT do paragonu pozbawionego NIP nabywcy i drakońskich kar za taki czyn wpisanych w ustawie. Nie miało to niczego ułatwić przedsiębiorcom, a utrudnić wypisywanie nieprawdziwych faktur do paragonów zbieranych z podłogi, zwłaszcza na stacjach paliw. A że można literalnie wyegzekwować prawo w kwestii miejsca umieszczenia NIP? Cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że pecunia non olet, nie tylko benzyną.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony