REKLAMAMLEKOVITA - Wypasione 2020 - Baner Główny (01-10.06.2020)
Po dwóch latach od przejęcia Kamisu przez amerykańskiego giganta, firmę McCormick, marka pozostaje liderem rynku przypraw i musztard, ale wiele wskazuje na to, że najlepsze czasy ma już za sobą.
REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

Gdy w 2011 roku Robert Kamiński sprzedawał Kamis – serce swojego biznesu, lidera rynku przypraw i musztard, inkasując 830 mln zł – była to jedna z najważniejszych transakcji roku. Towarzyszyły jej głosy, że Amerykanie srogo przepłacili.

McCormick to światowy gracz z bogatym portfolio przypraw i wyrobów kulinarnych. Oczekiwano, że wiele z nich wprowadzi do Polski, kierując, opartą na tradycyjnych rozwiązaniach, kategorię na bardziej innowacyjne tory. Można było przypuszczać, że pod logo Kamis pojawią się nowoczesne produkty convenience. Pomijając standardowe nowości, firma poprzestała jednak na rozszerzeniu oferty o fiksy i linię Kulinarne Inspiracje. Poza tym nie weszła w nowe segmenty, np. mieszanki kulinarne, w których McCormick jest obecny za granicą. Przejęta w ramach transakcji ekonomiczna marka Galeo w ogóle się nie rozwija. Firma ograniczyła komunikację z mediami, nie dzieli się danymi dotyczącymi udziałów rynkowych, a kontakt z jej przedstawicielami jest utrudniony.

Po dwóch latach widać, że Amerykanie ostrożnie obchodzą się z Kamisem.

Głębokie rabaty
Olivier Touzan, prezes zarządu McCormick Polska, przekonuje, że rozwój marki Kamis w Polsce odzwierciedla strategię koncernu, polegającą na silnym wzroście kluczowych marek w ramach swojego międzynarodowego portfela. – Kamis czerpie korzyści z bycia częścią firmy McCormick w obszarze innowacji smakowych oraz badań i rozwoju. Nasza uwaga i działania koncentrują się właśnie na innowacjach. Połączenie globalnej skali oraz lokalnego doświadczenia pozwala nam zamieniać pomysły w koncepty produktów, które odpowiadają na lokalne gusta – przekonuje Touzan.

Przeglądając nowości, które wzbogaciły portfolio Kamisu za amerykańskich rządów, czuć niedosyt. Owszem, na początku 2013 roku firma skierowała do sprzedaży 14 wariantów fiksów, a jesienią br. poszerzyła ofertę o kolejnych dziewięć. Produkty były reklamowane w telewizji. I na tym koniec.

Prezes Olivier Touzan uważa wprowadzenie fiksów za jedno z największych osiągnięć marki za czasów McCormicka. Detaliści, z którymi rozmawialiśmy, nie podzielają jego entuzjazmu. – Kamis to lider, jeśli chodzi o klasyczne przyprawy, ale ich fiksy schodziły dopóki była reklama. Potem popyt przysiadł – mówi kierowniczka warszawskiego sklepu CM Delikatesy. – Bez wsparcia marketingowego sprzedaż idzie słabiej, ale nie można powiedzieć, że Kamis przestał się rozwijać, choć inne marki przez ostatnie lata mocno urosły. Przede wszystkim Prymat, dzięki „Kuchennym Rewolucjom”, ale i Kotanyi, który trzyma wysoką jakość – uważa Marek Łukasiewicz, zastępca kierownika w stołecznym Supersamie przy pl. Unii Lubelskiej.

„Kuchenne Rewolucje” to nazwa programu stacji TVN, którego Prymat jest jednym z głównych sponsorów, podobnie jak show „Ugotowani”. Opinię, że obecność marki w kontekście gotowania na ekranie bardzo pomogła producentowi, podzielają inni hurtownicy i detaliści. – Prymat inwestuje, widać ich na półkach i w telewizji. Sądzę, że ta marka wyczuła swój moment i rośnie. Nie mam dostępu do danych, ale nie byłbym zdziwiony, gdyby okazało się, że Prymat mocno zwiększył udziały rynkowe. A Kamis? Ostatnio zaskoczył nas ofertą głębokich rabatów cenowych, z której skorzystaliśmy – mówi Maciej Harasimowicz, dyrektor handlowy hurtowni Bag­‑Pol.
Prymat poprzestaje na dyplomatycznym komentarzu, że robi swoje. Inni też nie próżnują: Kotanyi niedawno zmienił wygląd opakowań produktów, dzięki czemu bardziej kojarzą się one z półką premium. Appetita stawia na promocje. Jesienią właściciel Vegety, firma Podravka Polska, rozszerzył ofertę o nowe smakowe Vegety i prowadzi wielotygodniową kampanię telewizyjną.

Uczta z nożami

Kamis, wzorem Prymatu, też postanowił wykorzystać modę na programy kulinarne. Od 2012 roku marka jest głównym partnerem programu „MasterChef”, a w br. rozpoczęła się jej współpraca z polsatowskim projektem „Top Chef”.

Co jednak z bohaterem marki, znanym ze spotów reklamowych sprzed kilku lat podróżnikiem, który przemierzał świat w poszukiwaniu najlepszych przypraw? Firma wprawdzie wskrzesiła tę postać w 2012 roku podczas kampanii wizerunkowej, ale gwiazda dziarskiego podróżnika przygasła.

Kierowniczka CM Delikatesów wierzy, że marka będzie bronić się jakością. – Pieprz, majeranek, liście laurowe i ziele angielskie Kamisu przed świętami zamawiam z dużym wyprzedzeniem, bo może ich zabraknąć. Praktycznie mogłabym handlować tylko ich asortymentem, ale klient musi mieć wybór – opowiada detalistka.
Przed świętami Bożego Narodzenia Kamis ruszył z promocją „Kroi się mistrzowska uczta”, w której konsumenci mogą wygrać noże. Są atrakcyjne materiały POS i czytelnie oznakowane etykiety. Przedstawiciele firmy zapowiadają zaś, że w przyszłym roku o Kamisie znów będzie głośno.



(ATE)

Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad -Grudzień 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~xyz 1 ponad rok temu

    No tak kolejna Polska firma sprzedana mogl chociaz sprzedac jakiemus Polakowi, a nie kapitalowi zagranicznemu. Tak uwazam, ze przedsiebiorstwo zostalo sprzedane za mniej niz powinna, juz nie kupie tej przyprawy. Amerykanie tez wola kupowac to co amerykanskie, wiec po co ich wspomagac.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony