Jeszcze kilka lat temu zakup bukietu z automatu wydawał się pomysłem egzotycznym. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kwiatomaty stały się stałym elementem krajobrazu polskich miast, a ich liczba rośnie z miesiąca na miesiąc. Co więcej, nie są już dodatkiem do działalności kwiaciarni, lecz coraz częściej jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży.
To jedna z tych zmian, które rozwijały się niemal niezauważenie. Z jednej strony konsumenci przyzwyczaili się do zakupów w automatach dzięki automatom paczkowym, kasom samoobsługowym i vendingowi. Z drugiej, właściciele kwiaciarni znaleźli sposób na walkę z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu. Efekt jest taki, że segment, którego jeszcze kilka lat temu praktycznie nie było, dziś generuje setki milionów złotych sprzedaży.

