27.04.2024 / 16:00
StoryEditor

Grillujemy! Jak przygotować sklepy na sezon grillowy? Podpowiadamy, jakie produkty będą się cieszyły w tym roku największą popularnością

45 proc. Polaków deklaruje, że w trakcie cieplejszych dni grilluje przynajmniej raz w tygodniu (fot. Shutterstock)
Rozpoczynający się wraz z początkiem maja sezon grillowy to okres zwiększonego popytu nie tylko na karkówkę, boczek czy kiełbasę, ale także napoje, sosy, przyprawy i różnego rodzaju akcesoria. Przed pikiem sprzedażowym warto zbudować optymalną ofertę oraz efektywnie ją wyeksponować.

Kiedy dni robią się dłuższe, a słońce mocniej przygrzewa, Polacy zaczynają masowo wykupywać ze sklepów mięsa i wędliny, ale także ryby oraz warzywa, które trafiają później na ruszt. Prawie połowa mieszkańców naszego kraju w trakcie cieplejszych dni grilluje przynajmniej raz w tygodniu – tak wynika z zeszłorocznego raportu „Jak grillują Polacy?”. Dowiadujemy się z niego także, że niekwestionowaną królową grilla pozostaje karkówka. Wybiera ją aż 79 proc. konsumentów. Dużą popularnością cieszą się także kiełbasa (74 proc.) i kurczak (68 proc.). Podczas grillowania najchętniej pijemy piwo (84 proc.) oraz wodę (52 proc.). Wiele osób sięga także po mocniejsze alkohole, soki i napoje gazowane (40 proc.).

Chociaż w czasie pandemii COVID-19 dynamika rozwoju kategorii produktów związanych ze spotkaniami przy ruszcie nieco wyhamowała, to po zniesieniu stanu zagrożenia epidemicznego w lipcu ub.r. można oczekiwać, że ten trend się odwróci. Mając to na uwadze, zarówno producenci, jak i detaliści do przygotowań do sezonu grillowego zabierają się z odpowiednim, często wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

Wszystko ma znaczenie

Na wielkość sprzedaży produktów grillowych wpływa wiele czynników. Podstawowym z nich jest położenie sklepu. Krzysztof Kaźmierczak, ekspert rynku mięsa, zwraca uwagę, że w sklepach osiedlowych sprzedaż produktów na grilla jest zazwyczaj bardzo mała, w przeciwieństwie do sklepów położonych na osiedlach domów jednorodzinnych. – Kluczowy wpływ na sprzedaż ma oczywiście asortyment produktów dostępnych w sklepie, i nie chodzi tu wyłącznie o mięso i wędliny. Coraz większy udział w kategorii produktów na grill mają warzywa, zwłaszcza cukinia, bakłażan, papryka, a nawet pomidory czy szparagi – wymienia ekspert. Dodaje, że rosnącą popularnością, szczególnie wśród dzieci, cieszy się grillowanie pianek marshmallow. W tym kontekście warto jednak wiedzieć, że jak ustalili naukowcy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, ten przysmak poddany pieczeniu ma niestety działanie rakotwórcze i mutagenne.

Kaźmierczak zaznacza, że na rynku widać wzrost popytu na szaszłyki i mięsa kosztem kiełbas. – Rośnie też popyt na „mięsne wynalazki”, takie jak bejcowana górka cielęca. Dzieje się tak mimo dość wysokiej ceny tego typu nowości – wskazuje. Kolejnym obserwowanym trendem jest grillowanie produktów nabiałowych, zwłaszcza serów halloumi, pleśniowych, a nawet miękkich, takich jak gouda, ementaler czy cheddar, które można owinąć folią aluminiową i ułożyć na tackach albo grillować na pieczywie, tortillach lub warzywach.

Budowanie oferty

W budowaniu oferty sklepu na sezon grillowy najważniejsze są informacje pozyskane od klientów. Dlatego rozmowy personelu, w tym zwłaszcza sprzedawców ze stoiska mięsnego, z kupującymi są bezcennym źródłem informacji. – Poniedziałkowa wymiana wrażeń z niedzielnych grillowań pozwala na weryfikację własnego asortymentu – komentuje Kaźmierczak. – Niezłym źródłem informacji są także przedstawiciele handlowi. Jednak w danych od nich mogą być ukryte priorytety sprzedażowe producenta, które nie zawsze są zbieżne z oczekiwaniami klientów – dodaje.

Konstruując ofertę, warto pamiętać o tym, że w ostatnich latach rośnie zainteresowanie produktami na grilla z małych lokalnych masarni lub zakładów gastronomicznych. Jeśli chodzi o wyroby od dużych producentów, to wśród części konsumentów pokutuje opinia, że przyprawione i zafoliowane dania gotowe są produkowane z niesprzedanego wcześniej mięsa. Z drugiej strony, przy pozyskiwaniu informacji o produktach grillowych nie należy zapomnieć o reklamach w kanałach ATL. Jak podkreśla Kaźmierczak, jeżeli producent planuje kampanię produktów na grilla, to powinniśmy się o tym dowiedzieć od przedstawiciela handlowego, i przynajmniej rozważyć umieszczenie reklamowanych produktów w naszej ofercie.

Zdążyć przed majówką

W sieci Carrefour proces tworzenia oferty grillowej rozpoczyna się nawet 10 miesięcy przed sezonem. – Kluczowym elementem jest analiza trendów rynkowych z poprzedniego roku oraz uwzględnienie nowości, które zyskały na popularności – mówi Sylwester Mroczek, menedżer działu rozwoju formatów i konceptów w Carrefour Polska. – Istotnym aspektem jest również uwzględnienie sugestii i życzeń klientów zgłaszanych w poprzednim sezonie – dodaje.

Sieć w największych placówkach zaoferuje w tym roku ponad 3 tys. produktów z kategorii grill/ogród. W obszarze artykułów świeżych Carrefour położy nacisk na tradycyjne propozycje, rozszerzając je o nowe, innowacyjne rozwiązania. Mroczek zwraca uwagę, że sieć poszerzyła ofertę o świeże ryby, współpracując z lokalnymi hodowcami.

W tegorocznym sezonie grillowym przedstawiciel Carrefoura prognozuje wzrost zainteresowania serami oraz rybami. Wskazuje także na rosnący popyt na sosy – zarówno do marynowania mięs, jak i te służące jako dodatek do potraw, które są odpowiedzią na rosnące wymagania konsumentów w zakresie urozmaicania smaków. Menedżer działu rozwoju formatów i konceptów w Carrefour Polska przyznaje, że coraz mniej popularne stają się tradycyjne kiełbasy i parówki, zastępowane bardziej zróżnicowanymi propozycjami. Wegetariańskie kaszanki, kiełbaski i burgery trafiły do oferty sieci tuż po Wielkanocy. Jeśli chodzi o kategorię napojów, to okazuje się, że klienci Carrefoura szczególną uwagę zwracają obecnie na „alkohole bezalkoholowe”, co może świadczyć o ewolucji preferencji konsumentów

Zapytany o to, jaka jest recepta sieci na zwiększenie zysków ze sprzedaży produktów grillowych dzięki ich ekspozycji, Mroczek odpowiada: – Nasza sieć odróżnia się od konkurencji poprzez stworzenie przyjaznej i komfortowej przestrzeni zakupowej. Stawiamy na animację i teatralizację przestrzeni sprzedażowej. W każdym sklepie tworzone są specjalne strefy dedykowane produktom grillowym, z wyraźnym oznaczeniem, co ułatwia klientom orientację i przyczynia się do zwiększenia atrakcyjności oferty.

Aktualne trendy kulinarne

Nie tylko handel, lecz również producenci przygotowują się do sezonu grillowego z dużym wyprzedzeniem. – Na długo przed sezonem grillowym zaczynamy prace nad nowościami w naszym asortymencie. Wprowadzamy je każdego roku, w odpowiedzi zarówno na aktualne trendy kulinarne, jak i oczekiwania konsumentów. Nie inaczej jest w tym roku. Obok znanych i lubianych produktów na ruszt w naszej ofercie pojawią się nowe propozycje, takie jak boczek z glazurą o smaku śliwkowym, burger wołowy z warzywami i czarnuszką oraz cevapcici wołowo-wieprzowe o smaku jalapeno – wymienia Maciej Częścik, wiceprezes zarządu ds. handlu i marketingu w firmie Sokołów. Jego firma przygotowała też nowości w kategorii produktów przetworzonych, m.in. kabanosy grillowe, kiełbaski nadziane sosami czy rollsy z warzywami.

Jednocześnie Częścik przyznaje, że Polacy najchętniej grillują karkówkę, boczek oraz kiełbasy. – W asortymencie produktów Grill House największą popularnością cieszą się karkówka i boczek grillowy w marynacie. Konsumenci chętnie sięgają także po nasze klasyczne kiełbasy: brocką, śląską czy sokołowską. Naszym grillowym hitem jest też kaszanka – akcentuje.

Wiceprezes Sokołowa dostrzega też w sezonie grillowym zainteresowanie roślinnymi zamiennikami mięsa. – Mają na to wpływ trendy żywieniowe, takie jak fleksitarianizm oraz dążenie do większego zróżnicowania jadłospisu. Polacy coraz chętniej odkrywają nowe smaki, również te roślinne. Wychodząc naprzeciw tym potrzebom, proponujemy im produkty bezmięsne, które można przygotować na ruszcie – wyjaśnia Częścik. Są to: wegańskie burgery, kiełbaski, kofty i cevapcici z linii Z Gruntu Dobre. Na ten sezon Sokołów przygotował też roślinne nowości w linii Grill House, a są nimi: Vege kaszanka z kaszą gryczaną, Vege kiełbaski warzywne, Vege kiełbaski o smaku kimchi.

Punkt zwrotny dla kategorii sosów

Sezon grillowy to także punkt zwrotny w skali roku dla kategorii sosów. Generując większe zainteresowanie sosami, oferuje on znaczną przestrzeń dla innowacji ukierunkowanych na nowe doświadczenia i ulepszone receptury. Honorata Jarocka, principal analyst w agencji badawczej Mintel, wskazuje, że tradycyjne sosy, takie jak keczup, majonez i musztarda, nadal cieszą się ogromną popularnością wśród polskich konsumentów. 84 proc. deklaruje używanie keczupu, 77 proc. majonezu, 60 proc. zaś musztardy.

Zauważa ona, że na rynku jest też miejsce na bardziej „egzotyczne” opcje, np. sos sojowy (jego wykorzystywanie deklaruje 29 proc. konsumentów), ostre sosy w typie tabasco (24 proc.) czy tzatziki (15 proc.). Sięganie po typowy sos BBQ deklaruje natomiast 21 proc. respondentów.

– Myśląc o kierunkach dla innowacji, poza nowymi smakami, za które więcej zapłacić byłoby skłonnych 66 proc. Polaków, warto przyjrzeć się atrybutom prozdrowotnym i ulepszaniu receptur produktów. Jeśli chodzi o kierunek tych zmian, to 80 proc. polskich respondentów wskazało na w pełni naturalne składniki, 77 proc. zaś na receptury z mniejszą ilością tłuszczu, soli i cukru – komentuje principal analyst w agencji badawczej Mintel. – Trend roślinny również wpływa na wybory w kategorii sosów, przy czym 24 proc. konsumentów byłoby zainteresowanych zakupem wariantów, które dobrze komponują się z posiłkami roślinnymi – dodaje.

Mimo otwartości na nowe przystępność cenowa pozostaje silnym motywatorem, o czym mówią także badania Mintel. 59 proc. konsumentów w kategorii sosów przyznaje, że dokonało zmiany swoich preferencji zakupowych, sięgając po warianty pod marką własną w miejsce produktów markowych. – Dodaną wartość równolegle generuje wszechstronność. Aż 87 proc. Polaków uznaje za ważne to, aby sosy, które kupują, można było wykorzystywać na wiele sposobów – podsumowuje Honorata Jarocka.

Krzysztof Kaźmierczak, ekspert rynku mięsa:

Aby odnieść sukces w sprzedaży produktów grillowych, należy stworzyć w sklepie oznaczony kącik z tego typu asortymentem. Na tę kategorię składają się w większości produkty impulsowe i półimpulsowe. Kącik powinien znajdować się w sąsiedztwie gondoli mięsnej. W ladzie będą eksponowane mięsa i kiełbasy, a obok na regale w zaaranżowanym kąciku: węgiel, podpałki, zapałki i wszystkie inne akcesoria włącznie z grillami jednorazowymi, a może nawet jednym niewielkim grillem jako dekoracją. To miejsce ma podpowiadać, że nadszedł czas na grillowy relaks. Sprzedając świeże mięso, kiełbasę czy węgiel drzewny, nie możemy zastosować zbyt dużej marży, ale na dobrze wyeksponowanych akcesoriach, owszem. W gondoli mięsnej, zwłaszcza przed weekendami, także warto stworzyć strefę produktów na grilla i odpowiednio ją oznaczyć.

Podsumowując, aby odnieść sukces, należy zgromadzić i wyeksponować wszystkie towary, które można wykorzystać przy grillowaniu w jednym miejscu – od węgla i podpałki po napoje. Ten kącik trzeba zlokalizować blisko stoiska mięsnego. Brak kompleksowej oferty wyeksponowanej w jednym miejscu jest błędem. Przykładowo, wystawienie węgla drzewnego przy kasie jest merchandisingową porażką. Działając w ten sposób, nie dajemy klientowi szansy na zakup innych akcesoriów.

Maciej Częścik, wiceprezes zarządu ds. handlu i marketingu w firmie Sokołów:

W wyniku inflacji konsumenci rzeczywiście zmienili swoje nawyki zakupowe, a wyborów przy półkach sklepowych dokonują z większą rozwagą. Jednak ze względu na ogromne upodobanie Polaków do grillowania nie spodziewamy się ograniczania zakupów produktów na ruszt. Jeśli chodzi o trendy, które wpływają na wybór określonych produktów, to największe znaczenie ma z pewnością zamiłowanie do tradycji. Karkówka, boczek, kaszanka, klasyczne kiełbasy każdego roku królują na grillach. Jednocześnie widoczne jest rosnące zainteresowanie smakami wywodzącymi się z najbardziej znanych kuchni świata, co wiąże się z coraz szerszymi horyzontami kulinarnymi. Konsumenci cenią ponadto wygodę i szybkość przygotowania grillowych smakołyków, dlatego popularnością cieszą się mięsa w marynatach, które nie wymagają już przyprawiania.

Roman Szymczak, ekspert trade marketingu, szef firmy TM 360°:

Aranżując ekspozycję produktów grillowych, należy unikać umieszczenia w niej zbyt dużej liczby produktów dla osób o tych samych potrzebach, motywach zakupowych lub skierowanych do podobnych person zakupowych. Problemem jest też brak komplementarności – wówczas sklep nie będzie mógł osiągnąć wyższego koszyka, a klienci będą kupować pozostałe produkty w innych sklepach. Kolejna kwestia to złe oznaczenie cenowe – jego prawidłowość to jedna z najbardziej niedocenianych zasad merchandisingu. Warto też zwrócić szczególną uwagę na materiały POS – oprócz ceny należy na nich podawać więcej informacji o benefitach danego produktu. Wówczas klienci szybciej podejmują decyzje i kupują produkt odpowiadający ich motywom zakupowym. Poważnym błędem jest natomiast brak dbałości o jakość ekspozycji. W takiej sytuacji klienci są mniej zmotywowani i zdeterminowani do zakupu, gdyż ekspozycja nie przyciąga ich uwagi.

18.07.2026 / 17:47
StoryEditor
Coca-Cola zmuszona do wstrzymania produkcji. Paraliż po ataku hakerskim
Coca-Cola wstrzymuje produkcję. Paraliż Fairlife po cyberataku (fot. Canva + Fairlife)

Amerykański gigant Coca-Cola tymczasowo wstrzymał produkcję w swoich zakładach mleczarskich Fairlife. To efekt cyberataku typu ransomware. – Pełny zakres, charakter i skutki incydentu nie są jeszcze znane – przyznaje koncern.

W artykule przeczytasz:

  • Atak hakerski na Fairlife. Paraliż amerykańskich fabryk koncernu
  • Coca-Cola analizuje pełne skutki cyberataku
  • Fairlife – nabiałowy filar rozwoju Coca-Coli
  • Coraz częstsze cyberataki na branże FMCG

Atak hakerski na Fairlife. Paraliż amerykańskich fabryk koncernu

Koncern Coca-Cola 16 lipca 2026 r. poinformował, że w jednym z zakładów Fairlife, firmy mleczarskiej należącej do Coca-Coli, nieznani sprawcy uzyskali nieautoryzowany dostęp do części sieci korporacyjnej. Co istotne, mieli dostęp także do systemów powiązanych z procesami produkcyjnymi. Jest to efekt ataku ransomware przeprowadzonego na mleczarski zakład Coca-Coli.

Przedsiębiorstwo natychmiast uruchomiło wewnętrzne protokoły reagowania na incydenty oraz plany ciągłości działania.  Z tego względu władze spółki zdecydowały o czasowym zawieszeniu produkcji we wszystkich zakładach Fairlife na terenie Stanów Zjednoczonych. Jednak dalej działają zakłady produkcyjne Fairlife na terenie Kanady. Jest to możliwe ze względu na to, że tamtejsza infrastruktura nie ucierpiała w wyniku cyberataku.

image

Cyberatak na Ikea? Hakerzy mówią o ogromnym wycieku danych

Coca-Cola analizuje pełne skutki cyberataku

Jednocześnie firma zapewnia, że atak hakerski nie wpłynął negatywnie na jakość oraz bezpieczeństwo dotychczas wytworzonych produktów spożywczych.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 72% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

22.07.2026 / 14:16
StoryEditor
Leki na odchudzanie vs żywność funkcjonalna: Nowy składnik powstrzymuje przybieranie na wadze u 96% badanych
Czy ester inulina–propionian wyprze popularne leki na odchudzanie? (fot. Shutterstock)

Bruksela wydała zgodę na stosowanie nowego składnika, który może wspomóc kontrolę masy ciała. Ester inulina–propionian trafi do wybranych produktów, stymulując naturalne hormony sytości w jelitach. To obiecujący krok dla producentów żywności funkcjonalnej poszukujących naukowo potwierdzonych rozwiązań.

W artykule przeczytasz:

  • Nowe rozporządzenie unijne zmienia reguły gry
  • Jak działa nowo wprowadzony składnik?
  • Wyniki badań klinicznych na ludziach
  • Zastosowanie w przemyśle: Rekomendowane kategorie i dawkowanie
  • Perspektywy rozwoju segmentu żywności funkcjonalnej

Nowe rozporządzenie unijne zmienia reguły gry

Unijne organy regulacyjne oficjalnie otworzyły drzwi dla nowej kategorii składników spożywczych. Rozporządzenie Wykonawcze Komisji (UE) 2026/1219 zezwala na wprowadzenie do obrotu estru inulina–propionian jako tak zwanej nowej żywności. Decyzja ta stanowi zwieńczenie wieloletnich starań naukowców oraz skrupulatnych procedur weryfikacyjnych. Zgodnie z nowym prawem producenci zyskują możliwość wzbogacania wybranych produktów o substancję powstrzymującą przybieranie na wadze.

Jak czytamy w Rozporządzeniu Wykonawczym Komisji (UE) 2026/1219, wniosek w tej sprawie złożył Imperial College Hammersmith Campus z siedzibą w Zjednoczonym Królestwie. Dokumentacja wpłynęła do Komisji Europejskiej już w lutym 2018 roku, rozpoczynając drobiazgową analizę. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wydał pozytywną opinię, potwierdzając bezpieczeństwo stosowania związku. W efekcie nowa substancja oficjalnie zasiliła unijny wykaz zatwierdzonych składników pokarmowych.

Warto podkreślić, że wprowadzone przepisy przyznają brytyjskiemu wnioskodawcy wyłączność na sprzedaż nowego związku na rynku Unii Europejskiej. Ochrona danych naukowych obowiązuje przez okres pięciu lat, począwszy od dnia 30 czerwca 2026 roku. Tym samym inni producenci nie będą mogli oferować tej substancji bez zgody twórców lub bez przedstawienia własnych badań. Taki krok zabezpiecza inwestycje naukowe i gwarantuje wysoki standard jakościowy dostarczanego surowca.

Przepisy precyzyjnie określają postać fizykochemiczną zatwierdzonego proszku o barwie białej lub kremowobiałej. Produkt powstaje w procesie syntezy z wykorzystaniem inuliny oraz bezwodnika kwasu propionowego. Zawartość samej inuliny w gotowej substancji wynosi od 65 do 95 procent masy.

Biochemia w służbie sytości: Jak działa ester inulina–propionian?

Ludzki układ pokarmowy wykorzystuje skomplikowane sygnały hormonalne do zarządzania odczuwaniem głodu oraz sytości. Mikrobiota okrężnicy naturalnie fermentuje błonnik pokarmowy, wytwarzając przy tym krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Jednym z nich jest propionian, który wykazuje silne zdolności do aktywowania jelitowych receptorów sytości. Problem polega na tym, że zwykłe spożywanie błonnika rzadko przynosi wystarczające stężenie tej substancji.

Jak wskazuje publikacja w czasopiśmie Gut, doustne podawanie samego propionianu jest całkowicie niepraktyczne ze względu na jego bardzo nieprzyjemny smak. Dodatkowo związek ten ulega błyskawicznemu wchłonięciu w górnym odcinku przewodu pokarmowego, nie docierając do okrężnicy. Naukowcy rozwiązali ten problem, łącząc propionian z inuliną za pomocą trwałego wiązania estrowego. Dzięki temu wiązaniu substancja bezpiecznie mija żołądek oraz jelito cienkie bez przedwczesnego rozkładu.

Dopiero w jelicie grubym bytujące tam bakterie przełamują wiązanie estrowe i uwalniają czysty propionian. Taki mechanizm uwalniania umożliwia dostarczenie związku bezpośrednio do miejsca docelowego. Efektywność tego procesu przekracza 80 procent, co potwierdziły specjalistyczne badania z użyciem izotopów. W rezultacie organizm dostaje bardzo silny bodziec do zatrzymania apetytu bez konieczności drastycznych zmian diety.

Jak informuje publikacja w czasopiśmie Gut, produkcja propionianu w jelicie grubym wzrasta aż 2,5-krotnie po przyjęciu preparatu. Co warte uwagi, zwykła dieta musiałaby dostarczyć olbrzymich, nierealnych do spożycia ilości błonnika, aby osiągnąć podobny rezultat. Ponadto nadmierne spożycie tradycyjnego błonnika wywołuje częstokroć uciążliwe dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Nowa cząsteczka eliminuje ten problem, działając precyzyjnie w dolnym odcinku przewodu pokarmowego.

image

Koszyk GLP-1: Jak odchudzanie zmienia handel detaliczny?

Mierzalne wyniki badań klinicznych na ludziach

Skuteczność opatentowanego związku została zweryfikowana w rygorystycznych próbach klinicznych z udziałem ludzi. Pierwszy etap obejmował krótkoterminowy eksperyment krzyżowy, w którym oceniano natychmiastowe reakcje fizjologiczne pacjentów. Badani przyjmowali jednorazową dawkę 10 gramów estru, a następnie uczestniczyli w posiłku testowym. Naukowcy skrupulatnie mierzyli poziom hormonów we krwi oraz całkowitą ilość pobranej energii.

Jak donosi publikacja w czasopiśmie Gut, jednorazowe przyjęcie preparatu doprowadziło do wyraźnego spadku spożycia kalorii aż o 13,8 procenta. Uczestnicy zjadali przeciętnie o 162 kilokalorie mniej w porównaniu do grupy otrzymującej wyłącznie samą inulinę. Równocześnie we krwi badanych odnotowano znaczny wzrost stężenia hormonów sytości PYY oraz GLP-1. Co ciekawe, efekt ten pojawiał się dopiero po około czterech godzinach od spożycia.

Czas wystąpienia reakcji idealnie pokrywa się z momentem, w którym ester dociera do wnętrza okrężnicy. Zatem badanie wykluczyło spowolnienie opróżniania żołądka jako przyczynę mniejszego apetytu pacjentów. Warto przy tym wspomnieć, że ochotnicy nie odczuwali nudności ani dyskomfortu, a mimo to sięgali po skromniejsze porcje jedzenia. Organizm po prostu szybciej wysyłał sygnał do mózgu o osiągnięciu pełnego nasycenia.

Jak czytamy w publikacji naukowców z Imperial College London, kolejnym etapem było długoterminowe badanie trwające przez okres 24 tygodni na grupie dorosłych z nadwagą. Uczestnicy codziennie dodawali do swoich zwykłych posiłków 10 gramów estru inulina–propionian. Wyniki okazały się jednoznaczne – suplementacja skutecznie zahamowała powolne przybieranie na wadze. W grupie badanej jedynie cztery procent osób zwiększyło masę ciała o przeszło trzy procent.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 56% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

22. lipiec 2026 16:12