Ostatnio, gdy rozmawialiśmy, usługa Scan & Go dostępna była w 20 waszych sklepach. Na jakim jest dziś etapie i jakie są plany jej rozwoju na najbliższe lata?
Michał Nowaczyk, CFO Lidl Polska: Scan & Go jest już standardem przy wszystkich otwarciach sklepów. Każdy nowy obiekt przygotowujemy w taki sposób, aby w pełni obsługiwał tę opcję. Nasza aplikacja Lidl Plus jest dostosowana do tego, aby klient mógł samodzielnie skanować produkty podczas zakupów.
Samo uruchomienie Scan & Go w istniejącym sklepie wymaga jednak przebudowy części infrastruktury. Konieczne jest m.in. dostosowanie strefy owoców i warzyw poprzez montaż wag samoobsługowych, na których klient może zważyć produkty i wydrukować etykietę potrzebną do późniejszego rozliczenia zakupów. Wymaga to również odpowiedniego przygotowania infrastruktury technicznej.
Nasza filozofia zakłada, aby ingerować w funkcjonowanie sklepu możliwie jak najrzadziej. Jeżeli już realizujemy modernizację, chcemy wykonać podczas jednego projektu kilka różnych zakresów prac jednocześnie. Nie chodzi tutaj wyłącznie o kwestie kosztowe. Oczywiście każda zmiana wiąże się z nakładami inwestycyjnymi, ale równie ważny jest komfort klientów. Nie zamierzamy również prowadzić szeroko zakrojonych prac podczas normalnego funkcjonowania sklepu. Tego klienci nie lubią, utrudnia to zakupy i nie jest optymalne także pod względem bezpieczeństwa.

