Mr. DIY stawia na lokalny marketing
Obecnie w Polsce działa 30 sklepów Mr. DIY. Sieć rozwija się przede wszystkim w dużych i średnich miastach, dlatego – jak podkreśla Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska – na obecnym etapie inwestowanie w ogólnopolskie kampanie reklamowe nie miałoby ekonomicznego uzasadnienia.
Zamiast tego firma koncentruje się na działaniach prowadzonych wokół nowych lokalizacji. Każde otwarcie sklepu poprzedza tzw. ciche otwarcie, które pozwala ustabilizować pracę zespołu i procesy operacyjne. Dopiero po około tygodniu lub dwóch organizowane jest oficjalne otwarcie skierowane do lokalnej społeczności.
– Budowanie rozpoznawalności zaczynamy lokalnie, krótko przed otwarciem sklepu. Najpierw realizujemy tzw. ciche otwarcie – bez dużej kampanii – aby zespół ustabilizował operacje. Po około 7-14 dniach organizujemy oficjalne otwarcie jako wydarzenie dla lokalnej społeczności. Dziś skupiamy energię na ekspansji i lokalnym wsparciu marketingowym, mocno targetowanym. W dłuższym horyzoncie chcemy, aby Mr. DIY był postrzegany jako "dobry sąsiad", również poprzez działania lokalne i inicjatywy CSR – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Dobrowolski.
Jego zdaniem rozpoznawalność sieci marki budowana jest stopniowo poprzez konsekwentną obecność na rynku oraz powtarzalne doświadczenia zakupowe. – To proces, dlatego stawiamy na konsekwentną obecność, powtarzalność doświadczenia w sklepie i lokalne działania budujące rozpoznawalność krok po kroku – wyjaśnia.
Czytaj także: MR.DIY w Polsce celuje w 1000 sklepów? Dobrowolski: „To tylko liczba, liczy się ekonomika”
Produkty codzienne, sezonowość i kampanie Back to School
Mr. DIY chce być postrzegany przede wszystkim jako miejsce codziennych zakupów. W komunikacji marketingowej firma koncentruje się na produktach pierwszej potrzeby, które mają być stale dostępne w atrakcyjnych cenach.
Istotnym elementem strategii pozostaje także rozwój oferty sezonowej oraz kategorii szkolnych i papierniczych, które – jak wskazuje sieć – cieszą się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodszych klientów. Jednym z przykładów są kampanie związane z okresem powrotu do szkoły.
– To jedna z kampanii, do których przykładamy dużą wagę. Łączymy import z ofertą lokalnych dostawców, bo detale produktowe w Polsce różnią się od azjatyckich. To dobry przykład praktycznego dopasowania oferty do rynku – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Łukasz Dobrowolski.

