Jak Jysk radzi sobie w warunkach rosnącej konkurencji na rynku? Dzisiaj konkurentem Jysk są nie tylko hipermarkety czy sieci takie jak Ikea, Komfort lub Agata Meble, ale potężne platformy handlowe, jak Allegro, Amazon czy Temu, także sieci dyskontów przemysłowych takich jak Pepco, Action czy Tedi.
Tak, rynek się zmienił. Konkurujemy nie tylko ze specjalistycznymi sieciami wyposażenia wnętrz, ale także ze wspomnianymi platformami, czy stosunkowo nowym formatem dyskontów przemysłowych, które nie oferują pełnej oferty tak jak my, a wybrane kategorie. Jest to pewnym wyzwaniem.
Oczywiście monitorujemy działania konkurencji i analizujemy trendy rynkowe, ale skupiamy się przede wszystkim na rozwoju własnej strategii, budowaniu oferty i doskonaleniu obsługi klienta. Uważamy, że jest to najlepsza droga, by umocnić swoją pozycję na rynku. Mamy swoją ścieżkę, którą konsekwentnie podążamy.
Mamy świadomość siły swojej marki i oferty, co pozwala nam elastycznie reagować i podejmować inicjatywy, które wzmacniają naszą pozycję. Konkurencja jest dla nas raczej motywacją do ciągłego podnoszenia standardów i wyprzedzania oczekiwań klientów.
Kto dziś jest największym konkurentem Jysk na polskim rynku?
Największymi konkurentami są bez wątpienia Ikea i Agata Meble – to firmy o dużym udziale w rynku i zbliżonym profilu. Ale patrzymy szerzej. Coraz częściej konkurujemy z sieciami dyskontowymi non-food, takimi jak Action czy Pepco – szczególnie w zakresie drobnego wyposażenia, tekstyliów, pościeli, kołder, poduszek.
W meblach nasza przewaga leży w szerokiej i kompleksowej ofercie, której często nie da się znaleźć w tego typu sklepach. Poza tym naszą siłą jest doradztwo i obsługa klienta – elementy, których brakuje w wielu sieciach dyskontowych.
Obserwujemy również działania Castoramy, Leroy Merlin czy hipermarketów, szczególnie w sezonie ogrodowym – to również obszary, w których konkurujemy. Choć ich oferta się kurczy, my inwestujemy w poszerzanie własnej – od mebli ogrodowych po oświetlenie i dodatki. Dążymy do tego, by klient mógł kompleksowo urządzić przestrzeń – nie tylko kupując pojedynczy produkt, ale doświadczając pełnego procesu zakupowego.
Wyposażenie wnętrz to atrakcyjna kategoria, którą rozwija coraz więcej sieci. Czujecie już konkurencję?
Widzimy, że ten segment – tzw. drobne wyposażenie domu – się rozwija i coraz więcej graczy się w nim pojawia. Mimo to uważam, że mamy unikalną propozycję. Nasz nowy koncept sklepu – Store Concept 3.0 – zupełnie zmienia sposób prezentacji oferty. Asortyment prezentowany jest poprzez inspiracje w wykorzystaniu danych dodatków w przestrzeniach domowych w sposób dużo bardziej nowoczesny, zgodny z trendami.
Można oczywiście kupić wazonik w wielu miejscach, ale my oferujemy całościową, spójną aranżację – klienci szukają inspiracji, nie tylko produktów.
Allegro to jeden z największych graczy w obszarze DIY i wyposażenia wnętrz. Jak Pani ocenia jego rolę w tym segmencie?
Rzeczywiście, Allegro coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w tym obszarze. Jeszcze do niedawna w opracowaniach rynkowych zestawiano głównie takie marki jak Ikea, Agata czy Jysk, natomiast platformy internetowe – jak Allegro – były pomijane. Teraz to się zmienia. Allegro pojawia się już na drugiej lub trzeciej pozycji, w zależności od źródła.
To ważne, bo klienci faktycznie coraz częściej korzystają z internetu jako miejsca zakupów. Ale jednocześnie – i to kluczowe – traktują go też jako narzędzie porównawcze. Przychodzą do sklepu, oglądają produkt, zasięgają porady, a potem szukają, gdzie ten sam produkt można kupić taniej – najczęściej właśnie w sieci.
Naszą przewagą pozostaje jednak to, że oferujemy coś więcej niż tylko produkt. Budujemy relację z klientem, doradzamy, pokazujemy rozwiązania. I to się nie zmieni. Do tego warto pamiętać, że wiele osób nadal odczuwa pewne ryzyko związane z zakupami online – zwłaszcza przy droższych produktach. Co innego wydać 50 zł na drobiazg, a co innego kilka tysięcy na łóżko czy materac, którego nie można wcześniej przetestować.
Dlatego widzimy tu dużą szansę. Rozwijamy e-commerce, ale w sposób zrównoważony – dając klientowi wybór. Może przyjść do sklepu, może kupić online, może odebrać zamówienie osobiście albo skorzystać z dostawy. Jeśli coś mu nie odpowiada – może oddać produkt w sklepie. To daje poczucie bezpieczeństwa i elastyczność.
A jak Pani ocenia konkurencję ze strony chińskich platform zakupowych?
To zjawisko dotyczy głównie drobnych elementów wyposażenia – dekoracji, tekstyliów, dodatków. I rzeczywiście, te produkty są często bardzo tanie, ale też obarczone ryzykiem – zarówno pod względem jakości, jak i etyki produkcji.
Rosnące zainteresowanie tym tematem w Europie może przynieść zmiany legislacyjne, które ograniczą lub uregulują sprzedaż tego typu towarów. Poza tym rośnie również świadomość konsumencka. Klienci coraz częściej pytają np. o to, z czego wykonano produkt, jakie barwniki zastosowano, czy materiały są bezpieczne?
W Jysk przykładamy do tego dużą wagę od lat – jeszcze zanim ESG stało się rynkowym trendem. Od ponad 20 lat jesteśmy certyfikowani w systemie FSC, więc wiemy, skąd pochodzi drewno. Używamy bawełny ze sprawdzonych źródeł, przestrzegamy zasad etycznej produkcji.
Tymczasem na platformach chińskich trudno o taką przejrzystość. Można kupić ładnie wyglądającą pościel, która po rozpakowaniu może okazać się słabej jakości lub nie mają odpowiednich certyfikatów bezpieczeństwa produktu.
Nie twierdzę, że ten segment zniknie. Będzie się rozwijał, ale nie zdominuje rynku. Dla wielu klientów bezpieczeństwo i jakość nadal mają znaczenie.
Podsumujmy, jak dziś wygląda struktura rynku wyposażenia wnętrz? Jakie są Państwa ambicje w tym zakresie?
Liderem rynku wciąż pozostaje Ikea. Zaraz za nią znajduje się Agata Meble, a Jysk jest na trzeciej pozycji. Allegro z kolei coraz mocniej zaznacza swoją obecność – co pokazuje, że sprzedaż internetowa będzie rosła.
Jysk natomiast rośniemy stabilnie i konsekwentnie. Nie otwieramy 100 sklepów rocznie, tylko robimy to rozsądnie – tam, gdzie widzimy realny potencjał. Stawiamy na zrównoważony rozwój. Czy przeskoczymy Agatę? Nie wiem, ale mamy na to ochotę. Jestem przekonana, że nasz udział rynkowy na pewno będzie systematycznie rósł.

