22.04.2024 / 17:07
StoryEditor

Żabka robi mocny skręt w kierunku gastronomii. Poszerza ofertę i wkrótce ruszy z intensywną kampanią marketingową

Żabka chce być największą siecią streetfoood‘ową w Polsce (fot. materiały prasowe)
Żabka ma ambicje być największą siecią streetfood‘ową w Polsce. Drogę do tego celu mają jej zapewnić specjalne piece instalowane w sklepach w bardzo szybkim tempie. A to jeszcze nie wszystko.

Wspomniane piece jeszcze w tym miesiącu mają działać w pięciu tysiącach, czyli w blisko połowie sklepów Żabka w Polsce. Władze sieci zapowiadają, że do końca br. w urządzenia te będzie wyposażonych już 7 tys. placówek.

W Żabce jak w McDonaldzie

Instalacja pieców ma pozwolić sklepom znaczącą rozszerzyć ofertę gastronomiczną. Umożliwiają one bowiem serwowanie klientom produktów takich, jak zapiekanki, burgery, frytki, churrosy, nuggesty, chicken popsy, stripsy z kurczaka, a także zestawów z frytkami.

Produkty te, dostępne w ramach oferty Prosto z Pieca, w marcu br. były już zresztą przez sieć intensywne promowane za pomocą ulotek z kuponami rabatowymi, wzorowanych na kuponach znanych z sieci McDonald‘s.

Analogii do amerykańskiej sieci będzie więcej. Żabka ma bowiem zamiar instalować w sklepach specjalne kioski do samodzielnego składania zamówień (więcej informacji na ten temat podamy na portalu wiadomoscihandlowe.pl już wkrótce).

Z kolei 22 maja ruszy intensywna kampania w mediach, promująca streetfood‘ową ofertę Żabki.

Sklep czy lokal gastronomiczny?

Mocny skręt sieci w kierunku gastronomii dobitnie oddają słowa Przemysława Kijewskiego, dyrektora ds. operacyjnych w spółce Żabka Polska, który 22 kwietnia podczas konferencji Żabka Biznes Expo, adresowanej do franczyzobiorców sieci stwierdził "Od dziś wszyscy pracujemy w gastronomii".

Pokazuje go także sklep sieci Żabka otwarty w kwietniu br. w poznańskim centrum handlowym Avenida z bardzo rozbudowaną ofertą gastronomiczną, a także strefą, w której można produkty z tej oferty skonsumować. 

14.07.2026 / 13:58
StoryEditor
Rewolucja na etykietach. Koniec z fikcyjnymi ostrzeżeniami o alergenach?
KKŻ wprowadza rewolucyjne wytyczne dla znakowania alergenów (fot. Shutterstock)

Alergicy zyskają dostęp do setek nowych produktów, ponieważ z półek znikną nieuzasadnione komunikaty ostrzegawcze. Komisja Kodeksu Żywnościowego (KKŻ) ujednoliciła globalne zasady i zakazała umieszczania na opakowaniach sformułowań pisanych “na wszelki wypadek”. Nowe prawo wymusi na producentach żywności przeprowadzenie rzetelnych testów laboratoryjnych zamiast stosowania defensywnego copywritingu.

W artykule przeczytasz:

  • Przełomowe wytyczne dot. znakowania alergenów
  • Dlaczego system ostrzegawczego znakowania przestał działać?
  • Jakie alergeny muszą być wyróżnione w składzie produktu?
  • Co decyzja KKŻ oznacza dla polskich producentów i handlu?

 

Przełomowe wytyczne w Genewie: Koniec ery “kreatywnego” znakowania

Podczas 49. sesji Komisji Kodeksu Żywnościowego (CAC49), która odbyła się w dniach 6-10 lipca 2026 r. w Genewie, zatwierdzono rewolucyjne zmiany w prawie żywnościowym. Nowe wytyczne włączono do Ogólnego standardu CCFL dotyczącego znakowania żywności paczkowanej (CXS 1-1985). Dokument ten redefiniuje zasady, na jakich opiera się tzw. ostrzegawcze znakowanie alergenów (z ang. Precautionary Allergen Labelling, w skrócie: PAL). Od teraz producenci nie mogą swobodnie decydować o umieszczaniu ostrzeżeń na opakowaniach.

KKŻ oficjalnie ukróciła stosowanie komunikatów typu “wyprodukowano w zakładzie przetwarzającym orzechy”. Rekomendowany tekst ostrzeżenia został ściśle ujednolicony do sformułowania “może zawierać” lub “może być obecny”. Wszelkie inne, autorskie formułki producentów tracą rację bytu. Nowe standardy mają na celu uporządkowanie chaosu informacyjnego na rynku.

Warto podkreślić, że wprowadzone przepisy opierają się na sztywnych dawkach referencyjnych dla określonych substancji uczulających oraz glutenu. Znakowanie ostrzegawcze stanie się obowiązkowe wyłącznie po przekroczeniu wskazanych progów ilościowych. Poniżej tych wartości granicznych stosowanie jakichkolwiek zapisów ostrzegawczych będzie całkowicie zabronione. Zmiana ta ma bezpośrednio chronić konsumentów przed dezinformacją.

– Dla osób żyjących z alergiami pokarmowymi jasna i rzetelna informacja ma fundamentalne znaczenie. Przyjęcie tych wytycznych to efekt wieloletniej, oddanej pracy rządów, organizacji konsumenckich, przedstawicieli przemysłu oraz międzynarodowych ekspertów naukowych – podkreśla dr Parthi Muthukumarasamy, dyrektor generalny Dyrekcji ds. Międzynarodowej Polityki i Handlu w Kanadyjskiej Agencji Inspekcji Żywności.

image

Sztuczne rzemiosło w wafelku? IJHARS ujawnia prawdę o letnich deserach

Dlaczego system PAL przestał działać? Głos ekspertów FAO i KKŻ

Wypada zauważyć, że dotychczasowe stosowanie oznaczeń prewencyjnych nie podlegało szczegółowym przepisom prawnym. Firmy spożywcze nagminnie wykorzystywały tę lukę, wprowadzając konsumentów w błąd i asekurując się przed odpowiedzialnością. Jednak masowe drukowanie ostrzeżeń zniszczyło zaufanie do informacji zawartych na opakowaniach. Pacjenci z alergiami przestali zwracać uwagę na kluczowe komunikaty.

– Ostrzegawcze znakowanie alergenami zaczęło być nadużywane lub stosowane niewłaściwie. W efekcie konsumenci tracą zaufanie do etykiet i albo bezpodstawnie rezygnują z produktów, które są dla nich całkowicie bezpieczne, albo ignorują te ostrzeżenia, ryzykując własnym zdrowiem – wyjaśnia Sarah Cahill, sekretarz Komisji Kodeksu Żywnościowego.

Wprowadzenie limitów ilościowych ma diametralnie odmienić codzienne zakupy osób z restrykcjami dietetycznymi. Przemysł spożywczy zostanie zmuszony do wdrożenia dokładnych metod analitycznych w zakładach. Rygorystyczna kontrola procesów produkcyjnych zastąpi dotychczasowe, masowe umieszczanie formułek ostrzegawczych na foliach i kartonach. Dla rynku oznacza to powrót do pełnej transparentności.

Ograniczenie stosowania ostrzeżeń o alergenach sprawi, że konsumenci z alergiami zyskają dostęp do znacznie szerszej gamy produktów spożywczych. Będą mieli większą pewność, co dokładnie oznacza dany komunikat, gdy już pojawi się na opakowaniu, a samo znakowanie stanie się spójne na całym świecie – tłumaczy Kang Zhou, specjalista ds. bezpieczeństwa i jakości żywności w FAO.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 58% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

06.07.2026 / 12:59
StoryEditor
Koniec importu taniego e-commerce do UE to wygrana logistyki kontraktowej
Krzysztof OflakowskiKrzysztof Oflakowski
Na mocy nowych przepisów, które będą obowiązywać przez kolejne dwa lata, wprowadzono zryczałtowane cło wynoszące 3 euro (fot. rafapress/Shutterstock.com)

Połowa Polaków kupujących na platformach e-commerce spoza UE nie ma pojęcia, że nadchodzi fundamentalna zmiana w sposobie dostaw i rozliczania ich zamówień. Do nowej rzeczywistości w transgranicznym handlu internetowym przygotowują się za to sprzedawcy oraz operatorzy kontraktowi, ponieważ rewolucja w modelu importowym oznacza, że zmienią się lokalizacje, przez które przesyłki wchodzą na europejski rynek. Zmieni się również sposób, w jaki procesowane są paczki w drodze do klienta końcowego i z pewnością ceny zakupów. Wokół nałożenia cła na tanie paczki z Chin narosło jednak wiele mitów, dlatego warto wyjaśnić przynajmniej kilka z nich.

Spis treści:

  • Koniec zwolnienia de minimis. Co to oznacza dla e-commerce?
  • Likwidacja de minimis a świadomość polskich konsumentów
  • Nowe cło uderzy w chińskie platformy ...
Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 99% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

15. lipiec 2026 17:07