Centra wieloklienckie to wspólna przestrzeń logistyczna dla wielu firm, działających równolegle w jednym obiekcie.
Z kolei wspólna załoga magazynu, która obsługuje kilka podmiotów to łatwość elastycznego alokowania pracowników do różnych zadań.
– Posiadamy rozbudowane matryce kompetencji, dzięki czemu nasz zespół jest wszechstronnie przeszkolony. Różnorodność klientów i towarów przekłada się na ogromne doświadczenie załogi, a to z kolei znacznie skraca czas szkoleń przy nowych procesach. Możemy elastycznie dopasować zespół w zależności od prognoz biznesu – mówi Łukasz Wolski.
Kluczowa efektywność
Dla dyrektorów logistyki naczelnym argumentem za wyborem powierzchni współdzielonej jest optymalizacja struktury kosztów stałych.
W tradycyjnym magazynie dedykowanym cała infrastruktura administracyjna i techniczna musi być finansowana przez jednego klienta. W modelu wieloklienckim koszty są dopasowane do realnego wykorzystania. Firmy płacą za zajętą przestrzeń i wykonane operacje. Zmniejsza się również ryzyko operacyjne.
– Koszty odgrywają tu kluczową rolę. Często klient wchodzi na nowy rynek lub uruchamia nową linię biznesową i opiera się jedynie na prognozach bez stuprocentowej gwarancji sukcesu. Rozpoczynamy od niewielkiej powierzchni i minimalnych kosztów. Jeśli biznes rośnie, powiększamy skalę operacji razem z klientem. Dzięki temu firmy mogą uniknąć skomplikowanych decyzji budżetowych na początku i nie muszą wiązać się na stałe umowami dotyczącymi wynajmu dużych powierzchni magazynowych – wyjaśnia Łukasz Wolski.
To samo dotyczy zespołów wdrożeniowych, planistów czy techników. Sezonowe szczyty sprzedaży w przypadku różnych graczy występują w różnych porach roku, więc pracowników można płynnie przesuwać do różnych zadań. Dzięki temu operator może tymczasowo powiększać strefy jednych klientów kosztem wolnych rezerw innych.
Łukasz Wolski zaznacza, że GXO oferuje całą strukturę funkcji wspierających: dział zasobów ludzkich, wdrożeń (implementacji), planowania, utrzymania ruchu (maintenance) czy wreszcie księgowości i kontrolingu.
– W przypadku dedykowanego magazynu koszty zatrudnienia tych wszystkich specjalistów musi pokryć jeden klient. Wieloklienckość pozwala na współdzielenie kosztów przez kilka firm operujących w danym obiekcie, co stanowi ogromną korzyść finansową – podkreśla.
Ponadto najemca od razu otrzymuje dobrej jakości, bardzo efektywną energetycznie infrastrukturę. Obiekty wyposażone są w odnawialne źródła energii, instalacje fotowoltaiczne czy inteligentne oświetlenie. W skali kilkudziesięciu tysięcy metrów kwadratowych przekłada się to na drastyczne obniżenie kosztów utrzymania i jest korzystne dla środowiska, a ponadto pozwala firmom realizować ich strategie ESG.
Skalowanie bez ograniczeń
Poza oczywistą redukcją kosztów operacyjnych centra multiklienckie oferują producentom niespotykaną elastyczność. To szczególnie istotne w dobie gwałtownych pików sprzedażowych, wywołanych niespodziewanie np. przez media społecznościowe. Produkt nagle staje się bardzo popularny, a jego popyt rośnie skokowo. Producenci chcą reagować natychmiast, a logistyka musi za tym nadążyć.
– Świadomie inwestujemy w pewien bufor powierzchniowy. Na podstawie historycznych danych wiemy, że takie nieprzewidywalne skoki popytu się zdarzają i ten koszt utrzymania rezerwy zawsze się zwraca. Dodatkowo, dzięki bieżącym, bliskim relacjom z deweloperami magazynowymi, mamy stały przegląd dostępnej powierzchni i potrafimy błyskawicznie wynająć dodatkowe metry krótkoterminowo – mówi Łukasz Wolski podkreślając, że bezpieczeństwo operacyjne pozostaje zapewnione.
– Skalowanie bez ograniczeń jest możliwe dzięki elastycznym procesom oraz strategicznie zlokalizowanym centrom dystrybucyjnym w całym kraju, które ułatwiają szybkie uruchomienie operacji nawet na krótki czas związany z planowanym lub nieprzewidzianym szczytem sezonowych zamówień – zaznacza.
Zaopiekowane zwroty
Co bardzo istotne, magazyny wieloklienckie obsługują też logistykę zwrotów. Dla e-commerce zwroty to gigantyczne wyzwanie operacyjne i kosztowe, bo produkty musi jak najszybciej w jak najlepszym stanie trafić ponownie na stock sklepowy lub do magazynu wysyłkowego. Jak ten proces organizuje GXO?
– Cel jest prosty: w ciągu maksymalnie 24 godzin od przyjęcia zwrotu pełnowartościowy produkt powinien wrócić do ponownej sprzedaży.
Jeśli produkt do nas wraca, zazwyczaj szybko znajduje kolejnego nabywcę, dlatego tak ważne jest jego szybkie "odzyskanie". Równie priorytetowe jest sprawne przeprocesowanie kwestii administracyjnych, co pozwala na błyskawiczny zwrot pieniędzy konsumentowi – mówił Łukasz Wolski.
Proces jest szybki i uporządkowany: weryfikacja, ocena jakości, decyzja. Pełnowartościowy produkt wraca do ponownej sprzedaży. Jeśli jednak wymaga naprawy lub odświeżenia, trafia do odpowiedniej strefy usług dodanych (VAS). Może to obejmować odświeżanie odzieży, na przykład usuwanie zapachu perfum z ubrań przymierzanych przez klientów, drobne naprawy krawieckie, usuwanie plam lub drobne naprawy techniczne produktów elektronicznych.
– Robimy wszystko, by przywrócić towarom status pełnowartościowego produktu. Zapobiega to utylizacji, co chroni zarówno biznes klienta, jak i środowisko naturalne – mówi ekspert GXO.
I dodaje:
– Nie ma najmniejszych szans, aby procesy dziejące się u różnych klientów pod jednym dachem zostały pomieszane. Każdy operuje we wprost dedykowanej dla siebie przestrzeni, obsługiwanej przez dedykowany zespół. Powierzchnię tę możemy płynnie skalować, ale fizycznie nie ma mowy o żadnym mieszaniu towarów. Ta sama zasada absolutnej separacji dotyczy naszych systemów IT oraz danych sprzedażowych i osobowych. Ochrona własności i bezpieczeństwo klienta to absolutny priorytet – mówi.
Centrum logistyczne to również ostatni etap podróży produktu zanim trafi w ręce klienta końcowego. Operator logistyczny buduje wizerunek marki i lojalność klientów dzięki najwyższej jakości obsługi, personalizacji czy usługom wartości dodanej realnie wpływając na decyzję o kolejnym zakupie.
