23.03.2020 / 18:22
StoryEditor

Tarcza antykryzysowa. Czy rząd potraktuje rolników tak jak przedsiębiorców?

(fot. Pixabay/CC0)
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego Prezydent Andrzej Duda poinformował, że w związku ze zgłaszanymi licznymi zapytaniami w tej kwestii, postanowił skierować do rządu postulat, aby rolników w zapisach „Tarczy antykryzysowej” potraktowano tak samo jak przedsiębiorców. To oznacza, że przysługiwać im będą te same ulgi, odroczenia składek i wsparcie finansowe co osobom prowadzącym mikro- i małe przedsiębiorstwa.

– Polscy rolnicy, nie tylko ci, którzy prowadzą produkcję rolną wielkotowarową, ale i ci, którzy prowadzą rodzinne gospodarstwa rolne, często zatrudniając kilku pracowników, aby...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 83% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

wiadomoscihandlowe.pl
28.01.2026 / 08:47
StoryEditor
Franczyza w Lewiatanie: jakie są warunki współpracy?
Lewiatan to jednak z największych sieci handlowych w Polsce

Lewiatan od lat plasuje się w czołówce sieci handlowych w Polsce, utrzymując przez lata zbliżoną liczbę sklepów. Jakie są warunki współpracy franczyzowej z tą marką? Co Lewiatan ma do zaoferowania?

Z artykułu dowiesz się:

  • Ile sklepów Lewiatan działa w Polsce?
  • Współpraca franczyzowa z Lewiatanem: dla kogo to szansa?
  • Co sieć Lewiatan ma do zaoferowania franczyzobiorcom?
  • Jak wygląda nawiązanie współpracy z Lewiatanem?
  • Jakie mogą być zarobki w sieci Lewiatan?
Ile sklepów Lewiatan działa w Polsce?

Lewiatan jest to rodzima marka, działająca na rynku już od ponad 30 lat: założono ją w roku 1994. Doświadczenie jest jej atutem, bowiem firma nie zwalnia tempa. Czekamy na podsumowanie sieci za 2025 r., jednak patrząc na dane z 2024 r. zrzeszała pod swoim szyldem blisko 3300 placówek handlowych zatrudniających ponad 28 tysięcy pracowników. Nic więc dziwnego, że kwalifikuje się do topowych sieci franczyzowych nad Wisłą. Przyglądamy się bliżej warunkom, jakie oferuje swoim franczyzobiorcom.

Współpraca franczyzowa z Lewiatanem: dla kogo to szansa?

Silna pozycja, którą dysponuje Lewiatan na rodzimym rynku, sprawia, że sieć ma określone wymagania dla potencjalnych współpracowników. Do franczyzy może dołączyć przedsiębiorca, który posiada punkt handlowy w odpowiedniej lokalizacji, ma dobrą opinię w środowisku i stabilną sytuację finansową. Istotnym warunkiem jest również gotowość do realizacji przyjętej strategii działania, wynikającej ze standardów Lewiatana.

W poszczególnych regionach Polski mogą pojawić się dodatkowe wymagania dla przedsiębiorców, chcących dołączyć pod skrzydła firmy. W województwie lubelskim operatorem sieci Lewiatan jest Stowarzyszenie Kupców i Przedsiębiorców Polskich „Razem”, do którego trzeba należeć, chcąc podjąć współpracę. W tym przypadku pojawia się również wymóg obrotów miesięcznych sklepu na poziomie minimum 100 tys. zł netto.

Co sieć Lewiatan ma do zaoferowania franczyzobiorcom?

Lewiatan zapewnia, że już od pierwszego dnia po podjęciu współpracy oferuje franczyzobiorcy pełne i profesjonalne wsparcie. Obejmuje ono między innymi takie aspekty, jak dopełnienie urzędowych formalności, dostosowanie sklepu oraz zapewnienie asortymentu. Sieć gwarantuje też szkolenia dla pracowników i wsparcie informatyczne oraz marketingowe. Współpraca z Lewiatanem to dla przedsiębiorcy korzyści w postaci ponad 200 kontraktów handlowych oraz 30 kontraktów regionalnych, a także dostęp do marki własnej, stale rozbudowywanej, obejmującej obecnie 25 kategorii i ponad 600 produktów.

Dzięki autorskim ekspertyzom, możliwe będzie skompletowanie asortymentu dostosowanego do oczekiwań klientów w konkretnym miejscu. Sieć oferuje szkolenia i zaplecze marketingowe, a także nowoczesne rozwiązania technologiczne. W zakresie usług dla franczyzobiorców Lewiatan zapewnia ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej oraz preferencyjne warunki wielu innych umów okołobiznesowych (np. dotyczących obsługi bankowej, ubezpieczeń majątkowych i pracowniczych, telefonii komórkowej, czy dostaw energii).

Jak wygląda nawiązanie współpracy z Lewiatanem?

Aby dołączyć do sieci Lewiatan, przedsiębiorca powinien wypełnić formularz na stronie internetowej, zawierający podstawowe dane: imię, nazwisko, adres oraz informację, czy dana osoba zainteresowana jest franczyzą czy tylko wynajmem swojego lokalu handlowego. Jeśli dojdzie do porozumienia, podpisana zostanie umowa ze spółką regionalną Lewiatana, zgodna z Księgą Standardów, regulującą zasady współpracy. Wówczas obie strony przechodzą do działania i dostosowania lokalu handlowego pod wymagania sieci oraz zaopatrzenia go w wybrany asortyment.

Jakie mogą być zarobki w sieci Lewiatan?

Lewiatan nie podaje do publicznej wiadomości jakich zysków mogą spodziewać się przedsiębiorcy, dołączający pod skrzydła sieci. Na stronie internetowej znajdziemy jednak informację, że ponad 3 200 sklepów Lewiatan w całym kraju w 2023 roku osiągnęło obrót na poziomie 16,6 mld zł. Średnio można zatem oszacować, że roczny obrót w przedsiębiorstwie działającym pod tą marką to około 5 mln zł. Ostateczne przełożenie tego wyniku na zysk franczyzobiorcy jest jednak kwestią indywidualną, zależną od wielu zmiennych. Dobrze prowadzone przedsiębiorstwo ze wsparciem tej sieci może generować zysk rzędu kilkudziesięciu-kilkuset tysięcy złotych rocznie.

 

 

23.01.2026 / 09:43
StoryEditor
Nowe przepisy uderzą w małe sklepy. Zakaz reklamy i promocji piwa grozi spadkiem obrotów tysięcy placówek
Sejm zajmuje się projektem ustawy mogącej mocno uderzyć w sprzedaż alkoholu w Polsce. Projekt przewiduje m.in. zakaz promocji typu 12+12, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach i całkowity zakaz reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej

Planowana nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości budzi ogromny niepokój właścicieli małych sklepów oraz branży piwowarskiej. Całkowity zakaz reklamy, likwidacja programów lojalnościowych oraz ograniczenia w sprzedaży piw bezalkoholowych mogą pozbawić lokalny handel kluczowego źródła przychodów. Eksperci ostrzegają: restrykcyjne prawo najmocniej uderzy w polski kapitał i rodzinne interesy, ograniczając konkurencyjność małych punktów sprzedaży.

Z artykułu dowiesz się:

  • Sejm i jego prace nad ograniczeniem spożycia alkoholu
  • Ile działa w Polsce browarów?
  • Ile wynosi konsumpcja piwa w Polsce?
  • Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?
  • Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?
W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Przedstawiciele branży piwowarskiej, związków zawodowych i dostawców z sektora rolniczego podczas posiedzenia parlamentarnego Zespołu Proste Podatki wyrazili zaniepokojenie perspektywą kolejnych regulacji, takich jak planowany zakaz reklamy piwa, które – jak tłumaczą – prawdopodobnie doprowadzą do jeszcze większego uszczuplenia rynku piwa w Polsce. Politycy zespołu podkreślają, że konieczne jest działanie zdroworozsądkowe, aby nie dopuścić m.in. do dalszego zamykania browarów i likwidacji wielu miejsc pracy.

– Parlamentarny Zespół Proste Podatki gościł w Sejmie branżę piwowarską, razem z producentami chmielu, branżą gastronomiczną oraz innymi dostawcami, którzy nie są zainteresowani wysokimi regulacjami i podatkami uderzającymi w miejsca pracy i polski przemysł. To spotkanie miało dostarczyć posłom wszystkich ugrupowań wiedzę na temat m.in. projektów ustawy, które dotyczą wprost branży piwowarskiej – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Janusz Kowalski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Na tym spotkaniu dowiedzieliśmy się m.in., że w niektórych projektach ustawy de facto likwiduje się cały sektor piw bezalkoholowych.

Sejm i jego prace nad ograniczeniem spożycia alkoholu

Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, który rozpatrywany będzie w piątek 23 stycznia br. w Sejmie, przygotowany został przez klub Lewicy. Będzie to dopiero pierwsze czytanie; droga do ewentualnych zmian w prawie jest zatem długa.

W projektowanych zmianach w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi pojawiła się propozycja całkowitego zakazu reklamy piwa. Według nich sprzedaż napojów alkoholowych z wykorzystaniem m.in. upustów, rabatów, bonifikat, pakietów i programów lojalnościowych, darowizn, nagród, wycieczek, gier losowych traktowana będzie jako forma ich promocji.

– Zgodnie z projektami ustaw, które są dzisiaj w Sejmie, oznaczałoby to, że z polskich miast znikną wszelkiego rodzaju ogródki piwne. Sport nie będzie już sponsorowany przez browary, co będzie miało w mojej ocenie negatywne przełożenie na sytuację małych ośrodków, a piwa nie będą mogły być sprzedawane w małych polskich sklepach – podkreśla Janusz Kowalski.

Propozycje są tak skonstruowane, że zakaz reklamy objąłby również piwa bezalkoholowe. Jeden z projektów zakłada także „zakaz wprowadzania do obrotu, sprzedaży i podawania produktów spożywczych, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego”. Może to tym samym wyeliminować piwa „zero” z rynku. To segment, który – w przeciwieństwie do innych kategorii piwa – rośnie z roku na rok. W 2024 roku miał on 6,42 proc. udziału w całym rynku pod względem wolumenu i 7,5 proc. pod względem wartości.

– We wszystkim potrzeba jest zdrowego rozsądku. Potrzebna jest dobra, mądra debata, ale przede wszystkim trzeba zacząć od tego, żeby wysłuchać głosu polskich rolników i przedsiębiorców, takich jak ponad 300 właścicieli polskich małych browarów rzemieślniczych, regionalnych, często budujących tożsamość gminy, wspólnot lokalnych, które po tych zmianach regulacyjnych mogłyby bardzo ucierpieć, oraz samego przemysłu piwowarskiego – uważa przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.

Ile działa w Polsce browarów?

W naszym kraju działa 337 browarów, z czego 250 to rzemieślnicze i restauracyjne. Z raportu CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych „Branża piwowarska w Polsce. Wpływ na polską gospodarkę. Edycja 2025” wynika, że w 2024 roku całkowita wartość dodana z działalności branży wyniosła 20,54 mld zł. Odpowiada to 0,56 proc. PKB.

– To są innowacyjne firmy, które często bazują na recepturach sprzed 200, 300, 500, 700 lat, które budują markę małych miejscowości. Dzisiaj zabicie regulacjami i wysokimi podatkami polskiego biznesu, który również jest partnerem dla polskich rolników dostarczających słód, jabłka, chmiel, jest czymś bardzo niedobrym. Dlatego musimy go chronić. Skoro mówimy „nie” dla umowy Unia Europejska-Mercosur, to musimy być konsekwentni i chronić polskie rolnictwo, przetwórstwo, browary, bo to jest siła eksportowa polskiej gospodarki – podkreśla poseł PiS.

Ile wynosi konsumpcja piwa w Polsce?

Na posiedzeniu zespołu dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie Bartłomiej Morzycki zaprezentował dane na temat stanu branży piwowarskiej i konsumpcji tego trunku w Polsce. Z danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, na które się powoływał, wynika, że spożycie piwa na osobę systematycznie spada od 2018 roku. Wówczas było to 100,5 l, natomiast szacunkowe dane dla 2025 roku wskazują na 80,4 l. Wraz ze spadającą konsumpcją kurczy się także polski rynek piwa. Wolumen produkcji w latach 2019–2024 zmalał z 39,7 do 34,6 mln hl, czyli o 13 proc. Trend spadkowy obserwowany był również w ubiegłym roku.

– Wśród pracowników jest ogromne zaniepokojenie, ponieważ branża piwowarska od sześciu lat notuje duże spadki udziału w rynku. Spożycie piwa spada między 6 a 7 proc. rok do roku. Reprezentuję Grupę Żywiec, w której zamknęliśmy dwa browary, a następny jest zagrożony. Jest duży spadek sprzedaży – mówi Andrzej Biegun, członek Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Piwowarskiego w NSZZ „Solidarność”. – Branża piwowarska ma bardzo duży problem z utrzymaniem miejsc pracy, co znowu wywołuje wśród pracowników ogromne napięcie.

Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?

Z danych Browarów Polskich wynika, że w branży – bezpośrednio i pośrednio – pracuje łącznie około 85 tys. osób. W grę wchodzi m.in. 27 tys. pracowników w handlu i 14 tys. w rolnictwie.

– Sytuacja na rynku piwa przekłada się bezpośrednio na producentów chmielu, bo wraz ze spadkiem sprzedaży piwa spada też zapotrzebowanie na chmiel, którego jesteśmy producentami. Dalsza polityka zakazów będzie powodowała spadek konsumpcji piwa w Polsce, a trendy są dla nas pozytywne, ponieważ rośnie zapotrzebowanie na piwa niskoalkoholowe bądź bezalkoholowe, które też się chmieli. Rynek nie lubi próżni. Obawiamy się sytuacji, że gdy w Polsce będzie utrudniona produkcja tych piw, wyprodukują je na nasz rynek zagraniczne koncerny z wykorzystaniem produktów od rolników z innych krajów – mówi Mariusz Śmich, przewodniczący Związku Polskich Plantatorów Chmielu, który także wziął udział w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.

Ilu jest plantatorów chmielu w Polsce?

W raporcie CASE analitycy powołują się na raport UOKiK z 2022 roku, z którego wynika, że liczba plantatorów chmielu w latach 2002–2022 spadła o połowę. W konsekwencji 56 proc. przetworzonego chmielu wykorzystywanego przez polskich producentów piwa pochodziła od zagranicznych dostawców.

– Oprócz tego branża ponosi ogromne nakłady finansowe. Była próba podniesienia podatku akcyzowego. Dzięki wetu prezydenta został on na poziomie 5 proc., a chciano zwiększyć go do 15 proc. Jest podatek cukrowy, podatek kaucyjny – wymienia Andrzej Biegun.

– Dobrze, że nie udało się rządowi doprowadzić do uchwalenia ustaw, które od 1 stycznia 2026 roku podatkowo uderzyłyby wyższym podatkiem akcyzowym i cukrowym bezpośrednio w rolników, którzy dostarczają surowce, i w branżę. Spowodowałoby to ryzyko zamknięcia kolejnych browarów. Teraz zamykany jest najstarszy browar w Polsce, czyli browar Namysłów. Nie tak dawno został zamknięty browar Leżajsk. To jest trend, który trzeba odwrócić – podkreśla Janusz Kowalski.

Źródło: Newseria

 

 

 

30. styczeń 2026 09:46