Jak import mięsa z krajów Mercosur wpłynie na unijny rynek?
W debacie publicznej wokół porozumienia UE-Mercosur najczęściej pojawia się argument o zagrożeniu dla europejskich producentów mięsa. Jednak prof. Zbigniew Karaczun ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) ekspert think tanku Żywność dla Przyszłości, studzi te emocje. W jego opinii wynegocjowane kontyngenty są – w skali unijnej produkcji – niewielkie.
Maksymalny import wołowiny wyniesie 99 tys. ton, co stanowi 1,5 proc. unijnej produkcji tego mięsa. W przypadku drobiu jest to 180 tys. ton (1,3 proc.), a dla wieprzowiny limit ustalono na poziomie 25 tys. ton, czyli 0,1 proc. unijnego rynku.
Dodatkowo, Unia Europejska zastrzegła sobie wentyl bezpieczeństwa. UE wprowadziła klauzule ochronne, które pozwalają na czasowe wycofanie preferencji taryfowych w przypadku nagłych zawirowań rynkowych.
– Kluczowe kontyngenty nie zagrażają stabilności unijnego rynku – podkreśla prof. Karaczun.
To także Cię zainteresuje: UE zatwierdza umowę z Mercosur. Co to oznacza dla polskich producentów żywności?

