W największym europejskim browarze trwa walka o sukcesję po wieloletnim prezesie. Jak informuje "Financial Times”, część kluczowych inwestorów Heineken naciska na zarząd, aby po raz pierwszy od lat zerwał z tradycją awansowania menedżerów z wewnątrz organizacji i postawił na zewnętrznego kandydata na stanowisko CEO.
W tym artykule przeczytasz:
- Kto zastąpi Dolfa van den Brinka?
- Koniec pewnej epoki w Heinekenie
- Branża piwna pod presją
- Wyniki są lepsze od oczekiwań, ale nie rozwiązują problemów...
- Inwestorzy chcą nowego otwarcia
Sprawa ma szczególne znaczenie dla drugiego największego producenta piwa na świecie, który mierzy się obecnie ze słabnącym popytem na piwo, presją kosztową oraz koniecznością poprawy wyników.
Kto zastąpi Dolfa van den Brinka?
Jak podaje Financial Times, powołując się na dwóch inwestorów znajdujących się w gronie 15 największych akcjonariuszy Heinekena, firma powinna rozważyć zatrudnienie menedżera spoza organizacji.
