31.07.2016 / 14:17
StoryEditor

Polski konsument silniejszy z każdym miesiącem

Sklep sieci Biedronka w Krakowie (materiały prasowe, Jeronimo Martins)
Dynamika sprzedaży detalicznej żywności w cenach stałych utrzymuje się na średnich jednocyfrowych wartościach (YTD to 4,9%) i pozytywnie wpływa na sprzedaż LFL u detalistów.  Eksperci Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego spodziewają się, że dzięki wprowadzeniu programu 500+ oraz coraz lepszej dynamice funduszu płac w przedsiębiorstwach, dynamika wzrostu wolumenowego rynku handlu żywnością może jeszcze przyspieszyć w drugiej połowie roku.

Jak informują analitycy DM PKO BP w raporcie z 21 lipca 2016 r. wysoka sprzedaż wolumenowa, oraz działania detalistów zmierzające do uatrakcyjnienia oferty handlowej już dopro...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 96% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

wiadomoscihandlowe.pl
27.01.2026 / 13:24
StoryEditor
7 czynników, które zmienią rynek FMCG w 2026. AI to tylko fragment rewolucji
7 czynników, które zmienią rynek FMCG w 2026. AI to tylko fragment rewolucji (Fot. Canva)

Eksperci Deloitte wskazują, że zarówno branża FMCG, jak i szerzej CPG (dobra konsumpcyjne paczkowane), wchodzą w 2026 rok w warunkach głębokich zmian. Na kondycji firm odbija się demografia, geopolityka czy technologia z AI na czele. Analitycy wskazali także na 7 czynników, które mają wpływać na rynek FMCG w największym stopniu.

W artykule przeczytasz:

  • Znacząca zmiana zachowań konsumentów – rośnie grono „poszukiwaczy wartości”
  • W niestabilnym świecie zwinność wygrywa ze skalą
  • Specjalizacja lepsza niż szeroki asortyment
  • AI oraz struktury uproszczone kluczowe dla zachowania konkurencyjności
  • Agenci AI z ogromnym wpływem na sprzedaż
  • Wzrost produktywności jeszcze ważniejszy
  • Coraz większa rola sprzedawców detalicznych
  • Prognozy dla rynku FMCG i CPG według Deloitte

Znacząca zmiana zachowań konsumentów – rośnie grono „poszukiwaczy wartości”

Autorzy raportu Deloitte „2026 Consumer Products Industry Global Outlook”, zauważają, że w ostatnich latach doszło do znacznej zmiany zachowań konsumentów. Jest to związane z wieloletnią presją inflacyjną, przez co coraz więcej konsumentów poszukuje produktów o dobrej jakości za uczciwą cenę (good value at fair price).

Badania wskazują, że niemal połowa globalnych konsumentów (47 proc.) przekształciła się w aktywnych poszukiwaczy wartości. Zjawisko to przestało być domeną najuboższych i dotyczy już nawet ponad jednej trzeciej (35 proc.) gospodarstw domowych o wysokich dochodach. Konsumenci coraz częściej nie wierzą, że ceny produktów są uczciwe w stosunku do ich jakości. A to prowadzi do erozji lojalności wobec marek, które nie potrafią uzasadnić swojej premii cenowej.

Zdaniem autorów raportu Deloitte, w przyszłości sukces odniosą te marki, które zaoferują „większą wartość za tę samą cenę” (MVP). Obecnie jedynie co trzecia marka na rynku jest postrzegana jako faktycznie warta swojej ceny, co otwiera ogromne pole do walki o udział w domowych budżetach. 

Dwiema podstawowymi praktykami firm MVP są:

  • Cennik uwzględniający wartość: Nie optymalizują ceny nadmiernie, aby uzyskać maksymalną marżę. Zamiast tego zarządzają cenami w sposób, który tworzy nadwyżkę wartości dla konsumenta.
  • Wartość uwzględniająca koszty: Oceniają swoje inwestycje w kontekście wartości postrzeganej przez konsumentów, na przykład poprzez wykorzystanie danych z badań konsumenckich. Jeśli konsumenci nie dostrzegają wartości, realokują swoją inwestycję. 

W niestabilnym świecie zwinność wygrywa ze skalą

W raporcie Deloitte eksperci podkreślają, że tradycyjne korporacje FMCG były optymalizowane pod kątem stabilnego świata i postępującej globalizacji. Jednak w dobie deglobalizacji i nieprzewidywalnej polityki handlowej, nadmiernie rozbudowana struktura utrudnia szybką reakcję na zmiany i staje się obciążeniem.

W takiej rzeczywistości będą wygrywać głównie bardziej zwinne organizacje, które potrafią szybko zmieniać potencjał i kapitał. W praktyce oznacza to zdolność do błyskawicznego przesuwania kapitału tam, gdzie pojawia się nowa szansa lub zagrożenie. 

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 68% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

23.01.2026 / 09:43
StoryEditor
Nowe przepisy uderzą w małe sklepy. Zakaz reklamy i promocji piwa grozi spadkiem obrotów tysięcy placówek
Sejm zajmuje się projektem ustawy mogącej mocno uderzyć w sprzedaż alkoholu w Polsce. Projekt przewiduje m.in. zakaz promocji typu 12+12, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach i całkowity zakaz reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej

Planowana nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości budzi ogromny niepokój właścicieli małych sklepów oraz branży piwowarskiej. Całkowity zakaz reklamy, likwidacja programów lojalnościowych oraz ograniczenia w sprzedaży piw bezalkoholowych mogą pozbawić lokalny handel kluczowego źródła przychodów. Eksperci ostrzegają: restrykcyjne prawo najmocniej uderzy w polski kapitał i rodzinne interesy, ograniczając konkurencyjność małych punktów sprzedaży.

Z artykułu dowiesz się:

  • Sejm i jego prace nad ograniczeniem spożycia alkoholu
  • Ile działa w Polsce browarów?
  • Ile wynosi konsumpcja piwa w Polsce?
  • Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?
  • Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?
W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Przedstawiciele branży piwowarskiej, związków zawodowych i dostawców z sektora rolniczego podczas posiedzenia parlamentarnego Zespołu Proste Podatki wyrazili zaniepokojenie perspektywą kolejnych regulacji, takich jak planowany zakaz reklamy piwa, które – jak tłumaczą – prawdopodobnie doprowadzą do jeszcze większego uszczuplenia rynku piwa w Polsce. Politycy zespołu podkreślają, że konieczne jest działanie zdroworozsądkowe, aby nie dopuścić m.in. do dalszego zamykania browarów i likwidacji wielu miejsc pracy.

– Parlamentarny Zespół Proste Podatki gościł w Sejmie branżę piwowarską, razem z producentami chmielu, branżą gastronomiczną oraz innymi dostawcami, którzy nie są zainteresowani wysokimi regulacjami i podatkami uderzającymi w miejsca pracy i polski przemysł. To spotkanie miało dostarczyć posłom wszystkich ugrupowań wiedzę na temat m.in. projektów ustawy, które dotyczą wprost branży piwowarskiej – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Janusz Kowalski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Na tym spotkaniu dowiedzieliśmy się m.in., że w niektórych projektach ustawy de facto likwiduje się cały sektor piw bezalkoholowych.

Sejm i jego prace nad ograniczeniem spożycia alkoholu

Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, który rozpatrywany będzie w piątek 23 stycznia br. w Sejmie, przygotowany został przez klub Lewicy. Będzie to dopiero pierwsze czytanie; droga do ewentualnych zmian w prawie jest zatem długa.

W projektowanych zmianach w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi pojawiła się propozycja całkowitego zakazu reklamy piwa. Według nich sprzedaż napojów alkoholowych z wykorzystaniem m.in. upustów, rabatów, bonifikat, pakietów i programów lojalnościowych, darowizn, nagród, wycieczek, gier losowych traktowana będzie jako forma ich promocji.

– Zgodnie z projektami ustaw, które są dzisiaj w Sejmie, oznaczałoby to, że z polskich miast znikną wszelkiego rodzaju ogródki piwne. Sport nie będzie już sponsorowany przez browary, co będzie miało w mojej ocenie negatywne przełożenie na sytuację małych ośrodków, a piwa nie będą mogły być sprzedawane w małych polskich sklepach – podkreśla Janusz Kowalski.

Propozycje są tak skonstruowane, że zakaz reklamy objąłby również piwa bezalkoholowe. Jeden z projektów zakłada także „zakaz wprowadzania do obrotu, sprzedaży i podawania produktów spożywczych, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego”. Może to tym samym wyeliminować piwa „zero” z rynku. To segment, który – w przeciwieństwie do innych kategorii piwa – rośnie z roku na rok. W 2024 roku miał on 6,42 proc. udziału w całym rynku pod względem wolumenu i 7,5 proc. pod względem wartości.

– We wszystkim potrzeba jest zdrowego rozsądku. Potrzebna jest dobra, mądra debata, ale przede wszystkim trzeba zacząć od tego, żeby wysłuchać głosu polskich rolników i przedsiębiorców, takich jak ponad 300 właścicieli polskich małych browarów rzemieślniczych, regionalnych, często budujących tożsamość gminy, wspólnot lokalnych, które po tych zmianach regulacyjnych mogłyby bardzo ucierpieć, oraz samego przemysłu piwowarskiego – uważa przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.

Ile działa w Polsce browarów?

W naszym kraju działa 337 browarów, z czego 250 to rzemieślnicze i restauracyjne. Z raportu CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych „Branża piwowarska w Polsce. Wpływ na polską gospodarkę. Edycja 2025” wynika, że w 2024 roku całkowita wartość dodana z działalności branży wyniosła 20,54 mld zł. Odpowiada to 0,56 proc. PKB.

– To są innowacyjne firmy, które często bazują na recepturach sprzed 200, 300, 500, 700 lat, które budują markę małych miejscowości. Dzisiaj zabicie regulacjami i wysokimi podatkami polskiego biznesu, który również jest partnerem dla polskich rolników dostarczających słód, jabłka, chmiel, jest czymś bardzo niedobrym. Dlatego musimy go chronić. Skoro mówimy „nie” dla umowy Unia Europejska-Mercosur, to musimy być konsekwentni i chronić polskie rolnictwo, przetwórstwo, browary, bo to jest siła eksportowa polskiej gospodarki – podkreśla poseł PiS.

Ile wynosi konsumpcja piwa w Polsce?

Na posiedzeniu zespołu dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie Bartłomiej Morzycki zaprezentował dane na temat stanu branży piwowarskiej i konsumpcji tego trunku w Polsce. Z danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, na które się powoływał, wynika, że spożycie piwa na osobę systematycznie spada od 2018 roku. Wówczas było to 100,5 l, natomiast szacunkowe dane dla 2025 roku wskazują na 80,4 l. Wraz ze spadającą konsumpcją kurczy się także polski rynek piwa. Wolumen produkcji w latach 2019–2024 zmalał z 39,7 do 34,6 mln hl, czyli o 13 proc. Trend spadkowy obserwowany był również w ubiegłym roku.

– Wśród pracowników jest ogromne zaniepokojenie, ponieważ branża piwowarska od sześciu lat notuje duże spadki udziału w rynku. Spożycie piwa spada między 6 a 7 proc. rok do roku. Reprezentuję Grupę Żywiec, w której zamknęliśmy dwa browary, a następny jest zagrożony. Jest duży spadek sprzedaży – mówi Andrzej Biegun, członek Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Piwowarskiego w NSZZ „Solidarność”. – Branża piwowarska ma bardzo duży problem z utrzymaniem miejsc pracy, co znowu wywołuje wśród pracowników ogromne napięcie.

Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?

Z danych Browarów Polskich wynika, że w branży – bezpośrednio i pośrednio – pracuje łącznie około 85 tys. osób. W grę wchodzi m.in. 27 tys. pracowników w handlu i 14 tys. w rolnictwie.

– Sytuacja na rynku piwa przekłada się bezpośrednio na producentów chmielu, bo wraz ze spadkiem sprzedaży piwa spada też zapotrzebowanie na chmiel, którego jesteśmy producentami. Dalsza polityka zakazów będzie powodowała spadek konsumpcji piwa w Polsce, a trendy są dla nas pozytywne, ponieważ rośnie zapotrzebowanie na piwa niskoalkoholowe bądź bezalkoholowe, które też się chmieli. Rynek nie lubi próżni. Obawiamy się sytuacji, że gdy w Polsce będzie utrudniona produkcja tych piw, wyprodukują je na nasz rynek zagraniczne koncerny z wykorzystaniem produktów od rolników z innych krajów – mówi Mariusz Śmich, przewodniczący Związku Polskich Plantatorów Chmielu, który także wziął udział w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.

Ilu jest plantatorów chmielu w Polsce?

W raporcie CASE analitycy powołują się na raport UOKiK z 2022 roku, z którego wynika, że liczba plantatorów chmielu w latach 2002–2022 spadła o połowę. W konsekwencji 56 proc. przetworzonego chmielu wykorzystywanego przez polskich producentów piwa pochodziła od zagranicznych dostawców.

– Oprócz tego branża ponosi ogromne nakłady finansowe. Była próba podniesienia podatku akcyzowego. Dzięki wetu prezydenta został on na poziomie 5 proc., a chciano zwiększyć go do 15 proc. Jest podatek cukrowy, podatek kaucyjny – wymienia Andrzej Biegun.

– Dobrze, że nie udało się rządowi doprowadzić do uchwalenia ustaw, które od 1 stycznia 2026 roku podatkowo uderzyłyby wyższym podatkiem akcyzowym i cukrowym bezpośrednio w rolników, którzy dostarczają surowce, i w branżę. Spowodowałoby to ryzyko zamknięcia kolejnych browarów. Teraz zamykany jest najstarszy browar w Polsce, czyli browar Namysłów. Nie tak dawno został zamknięty browar Leżajsk. To jest trend, który trzeba odwrócić – podkreśla Janusz Kowalski.

Źródło: Newseria

 

 

 

29. styczeń 2026 21:55