14.11.2020/16:34

16-latek z Białegostoku wyprowadzony z Biedronki w kajdankach. Pomylił bułki w kasie samoobsługowej

Ochroniarz jednego z białostockich sklepów Biedronka wezwał policję po tym, jak nastolatek pomylił rodzaj bułek w przy kasie samoobsługowej. Wezwani na miejsce funkcjonariusze odwieźli chłopca w kajdankach do internatu, w którym mieszka – informuje „Gazeta Wyborcza”. Do zdarzenia doszło w piątek, 13 listopada br.

Biedronka obliczyła wartość szkody na 2,12 zł. 16-latek tłumaczył, że nie zna się na bułkach i wydawało mu się, że to tańszy rodzaj pieczywa. Natychmiast dopłacił różnicę w cenie, ale to nic nie dało.

dr Cezary Wysocki, dyrektor Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych, w którym uczy się chłopak tłumaczył dziennikarzom „GW”, że ochroniarz zabrał ucznia do pokoju, zamknął się z nim, po czym wezwał policję. Następnie funkcjonariusze skuli nastolatkowi ręce z tyłu i tak przywieźli go do internatu.

Katarzyna Zarzecka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku poinformowała, że policjanci mają prawo założyć kajdanki prewencyjnie nawet osobie 13-letniej.

Dyrektor od razu próbował wyjaśnić sprawę w sklepie Biedronka. Zażądał rozmowy z kierowniczką dyskontu, zabezpieczenia nagrań z monitoringu i wyciągnięcia konsekwencji wobec pracownika ochrony. Zdaniem dyrektora szkoły, ochroniarz nie miał prawa tak potraktować małoletniego, a zwłaszcza zamknąć się z nim w pomieszczeniu. Cezary Wysocki usłyszał od ochroniarza: „Bo z pana szkoły tu ciągle kradną”.

Ze zdarzenia policja sporządziła dokumentację, a sprawa zostanie prawdopodobnie skierowana do sądu rodzinnego.

Dyrektor ZSOiT zapowiedział, ze będzie dochodził przeprosin ucznia i szkoły zarówno od kierownictwa sklepu, jak i białostockiej policji.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • Nick 20.11.2020

    Jak pomyli się kasjerka przy kasie czyt. będzie chciała mnie "okraść" w Biedronce na dużo większe sumy się takie pomylki zdarzaja. To widocznie też trzeba policję wzywac i biedna Pani zostanie w kajdankach wyprowadzona?

  • Ona 16.11.2020

    Skandal! Biedronka - WSTYD!

  • Bułkowiec naiwny 16.11.2020

    Wielokrotnie nabijano mi w kasie inny rodzaj pieczywa, niż ten, który wziąłem (mimo że zawsze głośno mówię, co jest w torebce). Mój błąd, że sprawdzam paragon już po wyjściu na parking przed sklepem i dla różnicy 1-2 zł (przy koszyku wartym ponad 200 zł) nie chce mi się cofać i czekać na mozolne procedury stornowania... Nigdy nie wezwałem policji. Mój błąd?

  • Kj 14.11.2020

    dzisiaj w netto widzialem kobete, która przyszła z paragonem, bo kupiła ziemniaki, a kasjerka wpisała kod na arbuza - też mogła wjechać do marketu z policją... chamstwo i tyle

  • Alicja 14.11.2020

    łysy
    Właśnie, panie kasjerki też często nabijają bułki pierwsze z brzegu. Bo weź kuźwa rozróżnij jakaś ciabate jasną od ciemnej albo ziemniaczaną też w różnych odcieniach.

  • Ktośek 14.11.2020

    Dyrektor niech lepiej swoich podopiecznych pilnuje bo to już enty uczeń który "myli" bułki.
    Prawda jest taka że chłopaki wyczaili okazję i oszukują robiąc w ten sposób, a w razie wpadki każdy się tłumaczy "no ja się tylko pomyliłem ja się nie znam na tym" komedia.
    Fakty są przeinaczone ... GW powinna się wstydzić i przestać pisać jednostronne artykuły .
    Skoro był nie winny to czemu policja go zakula i sprawa będzie w sądzie rodzinnym ?!

  • łysy 14.11.2020

    Czy ja też mogę wezwać policję, kiedy kasjerka "pomyli" bułki?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także