27.12.2017/23:28

2 miliony Ukraińców nie wystarczą, aby zahamować lawinowy wzrost wakatów w polskiej gospodarce

Pogłębiające się spadki rekordowo już niskiego bezrobocia, lawinowy wzrost nieobsadzonych miejsc pracy, utrzymująca się emigracja i coraz większy napływ pracowników zza granicy – tym żył polski rynek pracy w 2017 roku. Eksperci Work Service wskazują, że w ostatnich miesiącach ponad połowa firm w kraju doświadczyła niedoborów kadrowych, a decyzja o obniżeniu wieku emerytalnego dodatkowo wpłynęła na malejącą podaż pracy. Obraz ten uzupełniają największe wzrosty wynagrodzeń w ostatnich latach, wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, a także zacieranie się historycznych podziałów na Polskę A i B. - To był rok głębokiej metamorfozy polskiego rynku pracy – podkreśla Maciej Witucki, prezes Work Service.

W 2017 roku można było obserwować wiele zjawisk, ale największe napięcie na rynku wywoływał duży popyt na pracowników i wyraźnie malejąca podaż pracy. Po stronie dostępności kandydatów pojawiły się trzy główne czynniki, które odpowiadały za tak znaczących deficytów kadrowych. Pierwszym z nich było rekordowo niskie bezrobocie, które w tym roku nadal wyraźnie spadało. W listopadzie osiągnęło poziom 6,5 proc., a pula osób bez pracy zmniejszyła się o niemal 246 tysięcy.

Drugim elementem była nadal istniejąca emigracja zarobkowa Polaków. Z danych GUS wynika, że za granicą przebywa obecnie ponad 2,5 mln naszych rodaków, a w samym 2016 roku wyjechało 118 tysięcy osób. Co ważne te dane nie pokazują całej skali tego zjawiska, bo nie uwzględniają wyjazdów krótkoterminowych, a jak wynika z badań Work Service ¼ planów emigracyjnych dotyczy wyjazdów na okres 3 miesięcy.

Trzecim czynnikiem, który w kolejnych latach będzie coraz bardziej widoczny, stała się demografia, która w tym roku została dodatkowo wsparta zmianami w wieku emerytalnym. Aktualne statystyki ZUS mówią o ponad 320 tysiącach pozytywnych decyzji, związanych przywróceniem wieku emerytalnego na poziomie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

- W 2017 roku rynek pracy znalazł się w centrum uwagi biznesu. Ponad połowa firm w kraju doświadczyła trudności rekrutacyjnych, a te zaczęły mocno wpływać na ich możliwości rozwojowe i inwestycyjne. Jednocześnie mogliśmy obserwować rekordowy popyt na pracowników, który przełożył się również na skokowo rosnące zainteresowanie przyciąganiem cudzoziemców. Do końca października wydano 1,5 miliona oświadczeń o pracę, głównie dla obywateli Ukrainy. W całym roku liczba oświadczeń może sięgnąć nawet 2 milionów, a to i tak nie wystarczy, aby zahamować lawinowy, ponad 37 proc. wzrost wakatów w polskiej gospodarce – komentuje Maciej Witucki, prezes Work Service.

Co istotne, poprawa sytuacji na rynku pracy zaczyna być widoczna na przeważającym obszarze Polski. Już tylko w województwie Warmińsko-Mazurskim notowana jest dwucyfrowa stopa bezrobocia. Jeszcze w ubiegłym roku było 7 takich województw. Natomiast w według metodologii przyjmowanej przez Eurostat, stopa bezrobocia w październiku w Polsce wyniosła 4,6 proc., co powoduje, że nasz kraj znajduje się na 7 miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem najniższych wskazań.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.