02.06.2016/09:36

Alkohole rzemieślnicze podbijają rynek. Ręczna robota w cenie

W Polsce i na świecie coraz modniejsze jest piwo wytwarzane tradycyjnymi, często niemal rzemieślniczymi metodami. Ta moda szybko rozszerza się na inne alkohole. W 2016 r. już 15 proc. wszystkich nowości alkoholowych to wyroby „rzemieślnicze” (craft)

Mocne alkohole, pozycjonowane jako pochodzące z „mikrowytwórni” czy „rzemieślnicze”, (micro, craft, artisan), idą w ślady piwa. Rozkwit małych, często regionalnych czy lokalnych browarów, stał się zachętą dla producentów whisky, ginu i innych mocnych alkoholi. Jak wynika z raportu Mintela Global New Products Database, podczas gdy w 2011 r. tylko 5 proc. nowości w tym zakresie stanowiły produkty oznaczone jako „rzemieślnicze”, to w czterech pierwszych miesiącach 2016 r. było ich już 15 proc.

Liczba premier alkoholi rzemieślniczych w skali globalnej wzrosła od 2011 r. o 265 proc. Jak się wydaje, nowe szaleństwo kwitnie głównie w USA, gdzie pojawiło się 49 proc. wszystkich premier, oraz w Europie, skąd pochodzi 42 proc. nowości. Tymczasem w Ameryce Łacińskiej było ich zaledwie 4 proc., a w Azji i krajach Pacyfiku tylko 3 proc.

Ta fala wzbiera na skutek rosnącego popytu. W Stanach Zjednoczonych 55 proc. konsumentów alkoholu uważa, że alkohole rzemieślnicze charakteryzują się wyższą jakością od wyrobów wielkich marek. Podobnie jest w Europie, gdzie 55 proc. Francuzów, 53 proc. Włochów, 50 proc. Niemców i 46 proc. Polaków jest zdania, że alkohole pochodzące z małych/rzemieślniczych gorzelni są dla nich atrakcyjniejsze niż produkty masowe. W Wielkiej Brytanii 37 proc. smakoszy ciemnych alkoholi chętnie płaci więcej za produkty rzemieślnicze.

- Liczba premier alkoholi rzemieślniczych rośnie bardzo szybko i ten trend będzie narastał na bardziej dojrzałych rynkach, szczególnie w USA, ponieważ konsumenci nieustannie poszukują „specjalnej” oferty. Ten relatywnie mały segment rynku rozwija się dynamicznie ze względu na ogromny popyt ze strony konsumentów, poszukujących bardziej autentycznych, wyrazistych, lokalnych, mniej przetworzonych, a za to bardziej interesujących alkoholi. Dla producentów rzemieślniczych bardziej atrakcyjny wydaje się gin, ponieważ jego produkcja trwa dni a nie lata, dzięki czemu w przypadku tego alkoholu łatwiej jest pogodzić niuanse produkcyjne z realiami komercyjnymi  – wyjaśnia Jonny Forsyth, Global Drinks Analyst w Mintelu.

Jednak obecnie wciąż królową wśród alkoholi rzemieślniczych jest whisky, z 43 proc. premier w 2015 r. w skali globalnej, podczas gdy w 2011 r. było ich 37 proc. Wicekrólem jest gin, odpowiedzialny za 23 proc. premier w ubiegłym roku (9 proc. w 2011 r.)

Jak wynika z badań Mintela, najważniejszą grupą kreującą popyt na alkohole rzemieślnicze jest pokolenie Millennialsów (w Europie w tej definicji mieszczą się osoby w wieku 18 – 36 lat, w USA w wieku 22 – 36 lat). Aż 75 proc. Millennialsów w Stanach uważa, że alkohole rzemieślnicze są lepsze jakościowo od wielkich marek, 34 proc. ich brytyjskich rówieśników jest gotowych płacić za nie więcej, a w Niemczech 46 proc. potwierdza, że wysoka jakość jest istotnym czynnikiem, wpływającym na ich decyzje zakupowe – dwa lata wcześniej było to 35 proc.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.