02.06.2016/09:36

Alkohole rzemieślnicze podbijają rynek. Ręczna robota w cenie

- Millennialsi stoją za wzrostem popytu na alkohole rzemieślnicze, ze względu na swój etos „kreatywności” i „wyjątkowości”. Zamiast identyfikować się ze znanymi markami, wolą definiować siebie poprzez upodobanie do produktów bardziej niszowych, wyższej jakości, takimi, z którymi wiążą się jakieś dziwne czy ekscentryczne mity – a najlepiej, gdyby ich rówieśnicy w życiu o takich markach nie słyszeli – kontynuuje Jonny.

W miarę jak ten rynek nabiera rozpędu, pojawiają się nowe warianty smakowe, co szczególnie widoczne jest w USA, gdzie 47 proc. nowości to właśnie nowe smaki (rok wcześniej było ich 21 proc.). W Stanach 41 proc. konsumentów białych alkoholi poszukuje ich odmian smakowych. Natomiast konsumenci alkoholi ciemnych poszukują smaków owocowych (36 proc.)  oraz słodzonych 34 proc.

W Europie alkohole smakowe nie mają się aż tak dobrze, ale zainteresowanie nimi także występuje. W Polsce 23 proc. konsumentów gotowych jest zapłacić więcej za odmiany smakowe wódek, w Hiszpanii jest to 19 proc., a w Niemczech i Włoszech 18 proc.

- Dotychczas wielu producentów alkoholi rzemieślniczych trzymało się z daleka od alkoholi smakowych, uważając je za mniej luksusowe. Skoro jednak w tym obszarze w wielu krajach pojawia się popyt, rzemieślnicy poszukują innowacji w zakresie bardziej wyszukanych i naturalnych metod przyprawiania alkoholi. Podobną drogą podążały wcześniej rzemieślnicze browary – podsumowuje Jonny Forsyth.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.