05.09.2018/12:14

Amazon i eBay to raje podatkowe dla chińskich sprzedawców

Według prognoz, do 2023 r. aż 21 proc. całej sprzedaży detalicznej w Europie – z wyłączeniem artykułów spożywczych – będzie się odbywać online. W ubiegłym roku było to 13 proc. E-commerce szybko połyka handel stacjonarny, bo ma niższe koszty, ale są też inne przyczyny. Jak twierdzi portal The Verge, wielkie platformy sprzedażowe, funkcjonujące także w formule marketplace, są wykorzystywane przez detalistów chińskich do unikania płacenia podatków.

W Europie praktycznie wszyscy detaliści korzystający z platform sprzedażowych muszą prowadzić ewidencję sprzedaży i odprowadzać VAT. Ostatnie doniesienia wskazują jednak, że tysiące sprzedawców działających na Amazonie i eBayu, głównie z Chin, nie płacą VAT, przez co jeszcze skuteczniej podcinają biznesowe korzenie detalistom stacjonarnym i online z naszego kontynentu. W tej sytuacji Wielka Brytania, Niemcy oraz Komisja Europejska podejmują kroki mające na celu karanie oszustów podatkowych. Chodzi o niebagatelne sumy – zgodnie z szacunkami Komisji Europejskiej w skali kontynentu oszustwa podatkowe sięgają 5 mld euro rocznie! – alarmuje The Verge.

Serwis cytuje Marka Steiera, analityka danych i konsultanta e-commerce, który jako pierwszy ujawnił mechanizm oszustw w Niemczech. Ustalił on, że na niemieckim Amazonie zarejestrowanych jest ok. 15 tys. detalistów z Chin, ale aż jedna trzecia z nich nie ujawnia w swoim profilu numeru identyfikacji podatkowej VAT. Z doświadczeń eksperta wynika ponadto, że wiele podanych numerów jest fałszywych. Steier szacuje na tej podstawie, że tylko na Amazonie działa ok. 10 tys. sprzedawców, którzy oszukują niemieckiego fiskusa na VAT. Według niemieckiego ministra finansów straty budżetu z tego tytułu sięgają kilkuset milionów euro.

The Verge opisuje mechanizm oszustwa na przykładzie jednej transakcji. Pewien Niemiec kupił atramenty do drukarki od sprzedawcy z chin, w bardzo dobrej cenie. Amazon w opisie transakcji wskazał, że cena zawiera niemiecki VAT. Okazało się jednak, że atramenty przyszły bez faktury. Po interwencji kupującego sprzedawca dostarczył fakturę, na której jednak VAT nie był uwzględniony, brak też było numeru identyfikacji podatkowej. Taki numer był zamieszczony w profilu sprzedawcy, ale okazało się, że jest to numer… brytyjski. Firma zapewniła, że za towary sprzedawane w Europie płaci VAT w Wielkiej Brytanii. Zdaniem ekspertów cała sytuacja jednoznacznie wskazuje, że chiński detalista nie tylko nie płaci VAT, ale nawet nie zna europejskich przepisów podatkowych.

Brytyjczycy próbowali już zwalczać oszustwa VAT. W 2016 r. wprowadzili przepisy, na podstawie których w przypadku stwierdzenia braku wpłaty podatku można domagać się jego zapłaty od platformy, na której doszło do transakcji. Jak informuje The Verge, w rezultacie z serwisów zniknęły tysiące sprzedawców, a ponad 40 tys. zagranicznych podmiotów zarejestrowało się jako brytyjscy płatnicy VAT.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.