23.01.2017/06:35

Amerykański McCormick nie żałuje, że kupił Kamis

Dla McCormicka, światowego producenta przypraw, przejęcie znanej polskiej marki było przepustką na rynki Europy Wschodniej i Środkowej. Już 40 proc. produkcji zakładu w Stefanowie trafia na eksport. Dzięki strategii Amerykanów Kamis rośnie także na krajowym podwórku.

Gdy w 2011 roku amerykański McCormick zgodził się zapłacić blisko 830 mln zł właścicielowi Kamisu Robertowi Kamińskiemu, eksperci byli sceptyczni, czy czołowa polska marka, ówczesny bezwzględny lider rynku przypraw, musztard i ketchupów, jest warta aż tak dużo – przed transakcją spekulowano, że Kamiński zainkasuje za nią najwyżej 250 mln zł. Sceptycy najwyraźniej nie doceniali potencjału eksportowego polskiego brandu. Zgodnie z założeniami Amerykanów akwizycja była bowiem furtką na rynki ościenne, przede wszystkim rosyjski. To uzasadnia tak wysoką cenę.

Brama na Wschód

W Rosji, na Ukrainie, w Rumunii – wszędzie tam Kamis był przed transakcją obecny, ale to pod rządami Amerykanów na każdym z tych rynków wypracował sobie pozycję lidera. – Nie przepłaciliśmy za Kamis, ta inwestycja się zwróciła. Od 2011 roku zainwestowaliśmy w podwarszawskim Stefanowie 83 mln zł, dzięki czemu moce produkcyjne zakładu wzrosły o 50 proc. Więcej eksportujemy do Rosji, na Ukrainę i do Rumunii. Wszędzie tam jesteśmy liderem kategorii przypraw. Uruchomiliśmy produkcję na rynki brytyjski, kanadyjski, amerykański i francuski.. Przykładowo, w Stefanowie są produkowane zioła w młynkach, które wysyłamy do Kanady i Stanów Zjednoczonych – mówi Chris Jinks, szef spółki McCormick Europe. – Polskę traktujemy jako istotny rynek zbytu i zaplecze produkcyjne – zaznacza.

Obecnie 60 proc. produkcji trafia na polski rynek, zaś 40 proc. jest wysyłane za granicę, z czego około 30 proc. do Rosji, gdzie od 2011 roku marka Kamis przeskoczyła z najniższego na najwyższy stopień podium. Brand cieszy się sympatią Rosjan i nie zmieniły tego niedawne próby czarnego PR wymierzone przeciwko przyprawom z Polski. Pod koniec 2016 roku w rosyjskich mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia produktów Kamis z naklejonym hasłem: „Uwaga! Ten towar wyprodukowano na terytorium kraju prowadzącego w stosunku do Rosji wrogą politykę”. Jinks uważa, że to mało istotny incydent. – Działamy zgodnie z planem, będziemy nadal wysyłać produkty do Rosji. W tamtejszych mediach społecznościowych przeważają pozytywne komentarze na temat Kamisu – przekonuje.

Akwizycje w DNA firmy

Akwizycje są nieodłącznym elementem strategii McCormicka. Od 2007 roku gigant przejął 12 podmiotów (lub utworzył z nimi joint venture). Do koncernu dołączyła m.in. włoska firma produkująca przyprawy Drogheria & Alimentari i Stubb’s, amerykański producent sosów barbecue oraz Brand Aromatics and One World Foods z Australii. Najnowszym nabytkiem jest, przejęta w grudniu 2016 roku, włoska firma Giotti, znana w branży spożywczej przede wszystkim dzięki innowacyjnym produktom mającym zastosowanie w napojach, słodyczach i nabiale. Koncern jest zainteresowany przejmowaniem podmiotów, dzięki którym poszerzy portfolio dodatków do potraw w segmencie przemysłowym (około 49 proc. biznesu koncernu to produkcja na potrzeby przemysłu) oraz zwiększy kompetencje w zakresie zdrowego żywienia. – Cały czas szukamy okazji do akwizycji na wszystkich rynkach, także polskim – podkreśla Chris Jinks. Strategia koncernu zakłada, że przejęte podmioty będą docelowo odpowiadać za jedną trzecią jego przychodów.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • stah 23.01.2017

    Jaki lider!!!
    To Prymat jest liderem na rynku - i to POLSKA FIRMA
    Brawo!!!!!

  • daesh 23.01.2017

    kolejny obcy kapitał - nie kupujemy już Kamisa

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.