06.03.2018/08:18

Analityk BGŻ BNP Paribas na KM2018: Przed branżą mięsną stoją nowe wyzwania

Utrzymanie dotychczasowego tempa eksportu mięsa może być trudne. Problem afrykańskiego pomoru świń (ASF) wciąż narasta. Co więcej, już niedługo wyzwaniem dla polskich przetwórców może stać się dostęp do surowca – wynika z prezentacji „Nowe wyzwania – rynek mięsa i wędlin w Polsce”, przedstawionej przez Martę Skrzypczyk, analityka rynków agro w BGŻ BNP Paribas na III Kongresie Mięsnym 2018.

Ekspertka zwróciła uwagę na dane, z których wynika, że pogłowie trzody pod koniec zeszłego roku wyniosło 11,4 mln szt., więc było o 7 proc. wyższe niż rok wcześniej, ale zarazem o 37 proc. niższe wobec 2007 roku – przy produkcji mięsa wieprzowego niższej o 13 proc. Marta Skrzypczyk zaznaczyła, że pogłębia się regionalizacja produkcji trzody. Obecnie 56 proc. pogłowia znajduje się w trzech województwach: wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i łódzkim. Województwo mazowieckie, niegdyś trzecie pod względem wielkości hodowli, obecnie spadło na miejsce czwarte. Dla porównania w 2007 roku w trzech kluczowych województwach znajdowało się 52 proc. pogłowia trzody – Wyraźnie widać, że hodowla koncentruje się w centralnej Polsce, i że ta koncentracja coraz bardziej narasta – wskazała analityczka BGŻ BNP Paribas. – Na razie, mimo spadku pogłowia, nie ma jeszcze problemu z dostępem do surowca. Jednak można się spodziewać, że za kilka lat w części regionów, dla małych i średnich przetwórców dostęp ten może stanowić wyzwanie – dodała.

Omawiając sytuację na rynku wieprzowiny nie da się uniknąć trudnego tematu ASF. – To jest wyzwanie, z którym mierzymy się już od jakiegoś czasu i niestety ten problem wciąż narasta. Teraz nie zadajemy już sobie pytania czy ASF dojdzie do województwa wielkopolskiego, do tego zagłębia produkcji trzody chlewnej, lecz pytanie brzmi – kiedy to się stanie? Przypomnijmy, że już w tym roku mamy cztery nowe ogniska choroby. Ostatnie z nich ma miejsce w całkiem dużym gospodarstwie posiadającym 640 sztuk świń – wskazała ekspertka. Do 24 lutego bieżącego roku w Polsce zostało potwierdzonych 108 ognisk i aż 1354 przypadków ASF. W czterech regionach, w których stwierdzono obecność wirusa u świń lub dzików, łącznie znajduje się ponad jedna piąta pogłowia świń w naszym kraju.

Warto zauważyć, że zwiększa się też koncentracja produkcji trzody – przeciętne stado w Polsce w 2007 roku liczyło 29 sztuk, podczas gdy w 2016 roku 64 sztuki. W tym samym okresie liczba gospodarstw obniżyła się aż o 74 proc. do 172 tys. Likwidowane były głównie najmniejsze gospodarstwa, utrzymujące do 9 sztuk trzody chlewnej.

Co prawda na rynku drobiu również obserwujemy silną regionalizację produkcji, ale w tym przypadku produkcja jeśli mocniej powiązana z przetwórstwem. – Kurniki rozwijają się w tych miejscach, gdzie jest zbyt – zaznaczyła Marta Skrzypczyk. – Od 2011 roku rozwój sektora drobiarskiego przyspieszył. W ostatnich 7 latach średnioroczne tempo wzrostu produkcji sięgało 8,9 proc., wobec 3,6 proc. w latach 2005-2009. Praktycznie w ciągu ośmiu lat produkcja się podwoiła. W ubiegłym roku, pomimo grypy ptaków i ograniczeń z tym związanych, produkcja również rosła – podkreśliła. Natomiast w przemyśle drobiarskim można się spodziewać wyhamowania tempa wzrostu, i to nawet abstrahując od samych możliwości zbytu, a ze względu na kwestie środowiskowe. Szczególnie niepokojący dla branży jest ewentualny zakaz stosowania pasz z surowców modyfikowanych genetycznie (GMO). – To temat, który co jakiś czas powraca. My już 9 lat temu przeprowadziliśmy badanie dotyczące tego jak zakaz stosowania pasz GMO wpłynąłby na kondycję branży. Mówiliśmy wtedy m.in. o wzroście kosztów, oraz o tym, że branża z eksportera mogłaby stać się importerem netto. Natomiast wtedy można było jeszcze mówić o imporcie soi non-GMO, co dziś jest jeśli nie niemożliwe, to na pewno bardzo ograniczone – komentowała analityczka.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.