26.04.2017/10:41

Andrzej Gantner, PFPŻ: Ograniczenie handlu w niedziele uderzy w przemysł spożywczy

Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności przekonuje, że zakaz handlu w niedziele będzie bardzo niekorzystny także dla producentów żywności. Szczególnie niebezpieczne mogą być zapisy zakazujące tzw. czynności okołosprzedażowych. Zatrzymanie pracy całego przemysłu, wraz z logistyką i eksportem, od godz 20.00 w sobotę do 6.00 w poniedziałek przyniosłoby branży niewyobrażalne straty.

– Jakie jest stanowisko Polskiej Federacji Producentów Żywności wobec zakazu handlu w niedzielę.

PFPŻ odniósł się przede wszystkim do tego, co projekt nazywa czynnościami okołosprzedażowymi. Przepisy skonstruowane są w taki sposób, że praktycznie cały przemysł żywnościowy, łącznie z logistyką, hurtowniami, magazynami i eksportem stanąłby mniej więcej o godzinie 20.00 w sobotę, a ruszył ok. 6.00 w poniedziałek. Oznaczałoby to dla branży niewyobrażalne straty. Nie da się przecież wstrzymać produkcji soków jednodniowych na jeden dzień. A takich świeżych produktów jest przecież więcej, głównie w mleczarstwie i przetwórstwie mięsnym. Konfekcjonowanie czy choćby magazynowanie art. spożywczych w niedzielę to również są czynności sankcjonowane przez pierwszy projekt zakazu handlu w niedzielę. Te niezwykle poważne kwestie, na które uwagę zwrócił nie tylko PFPŻ, ale również inni przedstawiciele handlu, powinny zostać wzięte pod uwagę przy dalszych pracach nad ustawą. Gdyby projekt wszedł w życie w swojej pierwotnej formie, wielu produktów po prostu nie można by było kupić w poniedziałek, a straty branży spożywczej na rynku wewnętrznym i eksporcie liczylibyśmy w miliardach.

Jak politycy reagują na głosy sprzeciwu wobec problematycznych zapisów?

Rząd na pewno dostrzegł zagrożenia, jakie niesie ze sobą zakaz handlu w niedzielę. W swoich oficjalnych komunikatach powołuje się on co prawda jedynie na problemy w zakazie czynności około sprzedażowych w rybołówstwie, ale liczymy na to, że jeżeli  problem został zauważony w jednej branży, to z pewnością zostanie zauważony również w innych gałęziach przemysłu, które mają nieporównywalnie większy wpływ na krajową gospodarkę. Żadnego zagranicznego importera nie będzie przecież interesowała wymówka, iż nie możemy wywiązać się z dostaw, bo akurat w niedzielę zabraniają nam produkcji, a przesunięcie do magazynu jest już uznane za sprzedaż. PFPŻ cały czas będzie monitorowała i zwracała uwagę na kwestię czynności okołosprzedażowych. Prace nad ustawą wciąż trwają i mam nadzieję, że znajdą się w niej wszystkie odpowiednie poprawki.

Jest już w zasadzie pewne, że zakaz obejmujący wszystkie niedziele i święta nie wejdzie w życie. Aktualnie mówi się o dwóch wolnych niedzielach w miesiącu. Czy coś to w ogóle zmienia?

Każda niedziela wyłączona z handlu w danym roku przyniesie branży konkretne straty. Mogą one być mniejsze lub większe, ale zawsze jakieś będą. Wydaje się, że najbardziej ucierpi na tym handel tradycyjny oraz sklepy obecne w galeriach handlowych. Przykład Węgier pokazuje, iż hipermarkety zareagowały na analogiczny zakaz większą ilością promocji w piątek i sobotę, co pozwoliło im znacząco zmniejszyć niedzielne straty. Małe sklepy nie będą niestety w stanie przebić się przez zmasowane promocje największych detalistów. Nie zmienia to jednocześnie faktu, iż w niedzielę na sklepowych półkach będą leżeć produkty z krótką datą przydatności do spożycia, których nikt w tym dniu nie kupi. W praktyce oznacza to wydłużenie okresu rotacji na półce, a co za tym idzie zwiększenie ryzyka przeterminowania produktu. Straty z tego tytułu należy liczyć nie tylko w aspekcie finansowym ale również pod kątem zwiększenia się ogólnej ilości zmarnowanej żywności. Na ten problem Rząd też powinien zwrócić uwagę.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

  • tomeczek 10.05.2017

    Naprawdę chcecie, żeby wasza żabka pod blokiem albo odido jedyne we wsi się zamknęło w niedziele, a własciciel zbankrutował? Możemy uniknąć tego ponurego scenariusza
    https://secure.avaaz.org/pl/petition/Prezes_Partii_Prawo_i_Sprawiedliwosc_Jaroslaw_Kaczynski_Ratujmy_male_polskie_sklepy_franczyzowe_przed_zakazem_handlu_w_n/?pv=7

  • mariusz22 08.05.2017

    No i gdzie to legendarne wsparcie pis dla polskiego drobnego handlu ja się pytam!!!! Bo zakaz handlu to żadne wsparcie

  • małek 07.05.2017

    Pracownicy powinni mieć w niedziele wolne, z tym się zgadzam, ale jak ja jestem właściciele sklepu, nikogo nie zmuszam do pracy, ale sam staje za ladą to dlaczego wg tej ustawy nie będę mógł tego robić? Bo mam ABC w logo?

  • ja 01.05.2017

    Niektórzy pisowcy sami przyznają, że Solidarność przegiełą z tym zakazem i on nie ma szans być procedowany

  • Mm 27.04.2017

    Wolna niedziela się należy handlowcom,sprzedawcom,kasjerom itp.Może chcą takie paniusie,które pracują w urzędach się zmienić,może na miesiąc ciekawe jakie wnioski wyniosą?!Moda stała się na weekendowe chodzenie po galeriach.Tragedia by się stała kiedy galerie zostały by zamknięte.Podam przykład,byłam świadkiem z któryś ze sklepów dość dawno temu.Zbliżały się święta Bożego Narodzenia,klientka zapytała panią sprzedaczynie"w święta jak jest otwarta galeria?" pani grzecznie odpowiada że to czas świąteczny więc będzie zamknięte,klientka oburzona i uniosła głos mówiąc"to co ja będę robić w tym czasie"

  • aga 27.04.2017

    Każda praca ma swoją specyfikę, w handlu pracuje się w weekendy. Podejmując decyzję o pracy w sklepie wszyscy o tym wiedzą. Policjant również wie, że będzie pracował na okrągło, nawet w święta. No właśnie - traktujmy się poważnie. Myślę, że "Katuszka", która pisze o urzędasach, też bardzo chętnie usiadłaby za biurkiem choć teraz używa pejoratywnie brzmiącego słowa (zaznaczam, że nie jestem urzędasem).

  • 12 27.04.2017

    pieprzy aż przykro ,wszystkie Państwa zachodnie zamykają w niedziele i święta,,są dni robocze na zakupy i wystarczy.

  • Katuszka0407 26.04.2017

    Jeżeli nie będzie wolnych niedziel od handlu to uważam że wszystkie urzędy miejskie, skarbowe, zus, komendy, i wiele innych instytucji ,które są zamknięte przez niedzielę oraz sobotę - otwórzmy. Może akurat znajdą się chętni, którzy chcą zarejestrować pojazd z urzędzie miejskim, zapłacić podatek w urzędzie , załatwić coś w zusie czy iść do spółdzielni mieszkaniowej. Niech te urzędasy też mają zawalone weekendy oraz zmiany w tygodniu. Trudno , traktujmy się wszyscy poważnie. A to że są straty ....straty są i zawsze były. Ile markety wyrzucają w tygodniu jedzenia to się w głowie nie mieści. po co sprzedaż pracownikowi za pół ceny albo 1/4 jako można za darmo wyrzucić i jeszcze zapłacić za wywóz śmieci. Żenada.

  • maro 26.04.2017

    Zgadzam się ze sklepikarzami i podpisuje ich petycję, nie może być tak, że rząd jakąś grupę przedsiębiorców ma centralnie gdzięś
    https://secure.avaaz.org/pl/petition/Prezes_Partii_Prawo_i_Sprawiedliwosc_Jaroslaw_Kaczynski_Ratujmy_male_polskie_sklepy_franczyzowe_przed_zakazem_handlu_w_n/

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.