12.01.2017/12:43

Aplikacje mogą zwiększać przychody sieci sklepów

Od narzędzia marketingowego, przez element e-commerce, po sposób na dwukierunkową interakcję z marką – takie m.in. role pełnią aplikacje sieci sklepów. Jaka jest przyszłość mobilnych rozwiązań dedykowanych klientom?

O krótko- i średnioterminowych kierunkach rozwoju aplikacji sieci sklepów można mówić biorąc pod uwagę ich funkcjonalności oraz nowe źródła przychodów. W pierwszym przypadku w grę wchodzą trzy kluczowe trendy: dalszy rozwój wygody klienta podczas zakupów w sklepie stacjonarnym, wzmocnienie i uwiarygodnienie głównego przekazu marki oraz zniwelowanie granicy pomiędzy kanałami sprzedaży offline i online poprzez odpowiednie rozpoznanie kontekstu, w którym aktualnie znajduje się konsument, przy wykorzystaniu informacji o bieżącej lokalizacji.

– Przykładem rozwiązania w aplikacji, który wspiera wygodę klienta, jest funkcjonalność skanowania produktów za pomocą kamery telefonu bezpośrednio przy półce i płatności mobilnej, bez konieczności przejścia przez stanowiska kasowe. Takie możliwości wdrożyły m.in. brytyjski Waitrose („Quick Check app”), szwajcarski Coop („Coop Passabene”) oraz amerykański Walmart („Scan&Go”) – stwierdza Radosław Pidzik, senior manager w Deloitte Digital.

Wskazuje, że bardzo ważnym elementem jest zachowanie spójności w komunikacji z klientami we wszystkich kanałach. Dotyczy to również aplikacji mobilnych, które mogą stać się skutecznym orężem w podkreśleniu i uwiarygodnieniu przewagi konkurencyjnej. Na tej podstawie, amerykański Walmart, skupiony na komunikacji promocji nie do pobicia przez konkurencję, zdecydował się na wprowadzenie funkcjonalności „Savings Catcher”, która po zeskanowaniu paragonu porównuje ceny zakupionych produktów w promocji z ofertą konkurencyjnych sieci znajdujących się w zasięgu klienta. Jeśli okaże się, że któryś z konkurentów zaoferował niższą cenę, klient otrzymuje zwrot różnicy w postaci rabatu na kolejne zakupy. W podobnym kontekście, brytyjski Waitrose pozycjonujący się jako sieć delikatesowa, udostępnia klientom aplikację „MyFood” zawierającą kompendium przepisów dopasowanych do preferencji klientów, wraz z możliwością umieszczenia składników na liście zakupowej.   

Ciekawym przykładem na dostosowanie kontekstu w środowisku omnikanałowym jest aplikacja mobilna amerykańskiej sieci kosmetycznej Walgreens. W przypadku, gdy klient znajduje się w zasięgu sklepu lub w sklepie, aplikacja eksponuje funkcjonalności i informacje adekwatne do wizyty w sklepie stacjonarnym, takie jak możliwość sprawdzenia dostępności produktów lub wskazanie lokalizacji produktu w sklepie. Natomiast klienci znajdujący się poza zasięgiem sklepu lub sięgający do aplikacji w godzinach, gdy sklep jest zamknięty, zobaczą informacje dotyczące zakupów online.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.