08.12.2016/12:44

Apteki zadłużają się coraz szybciej

W Polsce działa niespełna 15 tysięcy aptek. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że 1 252 z nich ma niezapłacone w terminie zobowiązania na łączną kwotę przekraczającą 52 miliony złotych. Od początku roku liczba dłużników z tej branży zwiększyła się o prawie 12 procent, ale jeszcze bardziej gwałtownie wzrosło ich łączne zadłużenie - o ponad 30 procent.

Z badania Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że pod koniec listopada 2016 roku w rejestrze dłużników znajdowały się 1252 apteki. Ich łączne zadłużenie to 52,6 miliona złotych. W sumie miały one 508 wierzycieli i 6 125 zobowiązań. Dla porównania, na początku stycznia aptek-dłużników było 1 120, a ich łączne zadłużenie nie przekraczało 40 milionów złotych.

- W ciągu niespełna 11 miesięcy w bazie danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej liczba zadłużonych aptek wzrosła o prawie 12 procent, ale ich całkowite zadłużenie skoczyło w górę o ponad 30 procent. Średni dług wzrósł w tym czasie z 35,5 do 42 tysięcy złotych. Taka sytuacja może sugerować, że w branży dzieje się coś niedobrego, zwłaszcza że spora część nich to małe apteki, dla których taka kwota jest znaczącym obciążeniem – podkreśla Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Większość, bo w sumie ponad 60 procent, aptecznych długów to zobowiązania wobec banków oraz funduszy sekurytyzacyjnych. Zadłużenie wobec nich jest bardzo podobne i sięga po około 16 milionów złotych. Kolejną pod względem wartości kategorię wierzycieli stanowi handel hurtowy i detaliczny, któremu apteki zalegają na ponad 7 milionów złotych. 85 procent tej kwoty to długi wobec hurtowników.

- Apteki finansują bieżącą działalność nie tylko środkami własnymi, czy kredytem bankowym, ale często również kosztem dostawców. Wolniejsze rozliczanie się aptek z hurtownikami to dość powszechna praktyka w tej branży. Kiedy jednak rośnie liczba dystrybutorów farmaceutycznych, którzy dopisują apteki do Krajowego Rejestru Długów, to znak, że w wielu przypadkach przekroczony został poziom ich tolerancji – twierdzi Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Według danych QuintilesIMS, na koniec września 2016 roku na rynku funkcjonowały 14 622 apteki, o 180 więcej w porównaniu do września 2015 roku. W Polsce działa 388 sieci, do których należy 5,7 tysiąca aptek (39 procent). Reszta to apteki niezależne. Wśród nowo otwieranych punktów przeważają apteki sieciowe, a w gronie zamykanych dominują natomiast apteki indywidualne.

- Olbrzymia konkurencja, która panuje na tym rynku, to poważny problem dla wielu aptekarzy. Najwięksi gracze, którzy są w stanie wynegocjować zdecydowanie lepsze warunki umów z dostawcami rozwijają się. Z kolei pojedyncze, niezależne, apteki często nie są w stanie z nimi konkurować ani ceną, ani ofertą. To właśnie one najczęściej mają opóźnienia w płatnościach i to one znikają z rynku - uważa Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.