09.07.2020/09:33

Artur Soboń: Państwową sieć sklepów stworzymy na podwalinach istniejących już tworów

- Na pewno nie będziemy chcieli budować państwowej sieci sklepów od zera, ale stworzymy ją na podwalinach istniejących już tworów - stwierdził Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, w najnowszym wywiadzie opublikowanym w lipcowym numerze "Społemowca Warszawskiego".

Wiceminister plącze się w deklaracjach na ten temat. Przypomnijmy, że o możliwości stworzenia państwowej sieci sklepów Soboń po raz pierwszy wspomniał pod koniec maja, w wywiadzie dla Money.pl. Po kilku dniach burzy medialnej wycofał się z tych słów, deklarując, że MAP nie ma w planach tworzenia tego rodzaju sieci. Jednak z najnowszej wypowiedzi dla "Społemowca Warszawskiego" wynika, że temat wciąż jest aktualny.

Przedstawiciel MAP w rozmowie z "SW" wskazuje, że na ten moment "trudno jeszcze dokładnie powiedzieć", które podmioty znajdą się w Narodowym Holdingu Spożywczym, nazywanym niekiedy Krajową Grupą Spożywczą. - Taką informację podamy w ciągu najbliższych miesięcy - zapowiada.

Soboń podkreśla, że "aktualnie, przy aktywnym udziale Ministerstwa Aktywów Państwowych, prowadzone są prężne prace mające na celu stworzenie silnego podmiotu, który wzmocni pozycję rynkową spółek z portfela Skarbu Państwa, jak również przyczyni się do rozwoju polskiego rolnictwa i przemysłu spożywczego, a w konsekwencji wpłynie na wzmocnienie naszej pozycji konkurencyjnej na krajowych i międzynarodowych rynkach żywnościowych".

Jak informowaliśmy w środę na portalu wiadomoscihandlowe.pl, z apelem do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie rozmów na temat uwzględnienia sieci sklepów Społem, spółdzielni rolniczych i przetwórczych zwrócił się pod koniec czerwca Mieczysław Grodzki, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej. Potencjalna współpraca miałaby dotyczyć obszarów m.in. produkcyjnego, dystrybucyjnego i handlowego. A co na ten temat sądzi Artur Soboń?

Wiceminister aktywów państwowych pytany przez "Społemowca Warszawskiego" o to, czy jego resort będzie w przyszłości wspierał spółdzielczy handel spożywczy, odpowiada: "Spółdzielczy handel spożywczy, tak jak cały polski handel, powinien tylko zyskać na powstaniu Krajowej Grupy Spożywczej". - Jestem głęboko przekonany, że powstanie grupy kapitałowej spółek z branży rolno-spożywczej, budowanej w oparciu o aktywa i potencjał spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa, np. Krajowej Spółki Cukrowej, otworzy możliwość owocnej współpracy w celu promowania wizerunku polskich rolników, producentów i polskich towarów, z korzyścią dla nich i innych interesariuszy rynku, w tym również polskich spółdzielców - stwierdził Artur Soboń.

źródło: "Społemowiec Warszawski".

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • Konsument 10.07.2020

    Kadrom wywodzącym się z pod szyldu PIS, nie dałbym nawet mopa do ręki, którym byłaby myta podłoga w tych sklepikach, bo by go popsuli w swojej życiowej nieudolności a co dopiero mówić o prowadzeniu działalności gospodarczej. No ale w kraju gdzie największym koncernem paliwowym zarządza były wójt Pcimia, za spółki SP odpowiada magister historii a inni "specjaliści" z politycznego nadania "zajechali" stadninę koni w Janowie, która przez lata generowała zyski, nic mnie już nie zdziwi. Krzyżyk na drogę w prowadzeniu działalności gospodarczej. Ja mam tylko cichą nadzieję, że ta sieć jeżeli jakimś cudem powstanie, równie szybko zniknie ze spożywczej mapy Polski, potwierdzając tylko prawdziwość tezy, że w tym teoretycznym kraju, wszystko co państwowe było, jest i będzie synonimem dziadostwa, ale nie powinno to wszak dziwić. Wszak do polityki nie idą ludzie inteligentni ale ci co chcą się nachapać bez wysiłku, a jeżeli takim "wybitnym" jednostkom da się rządzić to efekty niestety są opłakane.

  • Kubuś 10.07.2020

    Tak już było w czasach PRLu. PIS chce powrotu do tej gospodarki i do tego ograniczenia praw obywatelskich jakie było za komuny. A ponad 30 lat temu bogate firmy państwowe ponosiły straty jak i cała gospodarka. Obecnie tez kontrolowane przez Pis państwowe firmy mają kiepskie wyniki.

  • podatnik 10.07.2020

    Franiu, jeżeli tak tęskno ci do ustroju słusznie minionego, gdzie prawie wszystko było państwowe, to powiedz mi tylko jedną rzecz, bo ona najbardziej mnie ciekawi. Mianowicie, ile ta "cudowna" państwowa sieć dziadowskich sklepów spożywczych będzie mnie kosztowała jako podatnika?

  • Franek 10.07.2020

    Przecież jasno widać, że handel spożywczy opanowały prawie w całości zagraniczne owady i płazy, które potężne zyski zabierają za granicę, a polskim sklepom pozostaje figa. Dlatego państwowe bogate firmy mogą wesprzeć w ten sposób rodzimy handel i oczywiście polskie spółdzielnie, rolników, producentów.

  • Lucjan 09.07.2020

    To można skomentować tylko w jeden sposób: XD

  • nickkkkk 09.07.2020

    raczej szukaja kolejnej rzeczy na ktorej beda mogli walki krecic i brac miliony w kieszen nic wiecej z tego nie bedzie....

  • kabaret+ 09.07.2020

    Program dziadostwo+ w pełnej okazałości, bo chyba nikt samodzielnie i racjonalnie myślący nie uwierzy, że podmiot tworzony i zarządzany przez polityków i inne pociotki, będzie lepiej zarządzany niż prywatne przedsiębiorstwo. Przypuszczam, że program zarządzania ww. "komunistyczną siecią sklepów spożywczych" będzie czerpał z najnowszych i najlepszych wzorców prowadzenia działalności gospodarczej jaką nakreśliła linia partii - patrz stadnina koni w Janowie Podlaskim.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.