15.12.2021/13:06

Białorusini w Polsce. Przyjazd do pracy w sklepach i magazynach staje się bardziej kosztowny

Handel detaliczny, logistyka i sektor spożywczy – to branże, w których najczęściej można spotkać pracowników z Białorusi. Nasz rynek pracy potrzebuje obcokrajowców. – Jednak obostrzenia covidove, jak i sytuacja na polsko-białoruskiej granicy nie ułatwiają obywatelom tego kraju przyjazdu do Polski. Stosowane u naszych sąsiadów szczepionki nie są akceptowane na terytorium Unii Europejskiej, co zmusza do ponoszenia, już na starcie, dodatkowych kosztów – mówi nam Rafał Mróz, dyrektor operacyjny EWL Group.

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej podaje, że pandemia nie miała większego wpływu na zatrudnienie cudzoziemców w blisko połowie ankietowanych powiatów, a zdaniem ponad 41 proc. respondentów zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy jeszcze wzrosło. To punkt widzenia urzędników. Inaczej na sytuację patrzy Rafał Mróz, dyrektor operacyjny EWL Group.

– Nie da się ukryć, że zarówno obostrzenia covidove, jak i sytuacja na polsko-białoruskiej granicy nie ułatwiają obywatelom Białorusi przyjazdu do Polski. Stosowane u naszych białoruskich sąsiadów szczepionki nie są akceptowane na terytorium Unii Europejskiej, co zmusza potencjalnych pracowników do ponoszenia, już na starcie, dodatkowych kosztów związanych z koniecznością odbycia kwarantanny na terytorium Polski. Dodatkowym utrudnieniem jest sytuacja na granicy polsko-białoruskiej, z powodu której część przejść granicznych została zamknięta – zauważa nasz rozmówca.  

Czy teraz jest trudniej przekroczyć polsko-białoruską granicę? – Zdecydowanie tak. Główne utrudnienia stanowią napięcia na granicy oraz niestabilna sytuacja społeczno-polityczna na Białorusi. Nie bez konsekwencji pozostaje również zamknięcie transportu powietrznego między Polską a Białorusią. Ponadto docierają do nas informacje o narastających trudnościach w uzyskaniu wizy do Polski. Wszystko to sprawia, że Białorusinom coraz trudniej jest się dostać do Polski – opowiada Rafał Mróz. 

Dodaje jedak, że jeżeli chodzi o firmę EWL Group, to w ciągu bieżącego roku volumen pracowników z Białorusi się nie zmienił. 

– Mimo tej sytuacji cały czas obserwujemy wśród cudzoziemców niegasnące zainteresowanie pracą w Polsce. Potwierdzają to również dane dotyczące obcokrajowców w Polsce publikowane przez GUS i ZUS. Największy wzrost, tradycyjnie, odnotowujemy w przypadku cudzoziemców objętych tzw. procedurą uproszczoną. Spodziewamy się, że od nowego roku sytuacja polskich pracodawców ulegnie jeszcze poprawie, ze względu na przyjęte przez Sejm zmiany w ustawie dotyczącej zatrudniania cudzoziemców – zaznacza. 

Wiza w jedną stronę

Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service szacuje, że w Polsce może brakować około 700 tys. pracowników. W jego ocenie, Białoruś jest dla nas idealna pod względem pozyskania pracowników. Wymienia bliskość historyczną, językową i kulturową. Według szacunków Personnel Service, pół miliona Białorusinów mogłoby w Polsce znaleźć miejsce pracy.
Anna Dzhobolda, dyrektor rekrutacji agencji zatrudnienia Gremi Personal przybliża z kolei kontekst polityczny mający wpływ na decyzje podjęcia pracy w Polsce.  

– W sierpniu 2020 r. na Białorusi rozpoczęły się masowe protesty na tle wyborów prezydenckich, okoliczności te spowodowały nasilenie się migracji do krajów ościennych, nie tylko z powodu sytuacji politycznej, ale i ekonomicznej. Białorusini wybierają w pierwszej kolejności Polskę, bo jest dla nich europejskim oknem na świat. Po 2020 roku stan związany z migracją zarobkową diametralnie się zmienił. Białorusini, którzy przekraczają granicę korzystając z wizy humanitarnej, jadą w jedną stronę zazwyczaj bez możliwości powrotu. Natomiast migranci decydujący się na wyjazd na zwykłą wizę otrzymają pozwolenia na pracę na pół roku. Wracając po tym terminie do kraju jeszcze do niedawna musieli odczekać kolejne pół roku, żeby móc wyjechać ponownie. Obecnie ten okres się skrócił do trzech miesięcy – wyjaśnia Anna Dzhobolda. 

W przypadku tej agencji Białorusini stanowią około 10 proc. pracowników ze Wschodu i ten odsetek pomimo trudności z przekraczaniem granicy i pozyskiwaniem wizy nie zmienił się w porównaniu do roku ubiegłego.  

– Nasze Centrum Analityczne Gremi Personal zauważyło, że migranci zarobkowi z Białorusi, znacznie się różnią od migrantów z Ukrainy. Mianowicie, ci pierwsi jak już decydują się na wyjazd z kraju chcą pracować w swoim zawodzie, pomimo braku znajomości języka i mentalności danego kraju, częściej też decydują się na wyjazd na stałe. Natomiast Ukraińcy wyjeżdżają przede wszystkim z powodów ekonomicznych i nadal przyjeżdżają do Polski wahadłowo. Ich głównym celem jest zarobienie pieniędzy. 

Z tym, że głównym powodem przyjazdu Białorusinów do Polski jest sytuacja polityczna w ich kraju zgadza się Lena Ivanova z Instytutu Analiz Rynku Pracy.

– Właśnie to odróżnia migrantów zarobkowych z Białorusi i Ukrainy. Główną motywacją Ukraińców jest powód ekonomiczny – tłumaczy Lena Ivanova

Handel, logistyka, branża spożywcza

Anna Dzhobolda, dyrektor rekrutacji Gremi Personal wskazuje, że osoby z Białorusi decydujące się na pracę w Polsce pracują zazwyczaj w handlu, branży HoReCa, e-commerce oraz centrach logistycznych i magazynach.   

Ciąg dalszy artykułu - na kolejnej stronie.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • czytelnik 20.12.2021

    W Polsce jest dużo osób po 50 r. ż. - dać tym zdrowym 50-latkom możliwość pracy. Są na miejscu, trzeba dostosować stanowiska i zatrudnić!

  • Polak 16.12.2021

    Przez nich nasze płące są niskie, gdyby ich nie było, płące dla Polaków by musiały rosnąć. Osobiście uważam, żę każdy powienien pracować w swoim kraju a nie zabierać pracę innym.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także