25.05.2020/15:21

Biedronka nie zgadza się z zarzutami UOKiK w sprawie złego oznaczenia owoców i warzyw

Wprowadzanie konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia owoców i warzyw - taki zarzut postawił Tomasz Chróstny, prezes UOKiK spółce Jeronimo Martins Polska, operatorowi sklepów Biedronka. Teraz sieć handlowa, której grozi aż 5,3 mld zł kary, odpowiada na zarzuty urzędu i pisze, że u innych sprzedawców jest gorzej.

W uzasadnieniu zarzutu Tomasz Chróstny, prezes UOKiK powiedział, że konsumenci coraz częściej kierują się w swoich wyborach patriotyzmem gospodarczym i chętnie sięgają po produkty krajowe. Nieprawdziwe informacje w sklepach Biedronka mogły zniekształcić ich decyzje zakupowe. 

Właściciel sieci Biedronka poproszony o komentarz w tej sprawie odpowiada: – Nie zgadzamy się z tym, że Biedronka nie informuje klientów o kraju pochodzenia produktów. Sprzedaż polskich produktów zawsze i wszędzie, gdy jest to możliwe oraz właściwe informowanie naszych klientów to dwa główne filary naszej strategii – podaje Jeronimo Martins Polska.

Firma tłumaczy, że zdaje sobie sprawę ze „sporadycznych i przejściowych błędów”. – Mogą się zdarzać, i to w obie strony - wskazując polski produkt jako zagraniczny i odwrotnie – ze względu na dużą rotację owoców i warzyw w naszych sklepach, wielokrotne dostawy w ciągu jednego dnia oraz skalę naszej działalności – wyjaśnia sieć Biedronka i wskazuje, że inni wypadli gorzej. Sieć podaje link do wyników kontroli z lutego 2020 r., kiedy to UOKiK stwierdził nieprawidłowości w 37 skontrolowanych sklepach różnych operatorów.

„Najwięcej ich było w sklepach sieci: Delikatesy Centrum (36,1 proc. zakwestionowanych partii ze względu na błędną informację o kraju pochodzenia lub jej brak), Intermarche (15,6 proc.), Stokrotka (13,9 proc.), Kaufland (10,7 proc.), Lidl (8,9 proc.) Carrefour (8,7 proc.), Dino (8,3 proc.) i Biedronka (8 proc.). Podczas tejże kontroli inspektorzy nie mieli zastrzeżeń względem Aldi, Auchan oraz E.Leclerc – podał UOKiK po kontroli. 

Taki argument wyciągnęła spółka Jeronimo Martins w oświadczeniu dla mediów. Według właściciela Biedronki, inne sieci handlowe doświadczają jeszcze większych trudności, ponieważ odsetek błędów w kontrolowanych sklepach sieci jest niższy niż rynkowa średnia wśród wszystkich kontrolowanych detalistów. - Z zaskoczeniem przyjęliśmy fakt, że dzisiejszy komunikat UOKiK dotyczy tylko Biedronki, która jest największym sprzedawcą polskich produktów w naszym kraju, osiągając poziom 93 proc. udziału produktów od polskich dostawców w całej rocznej sprzedaży – wyjaśnia Biedronka.

Jednak urząd w swoim oświadczeniu nie powołuje się na wyniki tej kontroli, a na sygnały klientów. - Konsumenci skarżyli się, że wywieszki w sklepach sieci Biedronka wprowadzają w błąd co do kraju pochodzenia owoców i warzyw – informuje UOKiK.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Dziad 26.05.2020

    Hahaha, Biedra jak zwykle niewinna, a ziemniaki z Niemiec, czosnek z Hiszpanii i jabłka z portugalii i Holandii od lat w promocji jako "polskie". Żenada

  • Bakbar 26.05.2020

    Pamiętam te zmanierowane hasła reklamowe JMD "wspieramy naszych" "kibicujemy naszym" *dumni z naszych" jakich naszych??? Portugalii? Jakby Lidl tak robił każdy pomyślałby, że chodzi o Niemcy... A ci się pod naszych podszywają... Co za wypaczanie rzeczywistości... Ale najlepsze były te Billboardy i pierwsze strony "My Polacy tak mamy (...) lubimy niskie ceny".... No to już był szczyt! WY Polacy, Kibicujemy Waszym. Za to przynajmniej szanuje Lidla, że nie wciska nam kitu i nie obi sieki w głowach. Tym się wydaje, że z BBaranami mają do czynienia i mogą się pod nas podszywać.

  • wysoki koszt niskich cen 26.05.2020

    no okej... równać w dół do m.in. tradycji którą od lat namiętnie zarzynają... piękne podejście... tylko innych może nie do końca stać na inwestycje bo nie mają 2,5mld zysku operacyjnego... może to efektywność firmy a może ktoś na naszym rynku stosuje strategie predatory pricingu... 5 pytań do kogoś 1) jaka była średnia efektywna marża % na pierwszej stronie gazetki realizowana w okresie ostatnich 12 miesięcy 2) ile % tych publikacji z 1 strony było na marży ujemnej 3) ile % na marży poniżej marży operacyjnej sieci 4) czy przyjęto Codziennie niskie ceny = codziennie niskie koszty = codziennie niskie zatrudnienie = codziennie chyba ciche tolerowanie tego typu niedomagań i równoczesne przyjmowanie mandatów jako lepszej efektywności firmy vs zwiększenie zatrudnienia 5) czy utworzony był celowy budżet na dowalanie do cen (dumping) i wtedy pogadamy, bo może tylko może po prostu konkurencja ledwo zipie bo ktoś tu wykorzystuje od dawna swoją pozycję do dewastowania krajowego rynku

  • Leszek 25.05.2020

    Biedro przestań w ten sposób odpierać zarzuty. Miałaś już kilka kontroli i nic z tym nie zrobiłaś. Nie oczekuj, że UOKiK będzie tolerował takie walenie w .....

  • Jacek 25.05.2020

    Nałożyć te 5mld kary i tyle.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.