11.06.2019/12:02

Biedronka modyfikuje siatkę płac. W największych miastach stawki takie jak w Warszawie [TYLKO U NAS]

Biedronka po raz kolejny w tym roku zmieniła wysokość wynagrodzeń dla części pracowników - ustalił portal wiadomoscihandlowe.pl. Jak wynika z naszych informacji, tym razem zmiany będą korzystne dla osób zatrudnionych przez sieć w największych aglomeracjach oraz w niektórych miastach przy zachodniej granicy kraju.

Dotychczas najwyższe wynagrodzenia za pracę w sklepach Biedronka otrzymywali kasjerzy z Warszawy i okolic. Sieć dzieliła kraj na trzy strefy i dla każdej ustalała odmienne pensje. W strefie A (prowincja) zarobić można było najmniej, w strefie B (duże miasta) nieco więcej, a w strefie C (dotychczas tylko stolica) najwięcej.

Jednak teraz Biedronka podjęła decyzję o przeniesieniu niektórych miast ze strefy B do strefy C. Jak ustaliliśmy, w konsekwencji wynagrodzenia pracowników z Poznania, Wrocławia, Łodzi, Trójmiasta i Krakowa wzrosły do 3300 zł brutto (stawka główna wraz z premią frekwencyjną 450 zł, za to bez premii uznaniowej za wyniki sklepu). Najnowsze podwyżki dotyczą także pracowników Biedronki z pojedynczych miast na ścianie zachodniej - większe przelewy otrzymają m.in. osoby zatrudnione w sklepach sieci w Świnoujściu.

- Analizując lokalne rynki pracy oraz badając obiektywne kryteria wyceny, w kwietniu 2019 roku wprowadziliśmy nowe stawki zaszeregowania, które objęły ponad 300 sklepów, położonych w dużych miastach - komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w Jeronimo Martins Polska.

Jak tłumaczy przedstawiciel Biedronki, wynagrodzenie na stanowisku sprzedawca-kasjer dla początkującej osoby "w zdecydowanej większości lokalizacji jest na poziomie 2750 zł brutto, wliczając w to nagrodę za brak nieplanowanych obecności" (450 zł brutto). Z kolei w "warszawskiej" strefie C stawka wraz z premią frekwencyjną, wypłacaną zdecydowanej większości osób, wynosi 3300 zł brutto.

- Podejmujemy wiele działań, by być pracodawcą pierwszego wyboru. W ramach naszej polityki płacowej co roku dokonujemy przeglądu wynagrodzeń. Chcemy bowiem, by nasz system wynagrodzeń był konkurencyjny, czyli odpowiadał na aktualne potrzeby pracowników i był kształtowany w oparciu o obiektywne czynniki rynkowe - podkreśla Tomasz Dejtrowski.

Przypomnijmy, że na początku 2019 r. wszyscy pracownicy sklepów Biedronka zatrudnieni na stanowisku sprzedawca-kasjer otrzymali podwyżki wynagrodzeń podstawowych o 50 zł. W ten sposób minimalna pensja (bez premii frekwencyjnej) w sklepach sieci wzrosła do 2250 zł brutto miesięcznie. Nie był to jednak hojny gest Biedronki, lecz konieczność - płaca minimalna w Polsce w 2019 r. wzrosła bowiem do właśnie 2250 zł brutto. Później, w kwietniu, firma wprowadziła kolejną 50-zł podwyżkę pensji dla początkujących sprzedawców-kasjerów.  Tym samym minimalne wynagrodzenie w sklepach sieci w strefie A wzrosło do 2300 zł brutto miesięcznie bez premii frekwencyjnej, a 2750 zł brutto wraz z premią frekwencyjną.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

  • kpina 20.11.2019

    Witam to sa jakieś jaja za 3000 tys zł po 3 latach na magazynie za ten zapiernicz za te godziny i w tych warunkach i brakiem szacunku dla pracownika aż mi nie dobrze .Zastanówcie sie dlaczego nikt nie chce tam pracować mala myplat na wszyskim ciecia kasa znikoma a wszędzie sie chwalą że tyle na sklepie albo na magazynie pracownicy zarabiają juz nawet cudzoziemcy zarabia więcej niż Polacy bo za 3000 tys nie chcą przychodzić. 4000 tys tez bym sie zastanawiał czy sie przyjąć na nowo szkoda ze nie szanują tego co maja staż po 3 latach a co z pracownikami powyżej 3 lat ani grosza nie maj więcej zastanówcie sie ludzie czy chcecie tam pracować.

  • Edyta 11.11.2019

    Szkoda, że mimo chęci do pracy, bo chcę pracować dali mi tylko 3/4 etatu, nie mam dzieci, jestem sama, jak z tego się utrzymać? Jak opłacić rachunki, czynsz, paliwo na dojazdy, nawet gdybym chciała dorobić to też problem, bo nie mogę obiecać, że na 100% przyjdę skoro zmieni się grafik, co z tego, że umowa na rok, żadne socjalne mnie nie obejmują, nie mam dzieci, nie jestem emerytka, przykre to, człowiek chce pracować a tu nie dadzą, jak wyżyć za 1370 netto plus frekwencyjnej, kierownik nie chciał dać innej umowy

  • arabrab 12.08.2019

    Praca w Biedronce jest bardzo ciężka, płaca dzielona na strefy to jest dyskryminacja pracowników z mniejszych miast .Ja pracuje w Biedronce w Koszalinie, Zapraszam pana prezesa ,aby popracował parę dni na prowincji i zobaczył jak to jest pracować tak ciężko za taką stawkę.

  • gija888 21.06.2019

    Czytam te wszystkie komentarze i nie rozumiem dlaczego tak dużo wypowiadających się pracowników jest niezadowolonych. Skoro jest źle w Biedronce to przecież można się zwolnić i znaleźć pracę gdzie indziej. Dodatkowo takie zwalnianie się w Biedronce spowoduje jeszcze większe podwyżki ponieważ portugalczycy będą musieli czymś, czytaj kasą namówić na powrót ludzi do pracy. Ja na miejscu każdego niezadowolonego pracownika dyskontu zmieniłbym pracę i wrócił za trzy miesiące po wyższą stawkę. Poza tym jest to sieć niepolska , więc niech się martwią albo płacą więcej.

  • Poznań 17.06.2019

    Podwyżka tak śmieszna że nawet płakać mi się nie chce. Zapraszam pomysłodawców do pracy na kasach

  • Kodownik 16.06.2019

    Kodownik kasa Biedronka. Aktualne Kody Plu. Strona wymiany kodow kasjerskich. Tutaj poznasz biezace kody oraz uzyszkasz kod, ktory szukasz. (fragment komentarza niezgodny z regulaminem forum usunięty przez moderatora)

  • Lola 14.06.2019

    Długoletni kasjerzy nie dostali podwyżki żadnej

  • do @biedronka 13.06.2019

    a przeczytałeś artykuł? bo przecież jest w tekście o tych podwyżkach...
    skąd wy się ludzie bierzecie????

  • biedronk@ 12.06.2019

    Niech autor tego artykułu zaznaczy, że podwyżki po roku były dla tych co przekroczyli rok i trzy lata stażu - to znaczy, że pracownicy który pracują cztery i więcej lat dostali przysłowiową FIGĘ i nie otrzymał ŻADNEJ podwyżki.

  • Czachy 12.06.2019

    Oprócz Warszawy, w 2018 roku najwyższą stawkę wynagrodzenia Biedronka płaciła również w ŚWINOUJŚCIU. Doszło do cyrku, że ktoś, kto by się zwolnił z innego miasta, a potem ponownie zatrudnił w Świnoujściu, dostawał przy ponownym zatrudnieniu większą wypłatę niż po 3 latach "na wsi". Jeden taki przypadek jest mi znany.

  • piotr88 11.06.2019

    a długoletni pracownicy żadnych podwyżek nie dostali

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.