14.02.2020/11:34

Biedronka wspiera PiS i walkę o reelekcję Andrzeja Dudy? To nonsens

- Wiedziałem, że ten sklep jest pisowski, dlatego omijam go szerokim łukiem - tak skomentował wczorajszy artykuł o zorganizowanej przez sieć Biedronka promocji obejmującej tzw. koszyk Dudy jeden z naszych Czytelników. Podobnych głosów pojawiło się więcej. Trudno jednak zgodzić się z nimi i traktować akcję zorganizowaną przez dyskontera inaczej niż w kategorii marketingowego i piarowego majstersztyku.

Dla niezorientowanych: przed tygodniem "Gazeta Wyborcza" opublikowała tekst "Koszyk Dudy, czyli 'dobra zmiana' w naszych portfelach". Dziennikarze porównali ceny (niemal) tych samych produktów w Biedronce, w której zakupy w marcu 2015 r. zrobił ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda. Wyszło im, że koszyk dziewięciu podstawowych produktów podrożał od tamtej pory z 37,02 zł do 47,16 zł. Co prawda nie wszystko dało się porównać (inna marka oleju, wyższa klasa jaj), ale komunikat był jasny: za PiS-u mocno podrożało. Dane GUS oczywiście to potwierdzają, ale dla przeciętnego Polaka są tylko statystyką. Co innego działające na wyobraźnię zestawienie dwóch paragonów z tego samego sklepu.

Jak zareagowała na to Biedronka? Chyba w najlepszy sposób, jaki mogła. Sieć przygotowała dla klientów trzydniową promocję, w ramach której można nabyć kompletny zestaw "prezydenckich" produktów za 29,99 zł - czyli o 7 zł mniej niż przed pięcioma laty.

Promując koszyk Dudy, Biedronka z pewnością zapunktowała w obozie władzy. Trudno jednak w działaniach sieci doszukiwać się faktycznej próby udzielenia wsparcia dla PiS-u i jego kandydata w wyborach prezydenckich. To raczej pomysłowe skorzystanie z okazji, która zupełnie przypadkiem się trafiła. Pokazanie poczucia humoru i dodatkowy dopalacz w walce o wizerunek najtańszej sieci w Polsce, a nie poszukiwanie poklasku rządzących.

Klientów, którzy działania Biedronki ocenią jako chęć podlizania się PiS-owi, raczej nie będzie wielu. Nie oszukujmy się: nie ma szans na jakikolwiek bojkot lidera handlu spożywczego w Polsce. Nikt nawet o tym głośno nie mówi. Negatywny wpływ decyzji pojedynczych Polaków o rezygnacji z zakupów w sieci będzie nieporównywalnie niższy od pozytywnego efektu darmowej reklamy w mediach związanej z promocją koszyka Dudy.

To, że w dyskusji o wzroście cen w Polsce opieramy się na paragonach akurat z Biedronki, a nie z Lidla, Tesco czy Carrefoura, stanowi dowód potęgi tego detalisty. Biedronka w rozmaitych rankingach cen zwykle nie może się pochwalić czołowymi miejscami, ale w percepcji rzeszy Polaków i tak kojarzy się z taniością. Działa to z taką siłą, że nawet politycy - chcąc udowodnić swoje racje (wszystko jedno, jakie) co do wysokości cen - chodzą właśnie do Biedronki.

Paradoksalnie Biedronce pomógł w tym... Jarosław Kaczyński. W 2011 r. w świetle kamer poszedł na zakupy co prawda do innego, osiedlowego sklepu w Warszawie, ale udzielając wypowiedzi mediom stwierdził, że "Biedronka jest dla najbiedniejszych". A skoro jest dla najbiedniejszych, to chyba musi być najtańsza? - pomyśleli Polacy i... zaczęli częściej odwiedzać sklepy dyskontera. Warto podkreślić, że w odpowiedzi na słowa Kaczyńskiego,  robieniem zakupów w Biedronce pochwalił się ówczesny premier Donald Tusk.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Zawiedziony 17.02.2020

    Żebym do Bydgoszczy miał jeździć, to do tej sieci już nie wejdę!

  • Jureczek 16.02.2020

    Pis już wielu oszukał. Przed wyborami coś obiecywał a po wyborach szybko okazywało się, że tak ale nie ma jak, że później lub nie bo nie i inne pisowskie kłamstwa i wykręty: Przykłady ? 1.Akcja elektrycznych samochodów - dziesiątki czy setki milionów wpompowane w URSUS, który zrobił jakiś pseudoprojekt i teraz bankrutuje ( a pisowcy w kierownictwie dobrze żyją za naszą kasę). Ostatnio pis obiecywał dopłaty do samochodów elektrycznych ( ma być ich milion za 5 lat - oczywiste kłamstwo) a teraz się z tego wycofał a jakiś pisowiec stwierdził, że samochody elektryczne to zabawki dla bogatych. 2.Podatek cukrowy - akcja czysto fiskalna a nie zdrowotna, część kasy idzie do NFZ ale jednocześnie pis zmniejsza o tyle samo dotacje do NFZ-u , na leczenie kasy więc nie przybędzie. Kasy i to 2 miliardy przybędzie natomiast TVP PIS Propaganda Kurskiego na szerzenie kłamstw i nienawiści. A onkologia ? - dla chorych z aparatu władzy pewnie znajdą się szybko miejsca w szpitalach.

  • Bert 15.02.2020

    Oby nie przejechali sie tak jak jak Get Back. On też wspierał PiS.

  • ZAWIEDZIONY 15.02.2020

    czy ktoś protestuje w Brukseli że jest sprowadzany syf do Polski NIE,czy promuje się Polska zdrową żywność NIE...CZY broni się w Brukselki interesów UNI i żydów w Polsce TAK.

  • tołdi 14.02.2020

    Kinder niespodzianka, margaryna z tłuszczami trans, cukier i woda z cukrem zwana sokiem, a także chleb z konserwantami i spulchniaczami. "Podstawowy koszyk" prawdziwego polaka.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.