18.05.2017/13:15

Biedronka zostanie pozwana przez byłych pracowników

Biedronka musi się przygotować na pozew zbiorowy ze strony byłych pracowników. Chcą wystąpić do sądu o odszkodowania w wysokości od 7,5 do 48 tys. zł na osobę - informuje portal "Dziennik.pl"

Grupa byłych pracowników Biedronki chce pozwać firmę Jeronimo Martins Polska o odszkodowania. W zależności od stażu pracy w firmie byli pracownicy domagają się od 7,5 do 48 tys. zł na osobę – informuje portal "Dziennik.pl". Pracownicy utrzymują, że przydzielani byli do ciężkich prac fizycznych, które nie były zapisane w umowie i dopuszczenie do których wymaga odrębnych badań lekarskich.

W imieniu powodów występuje Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpracownicy, która przygotowała pozew. Prawnicy jeszcze wstrzymują się z z jego złożeniem, bo do sprawy chcą się włączyć kolejni poszkodowani.

Jak przypomina "Dziennik.pl", prace nad pozwem zaczęły się jeszcze w 2012 r., jednak wówczas pracownikom zabrakło odwagi, by go złożyć. Obecnie uznali oni, że poprawił się klimat dla roszczeń pracowniczych, rośnie też wrażliwość odnośnie warunków pracy, dlatego warto zaryzykować poniesienie kosztów w wysokości 5% wartości roszczenia oraz ponieść koszty zastępstwa prawnego.

Jeśli dojdzie do procesu, będzie on dotyczył roszczeń sprzed kilkunastu lat. Normalnie takie roszczenia przedawniają się po 10 latach, jak jednak wyjaśnił "Dziennikowi.pl" Lech Obara, w sprawie przeciwko Biedronce wszczętej przed kilkunastu laty postawione zostały zarzuty prokuratorskie, zatem sąd może ocenić czy pozwany popełnił przestępstwo i czy w związku z tym obowiązuje 20-letni termin przedawnienia roszczeń. Prawnicy liczą też, że prokuratura ponownie zainteresuje się sprawą, ponieważ występowała z zarzutami o fałszowanie ewidencji czasu pracy. Obecnie tylko prokuratura ma pełny dostęp do akt i tylko ona mogłaby udowodnić, dokładnie ile i kiedy dany pracownik przepracował.

Jeronimo Martins Polska odrzuca zarzuty w sprawie rzekomego długu. Pracownik biura prasowego firmy podkreślił, że wszystkie sprawy z powództwa byłych pracowników sieci o godziny nadliczbowe zostały prawomocnie zakończone, a zobowiązania nałożone przez sąd zostały przez firmę wypełnione.

W ostatnim czasie pracownicy handlu, w tym także Biedronki, coraz śmielej upominają się o swoje prawa. W dniu 2 maja odbył się strajk kilkunastu tysięcy pracowników handlu, który zdaniem związkowców został przeprowadzony w ok. 300 sklepach Biedronki.

17 maja Zarząd Jeronimo Martins Polska uznał majowy protest pracowników za nielegalny i ukarał kasjerów oraz kierownika sklepu, jednak kary nagany, nałożone na strajkujących pracowników można uznać za stosunkowo łagodne, ponieważ w podobnych przypadkach pracodawcom przysługuje prawo zwolnienia pracowników biorących udział w nielegalnym proteście i to nawet w trybie dyscyplinarnym.

Czytaj więcej na "Dziennik.pl"

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.