14.04.2020/11:47

Blisko połowa Polaków wytrzyma finansowo najwyżej pół roku pandemii [BADANIE]

Niemal co piąty Polak wytrzyma finansowo maksymalnie do dwóch miesięcy. 43 proc. przetrwa finansowo najwyżej pół roku epidemii. Już na początku kwietnia 60 proc. planowało zaciskanie pasa. Co czwarty badany już stracił pracę lub część wynagrodzenia – badanie 4P dla BIG InfoMonitor.

W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się zatrudnieni na umowach o dzieło i zlecenie oraz prowadzący działalność gospodarczą, a także nieposiadający oszczędności. Niestety często to te same osoby – wynika z badania dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Nie każdy patrzy na pandemię tak samo. Osób obawiających się najbardziej o zdrowie – 34 proc. – jest mniej niż lękających się o to, jakie konsekwencje zdrowotne i finansowe może przynieść koronawirus – 45 proc. Co dziesiąty badany boi się wyłącznie o to, czy za kilka tygodni będzie go stać na życie, a nie o to, czy się zarazi.

Strach za co żyć towarzyszy przede wszystkim osobom zatrudnionym w niepełnym wymiarze godzin na umowach o dzieło, zlecenie czy bez umów. W nieco lepszym, ale również trudnym położeniu są prowadzący działalność gospodarczą – wynika z badania przeprowadzonego przez 4P dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Badanie pokazuje jednocześnie, że co dziesiątego respondenta pandemia i zastój gospodarki nie stresują ani pod kątem zdrowotnym, ani pod kątem finansowym.

Niemal co piąty ma pieniądze na życie maksymalnie do dwóch miesięcy

Lęki towarzyszące większości badanych mają swoje uzasadnienie w możliwościach finansowych gospodarstw domowych. Niemal co piąty badany informuje bowiem, że ma pieniądze najwyżej na jeden lub dwa miesiące, zbliżony jest też udział przewidujących, którzy deklarują, że oszczędności wystarczą im na trzy miesiące. Najsilniejszy lęk o finanse przeżywają obecnie osoby, które nie mają do dyspozycji żadnych odłożonych pieniędzy, ewentualnie najwyżej jednomiesięczne dochody – to w tej grupie aż 36 proc. odpowiada, że w bezruchu wywołanym koronawirusem wystarczy im pieniędzy maksymalnie na dwa miesiące.

– Mocne i słabe strony rynku pracy, mniej zauważalne w warunkach dobrej koniunktury gospodarczej, w czasie pandemii pokazały się zatrudnionym i prowadzącym działalność gospodarczą ze zdwojoną siłą. Koronawirus najszybciej odebrał zatrudnienie osobom na umowach zlecenie i o dzieło. Mocno dokuczył też prowadzącym działalność gospodarczą – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. – Niestety grupy te jednocześnie posiadają niewielkie oszczędności i szybko znalazły się w wyjątkowo trudnej sytuacji. W rezultacie dziś w największym stopniu są narażone na lęk o swój byt. Wśród osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych w niepełnym wymiarze, maksymalnie dwumiesięczne perspektywy widzi ponad 40 proc. badanych. Wśród prowadzących działalność gospodarczą, gdzie gros to niedziałające już kolejny tydzień firmy usługowe, zasoby najwyżej na dwa miesiące deklaruje blisko 30 proc. badanych – dodaje.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • millennials 14.04.2020

    Uważam, że może wreszcie ceny w sklepach z butami i odzieżą będą normalne? Bo w czasach kryzysu buty "w promocji?" po 199 zł para, koszula "w promocji?" za 99 zł czy spodnie "w promocji?" po 119 zł to nieporozumienie. Zwłaszcza, że większość mieszkańców w tym kraju żyje za ok. 2000 złotych. Nie każdego z nas stać na płacenie takich pieniędzy "za znaną metkę" z nazwą producenta... Żeby te towary były produkowane w kraju, a zazwyczaj po lekturze metki można stwierdzić, że to import z innego kontynentu.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.