29.01.2020/16:16

Brexit mocno skomplikuje i zwiększy koszty polskiego e-handu z Wyspami [ANALIZA]

Z dniem 1 lutego Wielka Brytania przestanie być członkiem Unii Europejskiej i rozpocznie się okres przejściowy, trwający cały 2020 rok. Ministerstwo Finansów zaznacza, że zasady handlu między Polską (oraz innymi krajami UE) a Wielką Brytanią nie zmienią się w tym czasie. Gdyby jednak
w ramach rocznego okresu przejściowego nie udało się wypracować wspólnego stanowiska,
to możliwe są dwa scenariusze: przedłużenie okresu przejściowego lub automatyczne przejście
na regulacje międzynarodowego handlu, ustalane przez WTO, z początkiem 2021 roku. Wciąż nie wiadomo zatem jak i kiedy zmieni się współpraca firm z brytyjskimi dostawcami oraz jak będzie wyglądał handel tradycyjny i internetowy po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W brytyjskim parlamencie trwają prace nad ustawą, która wprowadza w życie Umowę o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Ostatecznie projekt ustawy trafi do zatwierdzenia przez królową, co jest ostatnim etapem tamtejszego procesu legislacyjnego. Po stronie Unii Europejskiej do zawarcia umowy konieczna jest jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej – głosowanie zaplanowane jest na 29 stycznia 2020 roku.

Chociaż negocjacje między Wielką Brytanią a Unią Europejską wciąż trwają i wydają się zmierzać ku końcowi, to ryzyko opuszczenia Unii bez umowy w dalszym ciągu utrzymuje się na względnie wysokim poziomie. W interesie polskich obywateli jest to, aby w czasie okresu przejściowego doszło do porozumienia. Im wcześniej zostanie zawarte, tym więcej czasu pozostanie na przygotowanie się do całkowicie nowej rzeczywistości społeczno-gospodarczej.

Scenariusz Brexitu bez porozumienia niesie za sobą duże konsekwencje dla przedsiębiorstw współpracujących z brytyjskimi firmami. Niemal pewnym jest, że wydłuży się wówczas czas transportu towarów, a wymiana handlowa z Wielką Brytanią stanie się bardziej złożona ze względu na procedury celne i te dotyczące podatku VAT. To wszystko może zniechęcić do zakupu konsumentów oraz stanowić duże wyzwanie dla firm, których model biznesowy opiera się na współpracy z rynkiem brytyjskim.

Wydarzenia w Londynie mają duży wpływ na kurs funta, którego częste wahania mogą utrudniać zakup i sprzedaż towarów z zyskiem. Oznacza to, że w przypadku Brexitu bez umowy, polscy sprzedawcy będą musieli częściej zmieniać politykę cenową, aby nadal być konkurencyjnym dla konsumentów na rynku brytyjskim. Brytyjczycy, którzy do tej pory kupowali w polskich sklepach internetowych, po wyjściu UK z Unii Europejskiej, będą musieli opłacić cła i podatek importowy, co może przestać się opłacać. Zgodnie z wynikami ankiety Instytutu Badań Rynkowych GfK, przeprowadzonej na zlecenie DPDgroup wśród 24 258 e-nabywców w 21 krajach Europy, 69 proc. e-nabywców z Wielkiej Brytanii rozważa zaprzestanie składania zamówień w serwisach zagranicznych.

– Struktura transportu podąża za strukturą ogólnej wymiany handlowej w ramach Unii Europejskiej. W IV kwartale 2019 r. w czołówce najpopularniejszych kierunków przesyłek nadawanych z Polski za pośrednictwem Sendit znalazła się Wielka Brytania (17 proc.). Wprowadzenie ceł i podatków będzie miało ogromny wpływ na polski e-handel. M.in. dlatego, że koszt wysyłki postrzegany jest jako jedna z największych barier dla rozwoju e-sklepów sprzedających za granicę. Brexit oznacza dla wysyłających nie tylko większe koszty wysyłki – chociażby z tytułu kosztów opłat za odprawę celną – ale też i przede wszystkim większe ryzyko finansowe i operacyjne, w szczególności w razie ewentualnego zwrotu – mówi Wojciech Kliber, wiceprezes zarządu Sendit SA – największego pośrednika usług kurierskich w Polsce.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.