Zapach w sklepie ma być przyjemny? To zdecydowanie za mało. Badania pokazują, że skuteczność marketingu zapachowego zależy nie tylko od tego, czy dana kompozycja podoba się klientom, ale także od jej prostoty i dopasowania do marki. W jednym z eksperymentów klienci, którzy robili zakupy przy prostym zapachu, wydali średnio o 20 proc. więcej niż osoby przebywające w sklepie z bardziej złożoną kompozycją.
W tym artykule przeczytasz:
- Klienci wydali o 20 proc. więcej. Co zadziałało?
- Zapach musi pasować do tego, co klient widzi i słyszy
- Ciepły zapach może sprawić, że sklep wyda się bardziej zatłoczony
- Czy Polacy inaczej reagują na zapach niż konsumenci w Indiach?
- Trzy pytania, które warto zadać przed wyborem zapachu
Marketing zapachowy jest jednym z popularnych narzędzi marketingu sensorycznego. Jego zadaniem nie powinno być jednak wyłącznie stworzenie przyjemnej atmosfery. Odpowiednio zaprojektowany zapach może wpływać na sposób odbioru przestrzeni, produktów i marki. Problem w tym, że źle dobrany bodziec może zadziałać w przeciwnym kierunku.
– Przyjemny zapach i skuteczny zapach to dwie zupełnie różne rzeczy – a zapach niedopasowany do marki, przestrzeni i pozostałych bodźców potrafi obniżyć postrzeganą wartość towaru zamiast ją podnieść – wskazuje Aleksandra Potrykus, Vice President Mood Media CEE.
Klienci wydali o 20 proc. więcej. Co zadziałało?
Jednym z ciekawszych dowodów na to, że w marketingu zapachowym "więcej” nie zawsze znaczy "lepiej”, jest eksperyment opisany w Journal of Retailing. Zespół Andreasa Herrmanna z Uniwersytetu w St. Gallen oraz badacze z Washington State University obserwowali przez 18 dni zachowania ponad 400 klientów sklepu z wyposażeniem wnętrz.
