24.11.2016/15:57

Co dalej z pracami nad ustawą obligującą sklepy do przekazywania żywności potrzebującym?

Senator Antoni Szymański (PiS) zastąpi senatora Mieczysława Augustyna (PO) w roli reprezentanta Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej w pracach nad projektem ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. Dlaczego? Jak deklaruje sam Augustyn, który jest zarazem prezesem dwóch Banków Żywności, chodzi o to, aby nikt nie mógł go posądzić o stronniczość, tym samym torpedując projekt. Nieoficjalna wersja jest natomiast taka, że reprezentowanie komisji przez senatora z PiS, a nie senatora z PO, pozwoli przyspieszyć prace nad ustawą.

Sprawa związana z nowymi przepisami ograniczającymi marnowanie żywności jest dla Prawa i Sprawiedliwości dosyć problematyczna. Przypomnijmy, jedną z najnowszych prób zajęcia się tym tematem podjęto półtora roku temu. W czerwcu 2015 r. do Sejmu wpłynął projekt ustawy przygotowany przez grupę posłów PiS, jednak ze względu na końcówkę kadencji, ustawy nie udało się szybko uchwalić, nawet pomimo deklarowanego poparcia dla pomysłu ze strony wszystkich klubów parlamentarnych. Stanęło na pierwszym czytaniu.

Projekt, który nie powstał

W nowej kadencji temat marnowania żywności podchwycony został przez senacką Komisję Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. To właśnie wchodzący w jej skład senatorowie postanowili zabrać się za przygotowanie nowego projektu ustawy, częściowo wzorując się na wcześniejszych propozycjach.

- Z uwagi na to, że w Sejmie trwa bardzo silna walka polityczna, pomyśleliśmy, iż Senat jest dobrym miejscem na odpolitycznienie tej kwestii, która w żadnej mierze polityczna nie jest - mówił wówczas Mieczysław Augustyn, senator PO, w wywiadzie opublikowanym na... stronie Senatu. - Bardzo zależało mi jako promotorowi tego pomysłu, aby nie uwikłać go w jakikolwiek spór natury ideologicznej czy politycznej. Dlatego nie jest to projekt senatorski, ale komisyjny. Cieszę się, że senacka Komisja Rodziny, Polityki Społecznej i Senioralnej jednogłośnie postanowiła, żeby pracować nad tym projektem - podkreślał Augustyn. 

22 lipca komisja wniosła do marszałka Senatu o podjęcie postępowania w sprawie inicjatywy ustawodawczej. Projekt skierowano do trzech komisji. Termin na przygotowanie sprawozdania upływał pierwotnie 26 września, ale został wydłużony do 31 grudnia. Z jakich przyczyn? Oficjalna wersja jest taka, że w związku z wakacjami sejmowymi i senackimi, czasu na zajęcie się projektem faktycznie było mało. Wersja nieoficjalna: PiS nie kwapił się do szybkiego procedowania projektu firmowanego twarzą posła PO.

Nie ulega wątpliwości, że pomysł wprowadzenia nowych regulacji w zakresie przeciwdziałania marnowaniu żywności jest przez środowisko PiS popierany. Gdy w marcu br. premier Beata Szydło wizytowała Punkt Socjalny Caritas Archidiecezji Krakowskiej, poinformowała o tym, że rząd przygotuje własny projekt ustawy ograniczającej marnowanie żywności w Polsce. Zdradziła wtedy, że w projekcie znajdzie się zapis, na mocy którego "producenci i sprzedawcy będą mieli możliwość przekazywania żywności, której nie sprzedadzą, do instytucji, ośrodków i samorządów". Wbrew tym zapowiedziom, rządowy projekt ustawy dotyczący tej sprawy do dziś nie powstał.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.