21.10.2013/12:54

Cruze: 1400 kilometrów na jednym baku

Czy można przejechać z Gdańska do Rzeszowa i z powrotem bez tankowania? Tak, pod warunkiem że będzie to Chevrolet Cruze z silnikiem wysokoprężnym o poj. 1,7 l i mocy 130 KM.

Redakcja „Wiadomości Handlowych” wzięła Chevroleta Cruze „na obserwację”, ponieważ dane na temat spalania, które producent podaje w katalogu – 4,5 l/100km w cyklu mieszanym i 4 l w trasie – wydawały się nam zaniżone. Owszem, w miejskim maluchu taki wynik jest możliwy, ale nie w przypadku kombi klasy C o wadze 1,5 tony i mocy 130 KM – podpowiadało nam doświadczenie. Koncerny samochodowe często podają „podrasowane” osiągi, żeby przyciągnąć klientów. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak jest z Chevroletem. W tym celu ruszyliśmy na południe Polski dwupasmową ósemką – żeby nikogo nie blokować i samemu nie być zawalidrogą. Z wyłączoną klimatyzacją i włączonym tempomatem (tam, gdzie miało to sens).

Jak trzeba, to potrafi

Podczas próby przyjęliśmy zasadę, że jedziemy jak najoszczędniej, czyli zgodnie z zasadami ekodrivingu: nie przyspieszaj, jeśli wiesz, że za chwilę będziesz musiał hamować; dodawaj gazu płynnie, bez nagłych zrywów; hamuj biegami; nie jedź za szybko, bo gdy prędkość rośnie dwukrotnie, opór powietrza zwiększa się aż czterokrotnie itd. Słuchając porad ekodriverów, można dojść do wniosku, że oszczędna jazda wymaga od kierowcy więcej skupienia, niż rajd na oblodzonej Przełęczy Salmopolskiej. Jest w tym trochę racji, ekodriving może irytować, ale tylko przez pierwsze sto kilometrów. Do prędkości 80­‑90 km/h naprawdę można się przyzwyczaić i czerpać z niej przyjemność... Nie mówiąc już o znacznie mniejszym ryzyku nadziania się na fotoradar.

Oczywiście, nie sposób dojechać z Warszawy do Częstochowy bez wyprzedzania. Kilka razy trzeba było zredukować bieg i – zapominając o zasadach oszczędnej jazdy – wcisnąć pedał gazu do oporu. Chevrolet Cruze nie ma z tym problemu. Maksymalny moment obrotowy na poziomie 300 Nm przy 2000 obr./min pozwala rozpędzać auto o 0 do 100 km/h w około 10 sekund. Z kolei prędkość maksymalna auta to 200 km/h. Jednak większość dystansu pokonaliśmy, jadąc znacznie wolniej – około 90 km/h. Gdy tylko pozwalały warunki, korzystaliśmy z tempomatu.

Oszczędny w każdej chwili
Efekt: średni wynik spalania na całym dystansie wyniósł 4,3 l/100 km, a to znaczy, że pojemność baku Cruze (60 l) pozwala na jednym tankowaniu przejechać niemal 1400 kilometrów. Auto nie osiągnęłoby tak dobrego wyniku, gdyby nie system start/stop, wyłączający silnik podczas postoju. Działa on sprawnie, wyczuwając intencje kierowcy – odgaduje, kiedy chce zatrzymać auto, a kiedy tylko zwolnić. Po wciśnięciu pedału sprzęgła, błyskawicznie włącza motor. W kilku miejscach trasy, gdzie obowiązywał ruch wahadłowy, system przyczynił się zapewne do znaczących oszczędności.

Podsumowując, producent podaje prawdziwe dane w katalogu – Chevrolet Cruze to bardzo oszczędne auto o dobrych pozostałych osiągach. I tylko ta cena – 74 890 zł…


Hubert Wójcik
Wiadomości Handlowe, Nr 10 (129) Październik 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.