07.04.2016/12:36

Czy Aldi okiełzna chińskiego smoka?

Gdy w listopadzie 2014 roku pojawiły się pogłoski o tym, że Aldi Süd bada możliwość wejścia do Szanghaju, wielu komentatorów odniosło się do tej informacji sceptycznie. Po pierwsze Chińczycy są preferują ponad marki własne dobrze znane marki producentów, po drugie koszt importu produktów mógłby być dość wysoki, a konkurencja sieci supermarketów – mocna. Czy rzeczywiście Aldi może mieć problem z rozwojem na rynku chińskim?

Eksperci serwisu Planet Retail przeprowadził rozpoznanie u źródła, czyli wśród chińskich pracowników branży detalicznej. Okazało się, że Aldi faktycznie przygotuje swoje wejście na ten rynek. Byłby to pierwszy europejski hard-dyskonter w Państwie Środka (choć działa tam już dość agresywna cenowo sieć supermarketów Dia, dawniej należąca do Carrefoura i uważana za jego dyskontowe skrzydło).

Zdaniem analityków Planet Retail, by poskromienie chińskiego smoka jest możliwe, operator musi zastosować zupełnie nową filozofię, różną od tego, co znamy z europejskich rynków. Zamiast budować od podstaw całą sieć dystrybucji w kraju odległym o tysiące kilometrów od najbliższego rynku działalności (którym jest Australia), dyskonter może zdecydować się na importowanie swoich produktów z Europy.

Przemawia za tym fakt, że europejskie, a zwłaszcza niemieckie produkty cieszą się popularnością wśród chińskich konsumentów. Są uważane za wyroby wysokiej jakości, a dla lokalnych kupujących mają przy tym posmak egzotyki. Przy założeniu, że Aldi będzie sprowadzał produkty z rodzimego rynku, może mu się udać spozycjonować się jako sieć delikatesowa, z produktami premium. A to powinno przełożyć się na imponujące marże na produktach marki własnej. Także unikalny układ sklepu może przypaść Chińczykom do gustu.

W ten sposób własne marki Aldiego, który w coraz większym stopniu zstępuje nimi brandy producentów, mogą uzyskać status produktów markowych. Nie będą też wymagały tworzenia nowych opakowań, wystarczą naklejki z informacją o składzie w języku chińskim.

Ten system "naklejkowy" z powodzeniem stosują sieci drogerii, takich jak DM czy Rossmann, co można zaobserwować także w polskich sklepach. To powoduje, że konsument uważa taki produkt za bardziej markowy, oryginalny, atrakcyjny przez swoją inność.

Analitycy Planet Retail zakładają, że ekspansja Aldiego w Chinach nie rozpocznie się przed 2018 rokiem.

Co ciekawe, władze firmy Lidl, które także przyglądają się m.in. rynkowi chińskiemu zapowiedziały, że będą uważnie przyglądać się działaniom sieci Aldi w Chinach, tak aby wykorzystać spostrzeżenia w momencie gdy firma podejmie decyzję o rozpoczęciu ekspansji na rynku Państwa Środka.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.