21.09.2020/11:39

Dane GUS o sprzedaży e-commerce nie oddają pełnego obrazu zmian

Główny Urząd Statystyczny opublikował 21 września br. sprzedaży detalicznej z sierpnia br. Urząd wyliczył, że w porównaniu z poprzednim miesiącem nastąpił spadek wartości sprzedaży detalicznej przez Internet. Według GUS wartość e-handlu w cenach bieżących skurczyła się o 7,8 proc. Udział tej sprzedaży zmniejszył się z 6,5 proc. w lipcu br. do 6,1 proc. w sierpniu br.

Z danymi GUS polemizuje Grzegorz Rudno-Rudziński, managing partner Unity Group, firmie specjalizującej się w cyfrowej transformacji sklepów. Według eksperta podawane co miesiąc dane GUS odnośnie udziału e-commerce w handlu detalicznym nie oddają pełnego obrazu zmian, jakie zaszły na rynku.

- W Unity Group podtrzymujemy swoją prognozę dla polskiego rynku-ecommerce, którą firma podała na początku maja. Handel elektroniczny ma przebić w tym roku barierę 100 mld zł, a w bardzo optymistycznym scenariuszu sięgnie nawet 120 mld zł. - Ostatnie tygodnie pokazały, że coraz więcej niezależnych analityków przychyla się do tych przewidywań – powiedział Grzegorz Rudno-Rudziński.

Specjalista z Unity Group zwraca uwagę na rewolucyjne zmiany na rynku.  - Po pierwsze, Covid zmienił, i to najpewniej bezpowrotnie, zachowania konsumenckie: już kupujących wcześniej online zachęcił do zwiększonej częstotliwości zakupów i podniesienia średniej wartości koszyka zakupowego, ale co ważniejsze dał również nowym grupom konsumentów, np. ludziom po 60. roku życia, impuls do spróbowania internetowych zakupów. Covid miał też wielki wpływ na same firmy działające w handlu. Chyba nigdy wcześniej żaden czynnik zewnętrzny nie uświadomił im tak dobitnie, że w dobie powszechnego dostępu do internetu i szukania przez konsumentów wygodnych form robienia zakupów, posiadanie równolegle kanału tradycyjnego i online to minimum, by przetrwać w tych czasach. Można wręcz powiedzieć, że w wielu przypadkach online stał się wiodącym kanałem sprzedaży, a offline tylko go uzupełniał. Dlatego ci, co mieli e-sklepy przed wybuchem pandemii uratowali część biznesu. Natomiast ci, co rozwój w tym obszarze zaniedbali dziś liczą straty. Jaka nauka płynie z tego na przyszłość? Taka, że ciągłe inwestycje w e-commerce są dziś koniecznością ze względu na zapewnienie ciągłości biznesu, tak samo jak w serwer zapasowy czy zapasowe łącze, dzięki którym można kontynuować działalność w razie awarii głównego sprzętu. Co ważne dotyczy to także handlu B2B, którego „osiągnięcia” nie są wykazywane w końcowych danych o detalu publikowanych przez GUS. Inwestycje w tym obszarze i migracja sprzedaży do online obecnie szybko goni detal, który w obszar inwestuje już od lat – wylicza managing partner Unity Group.

Z danych urzędu wynika, że spadek udziału sprzedaży przez Internet wykazały m.in. przedsiębiorstwa zaklasyfikowane do grupy „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (odpowiednio z 19,4 proc. do 19,3 proc.), a także podmioty z  grup „tekstylia, odzież, obuwie” (z 16,8 proc. przed miesiącem do 15,7 proc.) oraz „meble, rtv, agd” (z 11,1 proc. do 10,9 proc.).

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także