19.01.2017/16:33

Deflacja i niskie marże wywołały problemy wielu sieci detalicznych i hurtowych

W grudniu opublikowano informacje o niewypłacalności 77 polskich przedsiębiorstw wobec 61
w grudniu 2015 roku. Według danych Euler Hermes całym 2016 roku opublikowano informacje o 805 przypadkach niewypłacalności wobec 747 w tym samym okresie ub. roku (+8%). Duże problemy miała w ubiegłym roku branża handlowa.

Największy wzrost liczby niewypłacalności w handlu i usługach – deflacja erodowała i tak niskie marże, efekt zabójczej konkurencji i wojny cenowej, towarzyszyła temu postępująca konsolidacja na rynku detalicznym i hurtowym, konkurencja ze strony e-commerce (istotna zwłaszcza w kategorii dóbr trwałego użytku). Usługi – problemem rosnące koszty pracy, wiele firm pracowało tez na rzecz budownictwa/obsługi procesów inwestycyjnych.

Kondycja przedsiębiorstw wyrażana m.in. liczbą tych firm, które tracą płynność finansową i upadają, oddaje tak jak wskaźnik wzrostu PKB klimat koniunktury gospodarczej. W minionym roku liczba faktycznych przypadków bankructw firm w Polsce wzrosła aż o 8%, a tempo wzrostu gospodarczego również spowolniło.

- Polska jako kraj wciąż rozwijający się, goniący najbardziej zaawansowane gospodarki (jeśli można mówić o „pogoni” w tempie 3% rocznie….) potrzebuje zdecydowanie silniejszego wzrostu gospodarczego, a w ślad za tym wzrostu obrotów i dokapitalizowania przez to polskich firm, aby liczba przypadków ich niewypłacalności zaczęła spadać. Poprawa ogólnej koniunktury gospodarczej jest najważniejsza, a dopiero później zaczynają się liczyć różne branżowe czynniki wpływające na hossę czy bessę w poszczególnych sektorach. Spodziewamy się, iż w tym roku liczba niewypłacalności firm będzie rosła w Polsce wolniej, bo o jedynie 3%, ale głównie z powodu statystycznego efektu bazy (wysokiego progu odniesienia w 2016 r.), a nie widocznej poprawy na rynku - mówi Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

Handel czeka kolejny rok koncentracji, nie tylko kosztem małych, ale i średnich oraz całkiem dużych podmiotów handlu hurtowego i detalicznego. Sprzedaż detaliczną pobudza rosnące zatrudnienie, mediana wynagrodzeń oraz oczywiście socjalny program rządu. Mimo wszystko popyt konsumencki nie zajął całkowicie miejsca inwestycji i handlu zagranicznego w podtrzymaniu wzrostu gospodarczego, ani nie przysłużył się w widocznym stopniu handlowi – przede wszystkim hurtowemu.

Mało efektywny model działalności powielany od przeszło dwudziestu lat, polegający na budowaniu swojej pozycji na rynku głównie ceną wciąż się powtarza, mimo iż się nie sprawdza – na miejsce mało rentownych firm handlowych wchodzą kolejne walczące jedynie ceną, nie budujące z reguły jakiejś wartości dodanej np. w dystrybucji, obsłudze, serwisie czy doradztwie… W efekcie konkurencja jest bezpardonowa, niwecząca (przynajmniej dla sprzedających) efekt większego dopływu gotówki na rynek. W 201 6 r. nastąpił gwałtowny, bo 21-proc. wzrost liczby niewypłacalnych firm w branży hurtowej.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • 11 20.01.2017

    Jak PIS prowadzi antyrynkową i antydemokratyczną politykę, wprowadza chaos prawny i podatkowy a poseł Kaczyński mówi, że nie jest ważny dla niego wzrost gospodarczy tylko to, żeby Polacy żyli zgodnie z jego wizją świata to mamy efekty takie jakie mamy - wzrost gospodarczy spadł z 4,3% za PO do prawdopodobnie poniżej 2,0% w ostatnim kwartale 2016 a firmy bankrutują bo rynek w niepewnych czasach się zwija.. Nawet Morawiecki wyciszył się już ze swoimi prezentacjami w Powerpoint i o super Polsce za 20 lat bo realia znacznie odbiegają od tego co mówi.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.