25.06.2018/13:13

Detaliści poszerzają ofertę marki własnej o zdrową żywność, produkty dietetyczne i bio

W odpowiedzi na trend zdrowego żywienia detaliści z jednej strony wprowadzają nowe produkty, z drugiej zaś zmieniają te, które już zadomowiły się na rynku, eliminując mniej pożądane przez konsumentów składniki.

Jak zauważa Magdalena Szot, starszy analityk detalu w firmie PMR, od kilku lat Biedronka zmienia skład swoich produktów, eliminując z nich sól, cukier i zbędne składniki. Lidl chce zmniejszyć w produktach marek własnych zawartość soli (m.in. w wyrobach piekarniczych) oraz cukru (zwłaszcza w przypadku płatków śniadaniowych i napojów) o 20 proc. Cel ten ma zostać zrealizowany do 2025 r. W 2017 r. Tesco informowało o analizie 120 produktów pod marką własną (głównie napojów), która zakończyła się zmianą receptur 42 produktów, tak aby na 100 ml danego napoju przypadało mniej niż 5 g dodanego cukru.

Do końca 2018 r. Aldi planuje całkowicie zastąpić olej palmowy w artykułach spożywczych marki własnej jego certyfikowanym przez RSPO odpowiednikiem. W tym roku Aldi również wprowadził markę własną Fair, sygnowaną certyfikatem Fairtrade. Celem francuskiej sieci E.Leclerc jest również zredukowanie o połowę pestycydów używanych do produkcji surowców, z których powstają produkty marki własnej. Sieć daje sobie na to dwa-trzy lata.

– Zgodnie z prognozami PMR, spożycie mięsa na osobę do 2030 r. spadnie o 2,5 proc. (względem 2017 r.). Deklaracje konsumentów odnośnie ich planów ograniczania konsumpcji mięsa sugerowałyby, że ten spadek będzie nawet wyższy. A po produkty wegetariańskie i wegańskie sięgają nie tylko osoby będące na takich dietach, więc i takie pojawiają się na półkach marki własne dedykowane takim produktom (m.in. K-take it veggie, K-Bio, Piotr i Paweł Bio, Tesco Organic, Auchan Bio) czy główne linie marki własnej poszerzane o produkty wegańskie (Pilos, marka sieci Lidl, o napoje roślinne) – wylicza ekspertka.

Wprowadzenie marki GoBio jest kolejnym krokiem wskazanych wcześniej strategii sieci handlowych. Jednocześnie wpisuje się w trend przechodzenia „private labels” w „private brands”, czyli tworzenia marek własnych kompletnych: z wizją, reklamą, docelowo idącą za nimi rozpoznawalnością i lojalnością klientów.

– To się już sieciom udaje. Wśród respondentów badania PMR przeprowadzonego na potrzeby raportu Marki własne detalistów w Polsce 2017, 57 proc. kobiet i 52 proc. mężczyzn biorących udział w wywiadzie (tj. osób znających pojęcie marki własnej) zadeklarowało, że zdarzyło im się iść do sklepu konkretnej sieci właśnie ze względu na ich ofertę produktów marki własnej. Produkt, po który konsument jutra będzie chciał wracać, powinien oferować wysoką jakość (czyli m.in. mieć dobry skład), która będzie kojarzona z jego marką – podsumowuje Magdalena Szot z firmy PMR.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.