12.08.2020/13:48

Dino Polska jest już wyceniane przez rynek na ponad połowę wartości Grupy Jeronimo Martins!

Akcje Dino Polska – choć od kilku dni nieco tanieją – w dłuższej prespektywie należą do najlepszych walorów na GPW. Spółka jest już wyceniana przez rynek na ponad połowę wartości Grupy Jeronimo Martins – właściciela sieci Biedronka – notowanej na giełdzie w Lizbonie.

Na początku sierpnia akcje Dino Polska osiągnęły rekordowe notowania. W poniedziałek 3 sierpnia na zamknięciu sesji kosztowały 226,60 zł, a w jej trakcie warte były nawet 232 zł za sztukę. Od kilku dni obserwujemy korektę, jednak dziś ok. godz. 14 wciąż ich cena to ponad 216 zł. Oznacza to, że obecnie kapitalizacja spółki przekracza 21 mld 176 mln zł.

W tym samym czasie na parkiecie w Lizbonie akcjami Jeronimo Martins handluje się po cenie 14,18 euro sz sztukę, a kapitalizacja spółki wynosi 8 mld 924 mln euro, czyli ok. 39 mld 375 mln euro. Zatem sięgająca korzeniami XVII wieku firma, właściciel największej sieci spożywczej w Polsce – Biedronka ma już ponad 25 proc. udziałów w polskim rynku spożywczym – zarządzająca ponadto sieciami detalicznymi i hurtową w Portugalii i Kolumbii, jest obecnie warta niespełna dwa razy tyle, co Dino Polska.

Jak zauważa na portalu Strefa Inwestorów analityk Rafał Irzyński, Dino jest jedną z najwyżej wycenionych pod względem wskaźnikowym spółek z branży detalicznej na świecie – aktualnie wskaźnik C/Z wynosi 50. Zdaniem analityka, oznacza to, że inwestorzy oczekują utrzymania szybkiego tempa rozwoju spółki, a tym samym dynamicznego wzrostu przychodów i zysku netto.

Jak relacjonował portal wiadomoscihandlowe.pl eksperci DM BOŚ w opublikowanym niedawno raporcie podkreślają, że Dino jest najszybciej rozwijającą się w Polsce detaliczną siecią supermarketów o charakterze proximity zarówno pod względem liczby otwieranych sklepów, jak i dynamiki wzrostu przychodów. Zwracają uwagę, że w ciągu ostatnich 5 lat spółka sukcesywnie poprawiała rentowność; marża zysku brutto na sprzedaży wzrosła z 22 proc. w 2014 do 24,3 proc. w 2019 roku. Zdaniem analityków, ta tendencja powinna się utrzymać w nadchodzących latach, głównie dzięki poprawie warunków współpracy z dostawcami ze względu na rosnącą skalę działalności oraz coraz lepszą strukturę sprzedaży.

Analitycy zmienili prognozy finansowe dla spółki i oczekują mocnego wzrostu przychodów i poprawy rentowności. Prognozują w 2020 i 2021 wzrost EBITDA odpowiednio na 31 proc. i 30 proc. rdr. Przy założeniu dalszej ekspansji w nadchodzących latach zakładają 28 proc. CAGR dla EBITDA na lata 2019-21.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Aron 14.08.2020

    Panie Menager ta bańka nie pęknie bo w przeciwieństwie do was takie firmy jak Dino Biernackiego czy Lidl maja większość swoich sklepów a nie jak wy wynajmowanych, a co za tym idzie koszty operacyjne nie tylko znacznie niższe ale przede wszystkim przewidywalnie-stabilne a u was cyrk na kółkach. Dwa gorsze lata i was nie ma albo się zwijacie. Zobacz gdzie było Dino dwa lata temu a gdzie jest teraz. Biedronka przez dwa lata to tylko dojna krowa zero ekspansji.

  • Zainteresowany 13.08.2020

    Tylko któremu?

  • Marek 13.08.2020

    DO Menager Jeronimo Martins: albo nadmuchana bańka która pęknie z hukiem?:) zobaczymy jak wycena będzie na przestrzeni 1-2 lat

  • Menager Jeronimo Martins 12.08.2020

    Pytanie do wszystkich. Kiedy pęknie ta bańka?
    To jest sztuczne zawyżanie wartości, po to tylko, żeby niebawem sprzedać sieć większemu graczowi.

  • Menager Jeronimo Martins 12.08.2020

    Pytanie do wszystkich. Kiedy pęknie ta bańka?
    To jest sztuczne zawyżanie wartości, po to tylko, żeby niebawem sprzedać sieć większemu graczowi.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także