07.02.2021/12:39

E-sklepy na celowniku przestępców. Polski rynek nie jest wyjątkiem

Wartość światowego handlu internetowego była w ub.r. rekordowa. W Polsce już prawie 80 proc. internautów robi zakupy w sieci, a jeszcze nie tak dawno temu było to zaledwie 9 proc. Ale większy ruch i większe pieniądze w cyberprzestrzeni przyciągają przestępców, których możliwości są coraz większe.

Według danych Digital Market Outlook Statista, rynek e-commerce rósł w ostatnich latach rok do roku po blisko 20 proc., a pandemia koronawirusa jeszcze bardziej podkręciła ten proces. Dostrzegli to również oszuści, co znajduje swoje odzwierciedlenie w liczbach. W 2019 roku ogólnoświatowe koszty związane z cyberprzestępczością wyniosły aż 4 bln dol. Z szacunków Polskiego Barometru Cyberbezpieczeństwa Społecznego wynika, że w br. mają one przekroczyć 6 bln dol.

Fikcyjne sklepy i słupy

Nasz rynek nie jest tu wyjątkiem. – Na początku stycznia br. specjalna grupa prokuratorsko-policyjna rozbiła gang, który stworzył 40 fikcyjnych sklepów internetowych zakładanych na skradzione dane. Każdy z nich przyniósł im średnio kilkaset tysięcy złotych zysku. Zbili fortunę na fałszywych bramkach do wpłat pieniędzy i oferowaniu ekskluzywnej – ale tańszej niż gdzieś indziej – elektroniki w fikcyjnych sklepach – opowiada Adam Kujawiak, ekspert od spraw cyberbezpieczeństwa z firmy Mentor. I dodaje: – Zyski przepuszczali oni przez konta zakładane na tzw. słupy. Jeden z członków szajki założył 200 takich kont. Inny wysłał 40 tys. esemesów o podchwytliwej treści, a kolejny miał w zaszyfrowanym komputerze loginy i hasła do kont kilkudziesięciu tysięcy osób.

Debiutanci szczególnie narażeni

Cyberprzestępstwa dotyczą nie tylko kupujących. Oszustom dają się nabrać również niewielkie sklepy, które właśnie wchodzą na rynek. W internecie możemy zaoferować prawie wszystko. Wiele towarów czasem w ogóle nie przechodzi przez ręce oferenta, tylko od razu trafia do kupującego. Początkujący sprzedawca może uznać, że praktycznie niczym nie ryzykuje, jeśli ograniczy stany magazynowe do minimum, a na początek będzie oferował wyłącznie towar wcześniej zamówiony przez kupującego i nie będzie przyjmował gotówki, to co złego może go spotkać? Tak to wygląda teoretycznie.

– W praktyce okazuje się, że w przestrzeni cybernetycznej wartością są nie tylko produkty, którymi handlujemy. Może się też okazać, że zostaniemy zaatakowani niejako przy okazji, ponieważ złośliwe oprogramowanie paraliżuje wszystko jak leci, bez znaczenia, jaką funkcję pełni dany komputer – mówi Adam Kujawiak. I dodaje: w przypadku zagrożeń cybernetycznych pojęcie ryzyka ma znaczenie globalne, ponieważ zakres terytorialny działania jest trudny do przewidzenia.

Pishingowy atak na sieć Ikea

Ostatnio przed tzw. phisingiem (metoda oszustwa, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję, w celu wyłudzenia poufnych informacji, zainfekowania komputera szkodliwym oprogramowaniem czy też nakłonienia ofiary do określonych działań) ostrzegała swoich klientów Ikea. Oszuści podszywali się pod szwedzką firmę i – kusząc loteriami – promocjami oraz darmowymi talonami, próbowali wyłudzać dane osobowe. Detalista musiał zareagować, bo liczba tego typu przypadków rosła lawinowo. Podobnie było w przypadku firm kurierskich. Pod koniec ub.r. wielu Polaków otrzymało „fejkowe” informacje o konieczności pobrania aplikacji InPostu lub dopłaty do przesyłki kurierskiej.

Tymczasem, wbrew faktom, aż 58 proc. Polaków uważa, że cyberprzestępczość nie stanowi dużego zagrożenia; i to w czasach, gdy na świecie co godzinę dochodzi do tysiąca zorganizowanych cyberataków.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także