03.04.2020/12:13

Ekspert Nielsena: Konsumenci obawiają się o swoją przyszłość

- Praktycznie 100 proc. konsumentów twierdzi, że boi się o siebie i swoje rodziny. Dla każdego zmienił się styl życia i prawie każdy uważa, że koronawirus będzie miał negatywny wpływ na gospodarkę. To wpłynie także na rynek FMCG i decyzje zakupowe – powiedział Konrad Wacławik, ekspert agencji Nielsena podczas webinairu „Covid-19 Impast on FMCG and Retail landscape”.

Wacławik zaznaczył także, że przed pandemią koronawirusa polski konsument był w momencie największego optymizmu od dekady.

– Konsumenci czuli się bezpieczni, jeżeli chodzi o finanse i zatrudnienie. Deklarowali chęć do wydawanie pieniędzy, a konsumpcja napędzała nam wzrost gospodarczy. Pokazują to dane, z których wynikało, że dla konsumentów większym zmartwieniem było zdrowie niż ewentualna utrata pracy – zaznaczył Wacławik. Teraz ma się to zmienić.

Podczas webinairu ekspert Nielsena zwrócił uwagę na to, że w ostatnich tygodniach blisko połowa konsumentów zmniejszyła częstotliwość wizyt w sklepach stacjonarnych. Ponadto 70 proc. konsumentów zamierza utrzymać tę częstotliwość w okresie najbliższych trzech miesięcy.

Ale jednocześnie obserwujemy wzrost koszyka zakupowego - ok. 60 proc. konsumentów robi większe zakupy. Wacławik podkreślił, że przy okazji zakupów w dobie koronawirusa, zmienili oni nieco swój model kupowania. Przede wszystkim starają się robić zakupy w jednym sklepie. Jeżeli nie znajdą w nim ulubionej marki, to kupią ten sam produkt od innego producenta, a nie będą za wszelką cenę szukać produktu, po który sięgali do tej pory, co oznacza wyraźny spadek lojalności względem danej marki. Ponadto ponad połowa konsumentów (53 proc.) deklaruje, że kupuje obecnie większe opakowania produktów, a blisko 40 proc. szuka tańszych wariantów. Co ciekawe, podobny odsetek deklaruje, że nadal kupuje droższe produkty. To efekt tego, że kryzys gospodarczy związany z wirusem jeszcze się nie rozpoczął.

– Kategoriami, które wygrały na zakupach „na zapas”, to żywność mrożona, pakowana oraz produkty higieniczne, jak również produkty związane ze zdrowiem, np. leki otc. Z drugiej strony są kosmetyki i perfumy – te branże najwolniej rozwijają się w momencie dokonywania zakupów na zapas – powiedział ekspert. Całkiem nieźle radzi sobie świeża żywność (wzrost o 24 proc. w ostatnich tygodniach), produkty higieny osobistej (39 proc.), ale także nabiał (27 proc.) oraz  alkohole (18 proc.)

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.