05.10.2020/09:31

Eurelec, sojusz zakupowy E.Leclerc i Rewe, ukarany grzywną 6 mln euro

Międzynarodowy sojusz zakupowy Eurelec, którego członkami są francuska sieć E.Leclerc i niemiecki dealista Rewe, został ukarany pod koniec sierpnia grzywną w wysokości 6,34 mln euro za złamanie obowiązującego we Francji prawa nakazującego zakończenie negocjacji handlowych między dystrybutorami a ich dostawcami w konkretnym terminie - donosi "Les Echos".

Obie sieci oraz zrzeszające je grupa zakupowa oczywiście nie zgadzają się z karą. Twierdzą, że grzywna wlepiona przez DGCCRF - odpowiednik polskiego UOKiK-u - jest niezgodna z prawem europejskim, ponieważ łamie zagwarantowaną w Traktacie o funkcjonowaniu UE swobodę przepływu towarów i usług. Dodatkowym smaczkiem w tej sprawie jest fakt, że siedziba Eurelec mieści się nie we Francji, lecz w Belgii. Pod adresem DGCCRF kierowany jest w związku z tym dodatkowy zarzut braku jurysdykcji.

Szczegółowego uzasadnienia kary - poza wskazaniem na przekroczenie narzuconych odgórnie terminów na domknięcie negocjacji - jeszcze nie znamy. W najbliższych dniach ma ono zostać opublikowane na stronie internetowej DGCCRF.

Komentatorzy z francuskich mediów zwracają uwagę, że najnowsza kara to kolejny wyraźny sygnał, iż rząd Francji obrał sobie na celownik działalność europejskich grup zakupowych. Przypomnijmy, że w 2019 r. sieć E.Leclerc została ukarana na kwotę 117 mln euro za stosowanie niedozwolonych praktyk handlowych. Francuskie władze tłumaczyły, że sieć E.Leclerc wykorzystywała zarejestrowany w Belgii sojusz Eurelec do "obchodzenia francuskiego prawa" i wywierania w ten sposób dodatkowej presji negocjacyjnej na niektórych dostawcach.

Sieć handlowa, począwszy od 2016 r. gdy powstał Eurelec, z roku na rok miała przenosić coraz więcej negocjacji zakupowych z Francji do Belgii. Według francuskiego Ministerstwa Gospodarki, stawiało to w coraz gorszej pozycji negocjacyjnej część dostawców sieci.

E.Leclerc odpierał ówczesne zarzuty. Firma uważała, że stała się celem kampanii rozpętanej przez francuski rząd. Wskazywała przy tym jako rzekomy dowód, że została już wcześniej ukarana na kwotę 108 mln euro w innej sprawie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także