07.07.2020/12:22

Frédéric Guichard, Żywiec Zdrój: Epidemia nie zatrzyma realizacji naszych pomysłów [WYWIAD]

Wracając do trendów – powiedział Pan o zmianie zwyczajów zakupowych i sięganiu po podstawowy asortyment, znany konsumentom. Czy to oznacza, że wprowadzanie na rynek nowości w sytuacji, gdy klienci rzadziej chodzą do sklepów jest trudniejsze?  

Tak, to wyzwanie dla firm. Uważam, jednak że innowacje odniosą sukces, jeżeli będą odpowiednio dopasowane do konsumenta. Przykład – jeżeli konsument szuka napoju, który da mu przyjemne poczucie słodkości, ale jednocześnie nie zawiera cukru, to zechce pójść po niego do sklepu. Kluczem jest także, aby on taki produkt dostrzegł. Zwyczaje zakupowe będą podążać w kierunku mniejszej ilości czasu spędzanego w sklepie. W związku z tym ekspozycja i widoczność produktu będzie jeszcze bardziej istotna niż wcześniej. Ważna będzie również promocja – w przeciwnym wypadku produkt może nie zostać dostrzeżony. Jeżeli chodzi o nasze warianty bezcukrowe, póki co informacja zwrotna z rynku jest pozytywna. Wierzę, że odniosą sukces.

Jak może zmieniać się znaczenie kanałów sprzedaży? Które z nich mogą wynieść najwięcej z obecnej sytuacji? Póki co największym wygranym wydaje się być e-commerce.

Restrykcje, które zostały wprowadzone w celu walki z pandemią, były szczególnie dotkliwe dla hipermarketów i dużych supermarketów, głównie ze względu na ograniczenia w liczbie klientów. Ci zaczęli kupować w Internecie lub chodzić do mniejszych, zlokalizowanych po sąsiedzku sklepów. Stawiam na e-commerce i jego dalszy rozwój. W Polsce jest coraz więcej firm, które świadczą usługi dostawy żywności, a ludzie coraz chętniej zamawiają jedzenie do domu lub pracy, choć nadal popularność zamawiania produktów spożywczych przez Internet nie jest wysoka. W kategorii wody to mniej niż 1 proc., co jest wynikiem bardzo niskim - w innych krajach ten wskaźnik dochodzi do 10 proc. Wiąże się to z faktem, że polscy konsumenci preferowali do tej pory robienie małych zakupów. Chodzili do sklepów po sąsiedzku po jeden jogurt, butelkę wody i coś do zjedzenia na najbliższe dwa dni. A za dwa dni znów wracali. Obecna sytuacja i jej konsekwencje mogą spowodować zauważalne zmiany w zachowaniu konsumentów. Co jednak istotne, e-commerce będzie odgrywał bardziej istotną rolę, jeśli konsumenci będą usatysfakcjonowani obsługą. W pierwszych dniach kryzysu sklepy e-commerce’owe nie były w stanie dowozić produktów do konsumentów w odpowiednim czasie, trzeba było czekać nawet miesiąc. To stanowiło pewną niedogodność. Ale teraz sklepy internetowe są już w stanie poradzić sobie z zamówieniami na bieżąco. Myślę, że ten segment dokona znaczącego progresu, ale serwis musi być perfekcyjny.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.